Przyjęty kilka lat temu nowy system segregacji i wywozu śmieci miał w założeniach usprawnić system odbioru śmieci i zapobiec powstawaniu dzikich wysypisk. Wygląda na to, że po trzech latach jego funkcjonowania w gminie Wleń coś idzie nie tak. Dzikie wysypiska powstają niczym grzyby po deszczu.
Te zdjęcia zostały wykonane przez jednego z mieszkańców na drodze w kierunku Dębowego Gaju. Zaledwie kilkaset metrów od kościoła w Marczowie. Wygląd śmieci wskazuje, że to wysypisko powstało stosunkowo niedawno. Poza „zwykłym” gruzem budowlanym starym sprzętem AGD i odpadami wala się tam kilkaset kilogramów połamanych płyt azbestowych!




źródło : http://wleninfo.pl
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
bo gminy powinny przyjmować śmieci a nie wprowadzać limity kto co oddaje. Jakoś na zachodzie smieci zabieraja a nie pytaja co i ile sie oddaje
bo gminy powinny przyjmować śmieci a nie wprowadzać limity kto co oddaje. Jakoś na zachodzie smieci zabieraja a nie pytaja co i ile sie oddaje