W Świeradowie-Zdroju przy ulicy Cichej, jedna z mieszkanek zauważyła wilka, który wszedł na jej posesje.
Sytuacja miała miejsce pod koniec maja. Jedna z mieszkanek ul. Cichej zauważyła wilka, który wędrował w pobliżu jej posesji. Z prośbą o pomoc skierowała się do Nadleśnictwa Świeradów.
Lasy według kompetencji skierowały pismo do Urzędu Miasta. Fakt obecności wilków w tej okolicy ,2 tygodnie temu potwierdził naocznie pracownik Urzędu - informuje burmistrz Świeradowa-Zdroju Roland Marciniak.
Sprawa została skierowana do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska we Wrocławiu. Urząd Miasta wystąpił z wnioskiem o wyrażenie zgody na płoszenie wilków metodą dźwiękową. Pozwolenie zostało wydane do 31 sierpnia 2023 roku z obowiązkiem przesłania raportu do 15 września.
Za kilka dni montujemy monitoring i po uprawomocnieniu się decyzji, najszybciej jak to możliwe poinformujemy mieszkańców osiedla o podejmowanych działaniach. Niezwłocznie wyjaśniamy co przyciąga wilki do osiedla. Czy są to źle zabezpieczone śmietniki, które stały się jadłodajnią dla dzikiej zwierzyny, czy wyrzucane przez balkon odpady, czy siedlisko zwierząt na które poluje wilk, czy inny powód. Zagrożenie jest niewielkie, ale realne - tłumaczy burmistrz Roland Marciniak.
# W Świeradowie mają problem z wilkami
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
zaraz jakas pisowska patologia napisze ,ze to wina tuska
Twój stan emocjonalny niewątpliwie jest powiązany z Ryżym skoro masz aż taką fobię na punkcie PiS.
Zgadzam się.
Wolę widzieć wilka w obejsciu niż sąsiada z pierwszej łaki kościelnej.Bójcie się piśowskiej zgrai oszustów.Poparcie dla Pablo Moralesa z YT.
Co za brednie. Możesz przetłumaczyć na Polski swój wywód?
Trzeba nauczyć się żyć ze zwierzętami,to nie one zabrały nam teren do zamieszkania tylko na odwrót.
Czy wilki mnie słyszą?
Widzę że problem to jest z naszymi mieszkańcami którzy mieszkają w górach i widzą wielki problem że dzika zwierzyna wchodzi do miasta i wsi co dla nich to jest normalne. Ale jak widać mamy patologię tutaj co by wszystko zabijała na miejscu bo im wszystko przeszkadza. Często chodzę po górach i ponad 20 razy spotkałem wilki w Karkonoszach, Górach Izerskich, Kaczawskich , Rudawach a nawet w kotlinie Jeleniogórskiej, to raz osobnego wilka lub całą watahę. I co? Ano to że były to bardzo bliskie spotkania, które zaczynały się na kompletnym zaskoczeniu z obydwych stron. I za każdym razem mnie wilk nie zatankował pomimo tego że spotkałem ich z zaskoczenia w odległości dosłownie 30 metrów.
Mam pytanie do urzędników, czy wy jesteście nienormalni? Po jaki ciul kombinujcie by utrudnić urzędowanie tutaj dzikiej zwierzyny która w sposób legalny się u nas przemieszcza. Jakaś pani Burak napisała co się tutaj wybudowała że jej leśna zwierzyna przeszkadza a wy wariujecie że ta arystokracja ma rację bo chce ma mnieć spokój. Jesteście nienormalni a według mnie to zwierzyna leśna powinna mnieć pierwszeństwo.
100/100
Nadleśnictwo potem Urząd miasta, potem RDOŚ ... a potem czekanie na prawomocność decyzji... jakby w tym czasie zginęło dziecko?
W ameryce wystarczy ak47
Ale komu zginęło dziecko? Znaleźli?
W hameryce ak47? Trzeba bać się chien z Konfederacji jak się dostaną do sejmu.
Prawda.
Ferduś wszystko wiedzący, obrońco wilków. PO spotykaj sobie tak wilki chodząc z psem. Zobaczymy co napiszesz następnym razem.
zaraz jakas pisowska patologia napisze ,ze to wina tuska
Twój stan emocjonalny niewątpliwie jest powiązany z Ryżym skoro masz aż taką fobię na punkcie PiS.
Zgadzam się.