Reklama

To nie było porwanie. Izabela P. złożyła pierwsze wyjaśnienia w prokuraturze

22/08/2024 19:36

Przez 11. dni niemal cała Polska żyła jej zaginięciem śledząc prowadzone poszukiwania. Izabela P. , która 9 sierpnia porzuciła swoje auto na autostradzie A4 odnalazła się cała i zdrowa choć wyczerpana i wygłodzona. Podczas pierwszego przesłuchania zaprzeczyła jakoby miała zostać porwana. Wygląda na to, że zniknęła z własnej woli.

Z treści jej zeznań wynika, że w tym czasie nie była pozbawiona wolności, z nikim się nie kontaktowała oraz nikt nie udzielał jej pomocy - czytamy w komunikacie jeleniogórskiej prokuratury okręgowej. Wszczęte w dniu 19 sierpnia 2024 roku, przez Prokuraturę Rejonową w Bolesławcu śledztwo będzie kontynuowane. Podczas rozmowy z prokuratorem poinformowała, że nie chce mieć też kontaktu z rodziną. Prosi również o nieinformowanie mediów o jej miejscu pobytu

Ze zdawkowych informacji jakie przedostają się do przestrzeni medialnej wynika, że kobieta w pełni świadomie próbowała zniknąć. Chodziła po różnych miejscach. Przebywała m.in. w lesie, piłą wodę z jakiegoś zbiornika. Chciała się odseparować od rodziny i znajomych i najprawdopodobniej przede wszystkim od zgromadzenia Świadków Jehowy.

Reklama

Wiele wskazuje na to, że jej małżeństwo od dawna przechodziło kryzys, lecz rozwody i separację nie są akceptowane w tym środowisku. Jej małżonek w zborze bolesławieckim jest starszym sługą pomocniczym i ewentualny rozwód osłabiłby jego pozycję w zgromadzeniu. - Jakiś czas temu Iza wspominała w pracy, że chce odejść od tej wiary - nowe światło na całą sprawę rzucają jej znajomi.

Niewątpliwe grozi jej teraz wykluczenie ze zgromadzenia. Wykluczenie oznacza zerwanie wszelkich więzi duchowych i społecznych z członkami zboru. Świadkowie Jehowy są zobowiązani do unikania kontaktów z wykluczonym, co obejmuje zarówno rozmowy, jak i inne formy interakcji. Wyjątkiem są sytuacje rodzinne, gdzie pewne kontakty mogą być dozwolone, ale ograniczone do minimum.

Reklama

Niemniej w sprawie kluczowe pozostają dowody zebrane przez prokuraturę i policję, a wszelkie inne potencjalne przyczyny będą mogły być rozważane dopiero po ich dokładnej analizie. Śledztwo dotychczas nie sugeruje, że kwestia religijna była czynnikiem decydującym.

To nie było porwanie. Izabela P. złożyła pierwsze wyjaśnienia w prokuraturze

 

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 22/08/2024 21:47
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Zakonnica - niezalogowany 2024-08-22 20:21:39

    Jeśli to prawda powinna ponieść koszty wszystkich służb zaangażowanych w poszukiwania. Bez litości dla niej

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Sucha woda - niezalogowany 2024-08-22 21:07:00

    A niby dlaczego miałby ponosić koszty poszukiwań? Ona raczej o te poszukiwania nikogo nie prosiła, poza tym policja jakoś nie przemęczała się przy tych poszukiwaniach skoro poszukiwana odnalazła się sama po kilku dniach.

    • Zgłoś wpis
  • . - niezalogowany 2024-08-22 22:52:51

    Czyżbyś należał do sekty domokrążców? To nie Kobieta wezwała służby. Co najwyżej może odpowiadać za pozostawienie samochodu w miejscu stwarzającym zagrożenie i to raczej nie, bo widać, że musiała być w złej kondycji psychicznej. Nie dziwię się. Droga Pani Izabelo! Trzymam kciuki, żeby udało się Pani odzyskać spokój! Jeśli ludzie, którzy powinni Panią wspierać - odwrócą się, to oznacza, że są mało wartymi, zaściankowymi istotami, ograniczonymi przez zabobony a wydaje Im się, że są mądrzejsi od Boga. Olać takich, choćby mienili się rodziną i żyć tak, żeby mogła Pani być szczęśliwa i wolna! To Oni tracą. Pani - może tylko zyskać. Wszystko się ułoży! Głowa do góry!

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo 24jgora.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości