Jeleniogórscy policjanci zatrzymali mężczyznę, który przywłaszczył telefon komórkowy o wartości 749 zł. Do zdarzenia doszło na jednej z ulic w Szklarskiej Porębie. Mężczyzna zauważył pozostawiony na ławce telefon komórkowy i go zabrał, w myśl panującego przekonania „znalezione nie kradzione”. Teraz za popełniony czyn odpowie przed sądem. Czyn ten zagrożony jest karą grzywny, karą ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
Policjanci ze Szklarskiej Poręby ustalili, a następnie zatrzymali 65-letniego mieszkańca powiatu karkonoskiego podejrzanego o przywłaszczenie mienia.
Jak ustalili funkcjonariusze, do zdarzenia doszło 29 sierpnia 2020 roku w Szklarskiej Porębie. 65-latek, przechodząc obok, na ławce zauważył pozostawiony telefon i go zabrał. Pokrzywdzony poniesione straty oszacował na 749 złotych.
Powiadomieni o przestępstwie policjanci rozpoczęli poszukiwanie osoby, która dopuściła się tego czynu. Funkcjonariusze na podstawie uzyskanych w tej sprawie informacji oraz analizy nagrań z kamer monitoringu wytypowali 65-letniego mężczyznę jako podejrzewanego o ten czyn. Mężczyzna oświadczył, że telefon sprzedał w jednym z lombardów. Obecnie policjanci wyjaśniają szczegółowo wszystkie okoliczności tej sprawy oraz prowadzą czynności, których celem jest odzyskanie telefonu.
Teraz mężczyzna za przywłaszczenie mienia odpowie przed sądem. Czyn ten zagrożony jest karą grzywny, karą ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
Policja przypomina, że karalne jest zabranie dla siebie znalezionej, cudzej rzeczy.
Każdy kto znalazł cudzą rzecz jest zobowiązany w ciągu dwóch tygodni od dnia jej znalezienia do zawiadomienia o tym fakcie na przykład Policji lub w inny możliwy sposób poszukać jej posiadacza. Znalazca może uwolnić się od odpowiedzialności za przedmiotowe zachowanie pomimo nie zawiadamiania Policji lub stosownego organu, jeśli podjął stosowne kroki w celu poszukiwania właściciela rzeczy. Można na przykład zamieścić ogłoszenie w Internecie, prasie lub umieścić własne ogłoszenie w miejscach publicznych, których charakter na to pozwalają (tablice w parkach, słupy ogłoszeniowe itp.).
Pamiętaj: Nie zwracając znalezionej rzeczy dokonujemy przywłaszczenia. Jeżeli wartość tej rzeczy nie przekracza 500 zł, popełniania się wykroczenie. W sytuacji gdy jej wartości przekracza kwotę 500 zł, grozi odpowiedzialność za popełnienie przestępstwa.
Wykroczenie to może być popełnione zarówno w sposób umyślny, jak i nieumyślny. Jest to tak zwane wykroczenie formalne z zaniechania, ponieważ istotą tego czynu jest zaniechanie stosownej reakcji.
podinspektor Edyta Bagrowska
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A gosc z lombardu ile dostanie
nic jest w plecy nie ma siana i telefonu :)
Ciekawe, kiedy zaczną znajdować te kradzione
29 sierpnia bieżącego roku?
Nigdy nikt nie porusza tematu że lombard to legalny paser,który w najgorszym wypadku jest stratny o kradzione fanty.Kolejna sprawa to że np rower skradziony we Wrocku znajdzie się w lombardzie w Zgorzelcu i odwrotnie.Nie chce mi się wierzyć że piwniczny pato złodziej jedzie tak daleko go opchnąć.
Lombardy to legalne paserstwo..
Dziwna historia z tym telefonem, mąż telefon zgubił, operstor mógł tylko zablokować połączenia, a policja no cóż rozłożyła ręce. Naszczescie telefon się nalazł, więc dziwi mnie fakt, że POLICJA zaangażowała się do poszukiwań zguby, może dlatego, że nie jeleniogorska przepraszam KARKONOSKA!
Ja znalazłam smartfona na poboczu ulicy mało uczęszczanej.Próbowałam się dodzwonić ale nie było środków na koncie To ze swojego dzwoniłam na numery aż trafiłam na mamę .Zgubił chłopczyk i dziękując powiedział cytuję ,kto inny by nie oddał , To było najpiękniejsze podziękowanie
a co bedzie gdy znajde naga sasiadke w swoim lozku? zanim oddam mozna pouzywac ?
Było napisane w artykule, ze w ciągu dwóch tygodni trzeba zgłosić. Kupa czasu na igraszki.
Myślę, że to kolega z branży zostawił telefon na ławce, bo policjantka z Cieplic kiedy córce telefon w szkole skradziono wykazała się szczególnie olewatorską postawą. Uwierzyć nie mogłem, że można tak lekceważąco podchodzić do prostych spraw i oczywiście sprawcy nie ustalić.
A gosc z lombardu ile dostanie
nic jest w plecy nie ma siana i telefonu :)
Ciekawe, kiedy zaczną znajdować te kradzione