W sobotę (01-11) około godziny 20:30 strażnicy miejscy udali się na ulicę Wrzosową gdzie wg zgłoszenia suczka wraz ze szczeniakami została wyrzucona z mieszkania.
Na miejscu mieszkańcy wskazali strażnikom leżącą przed budynkiem, na betonie, suczkę wraz z siedmioma nowo narodzonymi szczeniakami. Temperatura powietrza w tym miejscu wynosiła około zera stopni.
Funkcjonariusze szybko dotarli do właściciela piesków. Ten oświadczył, że nie jest w stanie zajmować się nimi więc wyniósł je przed dom doskonale wiedząc jaki los je spotka. Okazało się, że w domu znajdują się jeszcze dwa psy. Na miejsce zostali wezwani pracownicy Schroniska dla Małych Zwierząt.
Strażnicy poinformowali właściciela, że zwierzęta zostają mu odebrane w związku z dopuszczeniem się szeregu zaniedbań w opiece nad nimi. 60 letni właściciel psów przyznał się, że zaniedbania, których się dopuścił zagrażały życiu i zdrowiu psów . Żaden z psów nie posiadał książeczki zdrowia. Nie były również nigdy szczepione. Pracownicy schroniska odłowili psy i przewieźli do schroniska.
Właściciel psów swoje postępowanie będzie musiał wyjaśnić przed sądem.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Do więzienia z dziadem! Zwierzęta też maja uczucia, nie można ich tak traktować!A jak nie więzienie to wywieść dziada na środek borów dolnośląskich i niech sobie radzi...ha ha ha
Bydlak tyran z takim od razu do komory ! Życzę mu wszystkiego co najgorsze. Niech sąd nie ma litości dla takich
wyrzucić go na bruk gnoja
wyrzucić go na bruk gnoja
Do więzienia z dziadem! Zwierzęta też maja uczucia, nie można ich tak traktować!A jak nie więzienie to wywieść dziada na środek borów dolnośląskich i niech sobie radzi...ha ha ha
Bydlak tyran z takim od razu do komory ! Życzę mu wszystkiego co najgorsze. Niech sąd nie ma litości dla takich
wyrzucić go na bruk gnoja