Po zakończeniu sezonu Gryf Gryfów Śląski rozstał się z dotychczasowym trenerem, Zygfrydem Borkowskim. Od tygodnia na ławce trenerskiej zastąpił go Robert Rodziewicz, w piłkarskim środowisku po prostu „Bercik”.
Robert Rodziewicz, trener GKS „Gryf” Gryfów Śląski
- Swoją karierę piłkarską zaczynałem w grupach juniorskich Karkonoszy Jelenia Góra, następnie w tym klubie zadebiutowałem w seniorach w IV lidze. Później zostałem wypożyczony na pół roku do LZS Łomnica. Dalszą karierę kontynuowałem w Olimpii Kowary, gdzie z klasą okręgową awansowaliśmy do IV ligi i walczyliśmy przez dwa sezony o III ligę, ale się nie udało .
Jestem trenerem od 4 lat, trenuję grupy młodzieżowe, wcześniej w KKS Jelenia Góra, obecnie w Akademii Piłkarskiej MOS Karkonosze, która się łączy z klubem Karkonosze Jelenia Góra i od nowego sezonu będę także trenerem grup młodzieżowych w KS Karkonosze i jednocześnie tutaj w Gryfie .
Lwówecki.info : - To chyba Pana największe wyzwanie życiowe?
Robert Rodziewicz
- Na tą chwilę chyba tak. Na pewno największe sportowe.
Zdarzyła się taka okazja, myślę, że nie mogłem z niej nie skorzystać. Dostałem propozycję z Gryfa, długo się nie zastanawiałem dla mnie to jest duży awans jako dla trenera myślę, że wszystko pójdzie w dobrym kierunku.
Lwówecki.info – Ma Pan pomysł drużynę i na pracę z nią przez cały sezon?
Robert Rodziewicz
- Na tą chwilę przyglądam się drużynie. Znałem paru chłopaków, ale większości nie znam. Myślę, że pomysł jakiś jest. Wiem, że to jest bardzo zdolna drużyna potrafiąca grać w piłkę, jest w niej dużo bardzo zdolnych chłopaków myślę, że wystarczy dobrze poukładać tą drużynę i będzie to naprawdę solidna drużyna w okręgówce, która może się włączyć w grę o awans o najwyższe miejsca. Taki jest mój cel. Pomysłem będzie oczywiście gra w piłkę. Będę chciał aby tutaj przychodziło jak najwięcej kibiców. Będziemy starać się grać tą piłką, strzelać jak najwięcej bramek, żeby to zachęciło młodzież do trenowania w tym klubie i żeby kibice przychodzili nas oglądać i dopingować.
Lwówecki.info – Czy będzie Pan trenował także gryfowskich juniorów?
Robert Rodziewicz
- Na tą chwilę zajmuje się tylko grupą seniorską, ale myślę, że bacznie się będę przyglądał juniorom, bo myślę, że to jest przyszłość klubu. Wymogi są takie, że musi grać tych dwóch młodzieżowców i zawsze fajnie jest jak ci młodzieżowcy są z danego miasta nie trzeba gdzieś szukać innych a myślę, że tutaj jest potencjał nawet widząc po dzisiejszym turnieju jest tu paru fajnych młodych chłopaków, więc warto na nich stawiać. Myślę, że to tylko zaprocentuje .
Lwówecki.info – Jakieś planowane zmiany w drużynie, nowi zawodnicy?
Robert Rodziewicz
- Na tą chwilę jest parę rozmów prowadzonych z paroma zawodnikami z okolicznych klubów, i z klubów bliżej Jeleniej Góry. Zostałem zobligowany żeby poszukać jakiś wzmocnień. Myślę, że jak tylko się nadarzy jakaś dobra okazja i będzie to naprawdę solidne wzmocnienie a nie tylko uzupełnienie składu. Będą to osoby, które mają wzmocnić Gryfa i na tych pozycjach na których będą oni najbardziej potrzebni. Jak się przyjrzę drużynie, zobaczę gdzie ta drużyna ma braki, gdzie trzeba coś wzmocnić i wtedy z Prezesem, z Zarządem będziemy podejmować decyzje na temat, kogo byśmy chcieli tu sprowadzić.
Lwówecki.info – W tym momencie wakacje, jakieś plany treningów?
Robert Rodziewicz
- W tym momencie tak, wakacje. Chłopaki dzisiaj otrzymali ode mnie rozpiski na okres dwóch tygodni. Jest to taki okres przed przygotowawczy, są tam zajęcia na siłowni, bieganie, basen, odnowy różnego rodzaju i myślę, że oni z miłą chęcią będą chcieli indywidualnie się przygotowywać. Ruszamy 14-go lipca o godzinie 18-tej tutaj na stadionie w Gryfowie Śląskim z przygotowaniami do sezonu i myślę, że wszystko pójdzie w dobrym kierunku.
Jestem jak najbardziej pozytywnie nastawiony do tego, myślę, że Gryfów Śl. nie będzie walczył tylko o utrzymanie, ale że zadomowi się w tej okręgówce na dłużej a może w przyszłości pójdzie dalej. Ale to są tylko moje ciche marzenia.
Zarząd Gryfa obdarzył Roberta Radziewicza wielkim zaufaniem. Również piłkarze pokładają w nowym trenerze duże nadzieje. - Nikt z klubu nie odchodzi, zawodnicy mocno trzymają się razem –mówi Prezes Gryfa Andrzej Badermann . Najbliższe spotkania pokażą jak nowego trenera przyjmą kibice.
Panu Robertowi życzymy wszystkiego najlepszego, spełnienia tych najcichszych marzeń i rychłego awansu z Gryfem do IV ligi.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze