Kara pozbawienia wolności nawet do 5 lat grozić może mężczyźnie zatrzymanemu przez jeleniogórskich policjantów. Jest on podejrzany o kradzieże sklepowe, których dopuścił się w warunkach „recydywy” i uczynił sobie z nich stałe źródło dochodu. Policjanci ustalili, że ma on na koncie co najmniej 4 takie czyny, a straty pokrzywdzonych wynoszą blisko 1000 złotych. Teraz odpowie za to przed sądem.
Policjanci z Wydziału Kryminalnego z Komisariatu I Policji w Jeleniej Górze ustalili, a następnie zatrzymali 57-letniego mężczyznę podejrzanego o kradzieże.
Jak ustalili funkcjonariusze, mężczyzna przestępstw tych dopuścił się od czerwca do sierpnia br. w Jeleniej Górze. Wykorzystywał on chwilową nieuwagę pracowników w dyskontach spożywczych i marketach budowlanych, a następnie kradł. Jego łupem padły artykuły spożywcze i elektronarzędzia. Łączne straty pokrzywdzonych wynoszą blisko 1000 złotych. Funkcjonariusze ustalili, że mężczyzna ma na koncie co najmniej 4 takie czyny, których dopuścił się ich w warunkach „recydywy„ i uczynił sobie z tego procederu stałe źródło dochodu.
57-latek został zatrzymany na podstawie zebranych informacji oraz po analizie nagrań z kamer monitoringów sklepowych. Mężczyzna oświadczył, że skradzione mienie sprzedał przygodnie napotkanym osobom.
Obecnie policjanci wyjaśniają szczegółowo wszystkie okoliczności tej sprawy.
Teraz za kradzieże odpowie on przed sądem, a grozić mu może nawet do 5 lat pozbawienia wolności.
podinspektor Edyta Bagrowska
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Icek stara szychA
Panie/ Pani pisząca powyższy artykuł. Pytanie: jeśli przez 2 miesiące nakradł na 1000 zł,to jak można to nazwać: stałym źródłem dochodu?
To było dla niego takie 500+
Jeśli 5 lat za 1000 zł, to po ile powinni dostać pisowscy megazłodzieje? Wychodzi, że nieskończoność.
Stale źródło dochodu i kradzież na kwotę 1000zl ? Co za bzdury! Policja już przechodzi sama siebie ,potrafią tylko złapać drobnego złodziejaszka co nikomu krzywdy wielkiej swoim marnym czynem nie zrobił i dowalić mu nie wiadomo ile ,jakby co najmniej grube miliony nakradł .Prawda jest taka że dla nich tylko statystyki się liczą a na bandytów to brak im odwagi i umiejętności a mało tego to jeszcze często wchodzą z takimi w układy i sami dorabiają tym do swoich psich ochłapów.
Icek stara szychA
Panie/ Pani pisząca powyższy artykuł. Pytanie: jeśli przez 2 miesiące nakradł na 1000 zł,to jak można to nazwać: stałym źródłem dochodu?
To było dla niego takie 500+