Dziś w godzinach popołudniowych doszło do awarii autobusu MZK na terenie gminy Podgórzyn.
W wyniku awarii autobusu komunikacji miejskiej linii nr 4 jadącego w stronę Przesieki, doszło do poważnego wycieku. Substancja ropopochodna została rozlana nie tylko na jezdni ale również dostała się do przepływającego w pobliżu potoku. Działania straży pożarnej polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia oraz związaniu plamy oleju sorbentem. Strażacy starali się również zneutralizować zanieczyszczenie potoku.
Awaria autobusu MZK. Plama ropy na jezdni w rzece
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Podgórzyn pozazdrościł Szklarskiej Porębie brudnej rzeki i mamy skutek. Brawo!
Cytat ..." Awaria autobusu MZK. Plama ropy na jezdni w rzece " WOW , autor tego musi byc PiSowcem !!! Jezdnia w rzece , GENIUSZ
No idio ta . Nawet awaria autobusu kojarzy mu się z polityką .Czas podjąć skuteczniejsze leczenie schizofreniku.
Nie idioto. Na jezdni i w rzece. Gdybyś nie był ślepy i umiał czytać to byś się nie ośmieszał.
To słynny Miro pstrykał zdjecia w czasie jazdy i w coś przywalił
Rzeka puszczona do zalewu Sosnówka - czuć zapach ropy w ujściu do zalewu.
Niezły kit wypisujecie z tą awarią. Kierowca linii 4 jechał po swojej trasie z Jeleniej Góry do Przesieki, na wysokości dawnego pensjonatu Cichy Potok w Podgórzynie a dokładnie przy budynku Żołnierska 75 (co widać na tych zdjęciach) jest most i ostry na prawo do góry zakręt. Prawda jest taka że kierowca z byt szybko wykonywał ten zakręt, pech chciał że z góry jechał dużo większy autobus wycieczkowy, kierowca autobusu nr 4 zaczął nagle trąbić by ten z góry go przepuścił a w sumie to były ułamki sekund. Oczywiście kierowca autobusu wycieczkowego sygnały zignorował a pan kierowca autobusu miejskiego nr 4 by ratować się przed czołowym uderzeniem ściął zakręt na tyle że przeleciał bokiem autobusu po całym tym żywopłocie co widać na zdjęciu nr 6. i kolejny pech chciał że pod tym płotem wystawał wysoki kamień. Było czuć siedząc w autobusie jak ten kamień przez ok. dwa metry uderza przez metalowe elementy tego autobusu. Efektem tego było że z baku zaczęło wyciekać paliwo i zanim pasażerowie wysiedli z tego autobusu już było czuć paliwo w autobusie. Kolejny pech że wypadek zdarzył się w takim miejscu że te paliwo spłynęło prosto za zakrętem do mostu a tuż przy nim wpływało prosto do rzeki. Najciekawsze jest to że ten żywopłot i ten feralny kamień widać na zdjęciu numer 6. Tym autobusem też jechali pasażerowie i tak to zostało tutaj po przeżyciach opisane.
Oj, Mirek, Mirek, wstydzisz się podpisać?
Droga była zła, albo podwozie... podwozie też było złe.
Podgórzyn pozazdrościł Szklarskiej Porębie brudnej rzeki i mamy skutek. Brawo!
Cytat ..." Awaria autobusu MZK. Plama ropy na jezdni w rzece " WOW , autor tego musi byc PiSowcem !!! Jezdnia w rzece , GENIUSZ
No idio ta . Nawet awaria autobusu kojarzy mu się z polityką .Czas podjąć skuteczniejsze leczenie schizofreniku.