Do zdarzenia doszło przy wjeździe na parking szpitala w Jeleniej Górze. Firmy zajmujące się sprzątaniem po kolizjach zobowiązane są do zutylizowania odpadów po zderzeniu. Wyrzucenie ich do pobliskiego śmietnika to nieodpowiedzialne zachowanie.
Dokładny przebieg zdarzenia zbadali policjanci i jak wynika w ich ustaleń, kierująca samochodem osobowym marki Renault wyjeżdżając od strony ulicy Moniuszki nie ustąpiła pierwszeństwa jadącemu ulicą Ogińskiego kierującemu Peugeotem. Doszło do kolizji, w której na szczęście nikt nie odniósł większych obrażeń.
Po kolizji trzeba posprzątać, to nie pozostawia żadnych wątpliwości. Rozlane płyny eksploatacyjne na jezdni powodują ogromne zagrożenie, więc firmy zajmujące się sprzątaniem po kolizjach są zobowiązane do zabezpieczenia miejsca, w którym doszło do zderzenia. Zobowiązane są również do uprzątnięcia elementów karoserii, które pochodzą z rozbitych samochodów. W przypadku tej kolizji elementy karoserii zamiast do profesjonalnej utylizacji, trafiły do pobliskiego śmietnika.
Artykuł, który wywołał wiele emocji wśród czytelników publikujemy poniżej:

# Tak wyglądała kolizja na Zabobrzu, po której odpady znalazły się w śmietniku
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Przyjeżdża laweciarz zabiera auto i przynależne do auta części typu błotnik, zderzak, lampa . Ale tak nie jest bo nawet ten laweciarz co "wygrał" przetarg na sprzątanie "u boku" policji nie wywiązuje się z tego.Policja widzi i nie reaguje.Dlaczego ?? bo znajomy ?? Nie rozumiem tego działania. Sprawa wydaje się być oczywista, zabierasz wszystko łącznie z plastikami albo nic, zabierasz auto śmieci zostają karać mandatami.
A z ubezpieczenia tych rozbitych aut panowie z lawet wezmą kasę za utylizacje tych oto części masakra
Już lepiej di śmietnika, niż w krzaki albo do lasu
Jarek Los swietny kolejny artykul... poziom jak Twoje dawne korki...
Przyjeżdża laweciarz zabiera auto i przynależne do auta części typu błotnik, zderzak, lampa . Ale tak nie jest bo nawet ten laweciarz co "wygrał" przetarg na sprzątanie "u boku" policji nie wywiązuje się z tego.Policja widzi i nie reaguje.Dlaczego ?? bo znajomy ?? Nie rozumiem tego działania. Sprawa wydaje się być oczywista, zabierasz wszystko łącznie z plastikami albo nic, zabierasz auto śmieci zostają karać mandatami.
A z ubezpieczenia tych rozbitych aut panowie z lawet wezmą kasę za utylizacje tych oto części masakra
Już lepiej di śmietnika, niż w krzaki albo do lasu