Podczas 17 odsłony Tymex Boxing Night w Pionkach, Oskar Wierzejski skrzyżował rękawice z Ukraińcem Vasylem Halychem, byłym mistrzem Ukrainy juniorów w boksie, a ostatnio zwycięzcą trzeciej edycji popularnej Gromdy, czyli walki na gołe pięści.
Walka miała bardzo mocne otwarcie. Wierzejski od razu ostro ruszył na rywala, wyprowadzając kilka bardzo mocnych i celnych ciosów. Halych jednak nawet się nie zachwiał Był co prawda bardzo chaotyczny, miał kłopoty z gardą ale choć ciosy, które przyjmował, powaliłyby niejednego rywala, na nim zdawały się nie robić wrażenia.
W drugiej rundzie bombardowanie trwało. Na szczęście dla obu pięściarzy nie każdy cios trafiał i rękawice często pruły powietrze. Mimo wszystko był to dobry, bardzo dynamiczny fragment walki.
W trzeciej rundzie inicjatywę trochę niespodziewanie przejął prący wciąż do przodu Ukrainiec, cały czas szukający jednego przełamującego ciosu. Niebezpiecznie dla Wierzejskiego robiło się zwłaszcza przy linach.
Czwarta runda to już wyraźny kryzys Wierzejskiego. Halych parł do przodu jak czołg odporny na trafienia. Oskar wykorzystał jednak krótką przerwę pod koniec starcia na wymianę ochraniacza i skontrował rywala.
Piątą rundę lepiej zaczął jeleniogórzanin. Raz za razem trafiał Halycha, ale ten sprawiał wrażenie jakby się już do ciosów przyzwyczaił. Stało się jasne, że o sukcesie w tej walce zadecyduje siłą fizyczna. Oskar wydłużał dystans, celniej trafiał ale w ostatniej akcji nadział się na kontrę, która trochę nim zachwiała.
Szósta runda to znów kłopoty Wierzejskiego. Nie potrafił powstrzymać rywala, który nie dawał mu chwili na złapanie oddechu. To była dobra runda w wykonaniu Vasyla Halycha, który zanotował w niej więcej wyraźnych akcentów.
Walka nie wątpliwie była bardzo trudna do punktowania. Ostatecznie dwaj sędziowie punktowali po 57:57 a jeden 58:56 dla Halycha. Dwa remisy do jednego oznaczało, że cała walka nie została rozstrzygnięta.
Czy będzie rewanż? Obaj pięściarze na gorąco, jeszcze w ringu zadeklarowali gotowość do kolejnej walki. Halych zaproponował nawet walkę na gołe pięści.
Mam jaja ale na gołe pięści szkoda mi rąk - odparł z uśmiechem Wierzejski.
- Mam jaja ale na gołe pięści szkoda mi rąk - Oskar Wierzejski po remisie w ringowej bitwie