Do dramatycznych scen doszło w poniedziałek (14.08) w Sosnówce. Życie 50-letniego mężczyzny uratowali strażacy z miejscowej OSP.
Do zdarzenia doszło przed godziną 22:00. 50-letni mężczyzna po użądleniu przez szerszenia doznał silnego wstrząsu anafilaktycznego, którego skutkiem było nagłe zatrzymanie krążenia.
Pierwsi na miejscu zdarzenia, w pojawili się strażacy z OSP KSRG Sosnówka, którzy nie dość, że prowadzili RKO do czasu przybycia naszego zespołu, to jeszcze użyli automatycznego defibrylatora - AED - informuje Pogotowie Ratunkowe w Jeleniej Górze.
Po przyjeździe zespołu pogotowia mężczyzna został przekazany w ręce ratowników, którzy objęli go zaawansowaną opieką medyczną oraz przetransportowali na Szpitalny Oddział Ratunkowy Wojewódzkiego Centrum Szpitalnego Kotliny Jeleniogórskiej.
Słowa uznania należą się strażakom ochotnikom z OSP KSRG Sosnówka, którzy w wolnym czasie podjęli szybkie i skuteczne działania ratując ludzkie życie. To zdarzenie pokazuje również jak ważne jest doposażanie jednostek w automatyczne defibrylatory AED.
Dziękujemy i przybijamy wirtualną piątkę ze strażakami OSP KSRG Sosnówka, bo po raz kolejny pokazaliście klasę i razem mogliśmy uratować komuś życie - czytamy na fanpage pogotowia.
# 50-latek omal nie stracił życia po użądleniu przez szerszenia
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
To jednak defibrylator uratował życie a nie szkaplerz.Jednak wiedza a nie wiara.
Dobrze,że nie czekali na szkaplerz.
O 22 to szerszenie powinny już spać.
W sumie racja,one idą spać z kurami.
Nie wszyscy mogli przeczytać na fanpage pogotowia - Mario blokuje tych co za dużo wiedzą i mówią :D
Wielkie brawa i SZACUNEK NIEUSTAJĄCY dla strażaków z OSP KSRG Sosnówka.!!!???????????????????????????? Zawsze można na nich liczyć! Pozdrawiam serdecznie.
Wielkie brawa i SZACUNEK NIEUSTAJĄCY dla strażaków z OSP KSRG Sosnówka.!!!Zawsze można na nich liczyć! Pozdrawiam serdecznie.
zabrali go na jeleniogórski sor i pewnie wsadzili w gips bo tam nic innego nie robią
To jednak defibrylator uratował życie a nie szkaplerz.Jednak wiedza a nie wiara.
Dobrze,że nie czekali na szkaplerz.
O 22 to szerszenie powinny już spać.