Trudno na ten moment określić jak mogło dojść do zdarzenia, po którym Volkswagen stoi wbity w ziemię i oparty o gałąź przydrożnego drzewa…
Dziś (02.02) z samego rana, na ulicy Spółdzielczej doszło do groźnie wyglądającego zdarzenia drogowego, w którym brał udział jeden pojazd - Volkswagen Polo. Trudno jest teraz mówić o przyczynach i okolicznościach zdarzenia. Niemniej jednak samochód osobowy wypadł z drogi, wbił się przodem w ziemię i oparł się na gałęzi przydrożnego drzewa. W efekcie Volkswagen stoi bagażnikiem w stronę nieba.
Na miejscu pracowali jeleniogórscy strażacy, którzy zabezpieczyli rozbity samochód. Obecnie ruch odbywa się bez większych utrudnień. Jedyne spowolnienia występują, gdy kierowcy zatrzymują się, by podziwiać nietypowo „zaparkowany” samochód.
Dziś otrzymaliśmy wiadomość odnośnie tego zdarzenia od świadka. Oto jego treść:
Odnośnie dzisiejszego zdarzenia dotyczącego VW polo opartego o drzewo na ulicy spółdzielczej,to przyczyną była nadmierna prędkość.Bylem świadkiem tego wypadku. Mężczyzna Obywatel Ukrainy wyprzedził mnie Wcześniej przed stacją pieprzyk jechał grubo ponad 100 km/h później dogoniłem go przed jelcarem bo zwolnił przed innym pojazdem. W pewnym momencie zaczął wyprzedzać tenże pojazd jadąc znowu grubo ponad 100 km/h, wracając na swój pas wpadł w poślizg zjechał na przeciwległy pas ruchu (dobrze że nikt nie jechał z naprzeciwka) uderzył w krawężnik.Auto po uderzeniu stanęło dęba zaczęło się obracać i koziołkować, spadło dachując że skarpy po czym na dole znowu stanęło dęba i oparło się o drzewo. Zatrzymałem się jako jedyny!kierowca opuścił sam pojazd zataczając się (może z szoku)ale dla mnie wyglądał na wczorajszego!!tym bardziej że po chwili podszedł do auta od strony dachu i zaczął nim bujać żeby spadło z gałęzi co mogło zakończyć się jego przygnieceniem! Zabrałem stamtąd tego gościa na chodnik i zadzwoniłem po policję!
Reklama
# Volkswagen wbił się w ziemię i zawisł na drzewie. Nietypowe zdarzenie na Spółdzielczej
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Mają rozmach kur……
Nie chcę bronić kierowcy ale tam z dzikiego parkingu dla TIRów bez przerwy wypływa woda tworząc zwały lodu i śliską nawierzchnię. Ostatnio ekipa chyba z MPGK skuwała lód koparką , hałdy do tej pory leżą na poboczu. Podejrzewam że dopóki tam nie zginie niewinny człowiek nikt z naszych włodarzy nic nie zrobi . Tam nie trzeba jechać 100km./h tam wystarczy dopuszczalna prędkość aby jadąc od miasta w stronę Szklarskiej na łuku wpaść w poślizg i wylądować po drugiej stronie na czołówkę. Może warto napisać artykuł o warunkach tam panujących a nie szukać sensacji że kierowca w szoku a może pijany jechał pierdyliard na godzinę i do tego jeszcze z Ukrainy czy Kirgistanu. I tak będzie wina kierowcy bo nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze. Może Panowie policjanci zamiast karać za niedostosowanie prędkości do panujących warunków skierowali by sprawę do odpowiednich urzędów i władz aby zapanował tam porządek.
Na pamiątka xD
Mają rozmach kur……
Nie chcę bronić kierowcy ale tam z dzikiego parkingu dla TIRów bez przerwy wypływa woda tworząc zwały lodu i śliską nawierzchnię. Ostatnio ekipa chyba z MPGK skuwała lód koparką , hałdy do tej pory leżą na poboczu. Podejrzewam że dopóki tam nie zginie niewinny człowiek nikt z naszych włodarzy nic nie zrobi . Tam nie trzeba jechać 100km./h tam wystarczy dopuszczalna prędkość aby jadąc od miasta w stronę Szklarskiej na łuku wpaść w poślizg i wylądować po drugiej stronie na czołówkę. Może warto napisać artykuł o warunkach tam panujących a nie szukać sensacji że kierowca w szoku a może pijany jechał pierdyliard na godzinę i do tego jeszcze z Ukrainy czy Kirgistanu. I tak będzie wina kierowcy bo nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze. Może Panowie policjanci zamiast karać za niedostosowanie prędkości do panujących warunków skierowali by sprawę do odpowiednich urzędów i władz aby zapanował tam porządek.
Na pamiątka xD