Pomimo ograniczeń dotyczących liczby osób przewożonych środkami transportu zbiorowego, jeden z kierowców na terenie gminy Lubawa kilka dni temu nie dostosował się do obostrzeń. Mundurowi nałożyli na kierowcę mandat karny w kwocie 500 złotych.
Zgodnie z nowymi wytycznymi Rady Ministrów podróżując środkami komunikacji publicznej należy pamiętać, że ilość pasażerów w pojeździe nie może przekroczyć połowy liczby miejsc siedzących. Obowiązek ten dotyczy również przewoźników prywatnych.
Przykładem niestosowania się do zaleceń jest sytuacja, która miała miejsce kilka dni temu na terenie gminy Lubawka. Policjanci zatrzymali do kontroli autobus przewożący pracowników do pobliskiego zakładu pracy. Jak się okazało w autobusie było 54 miejsc siedzących, a więc dopuszczony przewóz to 27 osób. Pasażerów w chwili kontroli było 52. Niestety część z nich zmuszona była kontynuować pieszo podróż do pracy. W związku z zaistniałą sytuacją funkcjonariusze nie znaleźli żadnych podstaw, aby w świetle nowo wprowadzonych przepisów potraktować ulgowo kierowcę za tak nieodpowiedzialne zachowanie.
Kierowca za złamanie obowiązującego nakazu przewożenia wyznaczonej przepisami liczby osób został ukarany mandatem karnym w kwocie 500 złotych.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
"Nieodpowiedzialne zachowanie"! Na taki komentarz mógł sobie pozwolić tylko ktoś, kto nigdy nie prowadził autobusu. Kierowca w obecnym czasie jest oddzielony od pasażerów foliową zasłoną i nie jest w stanie kontrolować ilości osób, bo po prostu ich nie widzi. Oczywiście w lusterku widzi wsiadających, teoretycznie może ich policzyć, ale jak ma wyegzekwować ilość pasażerów? Po 27 ma nagle zamknąć drzwi, przytrzasnąć nimi resztę wsiadających? Czy może wyjść do nich? Nie po to ze względów bezpieczeństwa jest od nich odgrodzony, by do nich wychodzić i ich pouczać. Każdy ma świadomość obostrzeń, pasażerowie też i to oni powinni odpowiadać za pakowanie się tam, gdzie już nie ma dla nich miejsca. Kierowca jest od tego, by bezpiecznie dowieźć ich do celu. A określenia typu "nieodpowiedzialne zachowanie" pod adresem kierowcy, który jest jednym z narażająvych swoje zdrowie dla innych, jest nie na miejscu.
przecież jechali do pracy! na piechotę mogli stworzyć większe zagrożenie! ludzie !
Normalnie kryminalista ! Przecież to nie jego wina że musi zawieść ludzi do pracy . Masakra.Ciekawe kto mu odda za mandat !
Te przepisy są kompletnie do bani.Ilość osób w autobusie powinna być od wielkości autobusu/tramwaju a nie od ilości miejsc siedzących.W niektórych małych pojazdach typu mini np Mercedes Stario potrafi być więcej miejsc siedzących niż w autobusie klasy midi.Kompletnie kuriozalne sytuacje są w miastach gdzie są tramwaje.Więcej osób ma prawo jechać w autobusie niż w wielkim tramwaju.
I jeszcze do redakcji: to LUBAWA czy LUBAWKA ? Różnica jest kolosalna :)
W obecnych czasach policja jest bez serca, to taki diabeł. Oczywiście mowa co do niektórych ludzi tam pracujących. Niestety do policji przyjmują też jełopów i mamy to co mamy. Sorry ale żyjemy w trudnych czasach a co niektórzy policjanci zachowują się egoistycznie.
Zalecana poprawa nazwy gminy- albo Lubawa albo Lubawka ???
Chory przepis (z resztą jak każdy autorstwa pisu). Jeśli ktoś nie wsiada na jednym z pierwszych przystanków na trasie, to może przez część dnia wogóle nigdzie nie dostać autobusem. Wystarczy, że autobus rusza z dużego osiedla i po dwóch przystankach limit pasażerów jest wypełniony i co mają zrobić wtedy ludzie na dalszej części trasy? Następny autobus za godzinę i znowu powtórka sytuacj z przed godziny... No a kierowca? Wie że ma 15 miejsc. Wsiadło mu 12 ludzi, następny przystanek wysiadło 8, chce wsiąść 13 i teraz co? Ma sobie stawiać kreseczki żeby wszystko ogarniać
Masakra jakaś. Ale w sumie to kierowca wolał zaryzykować i świadomie zabrał wszystkich pracowników do pracy bo na samą myśl że zatrzaśnie drzwi przed nosem kilkunastu osobą czekającym na przystanku mogłoby się skończyć dla niego linczem. Nie chciałbym być teraz kierowcą. Chore przepisy. Wyobrażacie sobie to. Na przystanku stoi kilka osób wkurwio..ch czy kierowca ich zabierze czy nie.
"Nieodpowiedzialne zachowanie"! Na taki komentarz mógł sobie pozwolić tylko ktoś, kto nigdy nie prowadził autobusu. Kierowca w obecnym czasie jest oddzielony od pasażerów foliową zasłoną i nie jest w stanie kontrolować ilości osób, bo po prostu ich nie widzi. Oczywiście w lusterku widzi wsiadających, teoretycznie może ich policzyć, ale jak ma wyegzekwować ilość pasażerów? Po 27 ma nagle zamknąć drzwi, przytrzasnąć nimi resztę wsiadających? Czy może wyjść do nich? Nie po to ze względów bezpieczeństwa jest od nich odgrodzony, by do nich wychodzić i ich pouczać. Każdy ma świadomość obostrzeń, pasażerowie też i to oni powinni odpowiadać za pakowanie się tam, gdzie już nie ma dla nich miejsca. Kierowca jest od tego, by bezpiecznie dowieźć ich do celu. A określenia typu "nieodpowiedzialne zachowanie" pod adresem kierowcy, który jest jednym z narażająvych swoje zdrowie dla innych, jest nie na miejscu.
przecież jechali do pracy! na piechotę mogli stworzyć większe zagrożenie! ludzie !
Normalnie kryminalista ! Przecież to nie jego wina że musi zawieść ludzi do pracy . Masakra.Ciekawe kto mu odda za mandat !