Reklama

Auto zapadło się na drodze

04/04/2016 13:49

Poruszanie się samochodem po Gryfowie Śląskim staje się coraz bardziej niebezpieczne. W niedzielę, 3 kwietnia 2016 roku na ulicy Akacjowej podczas próby zaparkowania samochodu pod kołem auta zapadła się nawierzchnia.

 

– Ok godziny 19:00  podjechaliśmy pod blok przy ul. Akacjowej w Gryfowie Śląskim, przy którym parkujemy auto. Zatrzymaliśmy się i próbowaliśmy lekko cofnąć do tyłu. No i niestety prawy przód opadł i oparł się przednim zderzakiem na asfalcie. Wysiadłem z auta myślałem że złapaliśmy kapcia. Po otworzeniu drzwi okazało się że osunął się asfalt w głąb ziemi. Auto ugrzęzło na dobre. – wyjaśnia nam pan Paweł, poszkodowany kierowca. Na miejsce zdarzenia wezwana została Policja. Funkcjonariusze spisali notatkę i poinformowali poszkodowanego, że jeżeli chce zgłosić w tej sprawie roszczenia to powinien zwrócić się do zarządcy drogi. Przyjechało także dwóch pracowników z wodociągów i zabezpieczyło miejsce. – Na pytanie kto za to odpowiada odpowiedzieli że nie wiedzą ale prawdopodobnie podmyła woda. A trzy dni wcześniej na tej ulicy prowadzili swoje roboty – dodaje pan Paweł.
 


Ulica Akacjowa w Gryfowie Śląskim jest w zarządzie dróg gminnych. Potwierdza to pan Arkadiusz Klask - Podinspektor ds. drogownictwa z gryfowskiego urzędu

O przyczyny zaistniałej sytuacji zapytaliśmy panią Małgorzatę Uhornicką, Dyrektor Zakładu Budżetowego Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Gryfowie Śląskim, która potwierdza, iż już wcześniej w tym miejscu pracownicy uzupełniali tłuczniem ubytki w drodze powstałe na skutek podmywania. Na zdjęciach z miejsca zdarzenia wyraźnie widać, iż na tym fragmencie drogi nie ma nawierzchni asfaltowej. Dzisiaj zapadlisko zostało rozkopane i na głębokości ok. 3 metrów udało się zlokalizować usterkę.

- Okazuje się, iż w sieci kanalizacyjnej była duża dziura i to spowodowało zapadnięcie – wyjaśniapani dyrektor Uhornicka. Dziura w sieci mogła istnieć od dawna. Teraz należy wymienić ok 10 metrowy odcinek rury, zasypać wykop i utwardzić – Usunięcie całości to myślę, gdzieś około trzech dni – dodaje pani dyrektor. 

Za powstałe straty poszkodowany może zwrócić się do swojego ubezpieczyciela, który z kolei zwróci się do zarządcy drogi o wypłatę odszkodowania. Każdy poszkodowany ma na to do trzech lat, jednak w takich przypadkach warto zgłosić to niezwłoczne. Ciężar udowodnienia okoliczności zaniechania lub niedopełnienia obowiązków przez zobowiązanego zarządcę spoczywa, zgodnie z art. 6 kc, na poszkodowanym, który dochodzi odszkodowania. Dla odpowiedniego zabezpieczenia roszczeń osoby poszkodowanej konieczne jest zgromadzenie odpowiednich dowodów potwierdzających zaistniałą szkodę i jej rozmiary. Wskazać tu należy dowody z miejsca zdarzenia takiej jak: notatka policyjna lub straży miejskiej, oświadczenia świadków zdarzenia, oświadczenia osób zamieszkujących w pobliżu, a także, jeżeli jest to możliwe zdjęcia z miejsca zdarzenia ukazujące rozmiary powstałej szkody. 
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Tomas - niezalogowany 2016-04-05 23:45:33

    Do przodu się nie cofa :p

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    CofkaDoPrzodu - niezalogowany 2016-04-05 22:50:44

    Gdyby jednak lekko cofnął do przodu, a nie do tyłu na pewno nic by się nie zdarzyło.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Straż wiejska - niezalogowany 2016-04-04 21:44:47

    Potwierdza to pan Arkadiusz Klask, plask, mlask, kraks.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo 24jgora.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości