Na granicy Jeleniej Góry, między osiedlem Orle a Wojcieszycami, w zaroślach w okolicy wałów, ktoś porzucił kilkadziesiąt kilogramów paczkowanego mięsa. Widok szokuje – wśród traw i gałęzi walają się opakowania przeterminowanego mięsa. Krążą przy tym roje much.
Mięso wygląda na sklepowe – zapakowane w folię, z etykietami, kodami kreskowymi i datami przydatności. Ewidentnie pochodzi z większej partii, prawdopodobnie z jednego sklepu lub hurtowni. Nie są to domowe odpady, a tym bardziej nie przypadkowe resztki po grillu. To starannie zapakowany towar, którego ktoś – zapewne nocą – pozbył się w lesie. Mięso zapakowane hermetycznie, z widocznymi etykietami i datami ważności, które już upłynęły..
Tego typu porzucenie odpadów stanowi złamanie przepisów dotyczących gospodarki odpadami oraz może skutkować skażeniem środowiska. Mowa tu o produktach pochodzenia zwierzęcego, które powinny zostać zutylizowane zgodnie z rygorystycznymi procedurami. Porzucenie ich w przestrzeni publicznej to nie tylko przejaw skrajnej nieodpowiedzialności, ale i potencjalne zagrożenie dla zdrowia ludzi i zwierząt domowych.
Sprawą powinna jak najszybciej zająć się policja i odpowiednie służby sanitarne. Należy zabezpieczyć miejsce i usunąć niebezpieczne odpady, zanim zaczną stanowić realne zagrożenie dla okolicznych mieszkańców.
To niestety kolejny przykład na to, że dla niektórych ludzi najważniejsze jest „żeby się opłacało”, a nie „żeby było legalnie i odpowiedzialnie”. I że dopóki nikt nie patrzy – można wszystko. A potem niech się martwią inni.
Zobacz jak wygląda porzucone mięso
Będzie mięsna afera w Jeleniej Górze? Ktoś wyrzucił kilkadziesiąt kilogramów sklepowego mięsa między osiedlem Orle a Wojcieszycami
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A będzie za chwilę jeszcze większa afera, bo ponoć pali się stacja przekaźnikowa „Śnieżne Kotły”
Sprzedaż mięsa powinna być znacznie ograniczona dopóki ludzie nie zaczną szanować żarcia które walą się po śmietnikach i ulicach na każdym kroku
Pewnie z którejś z restauracyjnych kuchni. Restauratorzy dorobkiewicze, aby tylko zaoszczędzić kupując i jak najwięcej zarobić to tak właśnie robią, ze najpierw kupują mięso którego termin do spożycia upływa za dwa dni, a później serwują przepyszne dania, naprawdę tanio…Tylko że przebitka cenowa biorąc pod uwagę cenę jaką zapłacili w sklepie za mięso które wkrótce nie będzie nadawało się do spożycia jest wielokrotna. Ale to nic głupi pseudoturysta i tak zeżre. A co jeśli okaże się, że z nie wszystkiego zakupionego mięsa udało się przygotować pyszne drugie dania? Bo termin już minął trzy dni wcześniej….No właśnie
Restaurator dorobkiewicz to ugotuje nawet takie tydzień po terminie. Mają sposoby aby nadal było pyszne. Sklep nie zaryzykuję takiej zniesławy, poza tym stany magazynowe muszą się zgadzać. Oddają takie mięso do utylizacji które odbiera odpowiednia firma. Stawiam na kierowcę z takiej firmy któremu nie chciało się dojechać z tym do celu i się pozbył po drodze.
Jestem za tym żeby dojść do tego kto to wyrzucił, podarować 5 tysięcy mandatu, napisać mu "mięsną" opinię na stronie jego gastro przybytku na stronie gugla, załączyć zdjęcia i na koniec wrzucić mu to domu żeby mógł delektować się zapachem i wyglądem swoich własności.
Parę lat temu na drodze między polami znaleźliśmy wielki bigbag z odpadami budowlanymi. W środku były też opakowania po przesyłkach z zachowanym adresem odbiorcy. Zgłosiliśmy sprawę policji i urzędnikom w ochronie środowiska. Nic nie mogli zrobić, nawet nie próbowali pojechać do łobuza i postraszyć mandatem, bo adres odnaleziony w śmieciach podobno o niczym nie świadczy. A my szybko dostaliśmy nakaz usunięcia śmieci z naszej drogi i sprawa załatwiona.
Trzeba się zapytać któryś ze sklepów " Biedronka " , ponieważ wyroby firmy " Kraina Mięs " sprzedawana jest właśnie w Biedronkach.
To ja byłem ale to dla bezdomnych chciałem pomóc
Bratu zanieś swojemu , nie będzie musiał kraść po nocach z koleżanką ,????????????????
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Dzisiaj to damo widziałem e Jaworznie ok 8 rano przy Kuzienniczej.
Wyraźnie widać na etykietach Kraina miięs.mozna kupić w biedronce.albo ktoś kupił do restauracji o mu nie poszło,albo ktoś miał w domu w zamrażarce, pojechał na wczasy i padła mu zamrażarka i poszło .????
A będzie za chwilę jeszcze większa afera, bo ponoć pali się stacja przekaźnikowa „Śnieżne Kotły”
Sprzedaż mięsa powinna być znacznie ograniczona dopóki ludzie nie zaczną szanować żarcia które walą się po śmietnikach i ulicach na każdym kroku
Pewnie z którejś z restauracyjnych kuchni. Restauratorzy dorobkiewicze, aby tylko zaoszczędzić kupując i jak najwięcej zarobić to tak właśnie robią, ze najpierw kupują mięso którego termin do spożycia upływa za dwa dni, a później serwują przepyszne dania, naprawdę tanio…Tylko że przebitka cenowa biorąc pod uwagę cenę jaką zapłacili w sklepie za mięso które wkrótce nie będzie nadawało się do spożycia jest wielokrotna. Ale to nic głupi pseudoturysta i tak zeżre. A co jeśli okaże się, że z nie wszystkiego zakupionego mięsa udało się przygotować pyszne drugie dania? Bo termin już minął trzy dni wcześniej….No właśnie