Mieszkaniec Szklarskiej Poręby zgłosił się na miejscowy komisariat policji, informując o tym, że padł ofiarą oszustwa. Stracił blisko 30 tysięcy złotych, dając się nabrać na fałszywą propozycję inwestycyjną.
Zdarzenie miało miejsce 23 kwietnia 2026 roku. Mężczyzna odebrał telefon od nieznanej osoby, która twierdziła, że inwestycja dokonana przez niego rok wcześniej przyniosła pokaźny zysk - rzekomo wpłacone około 500 złotych miało urosnąć do nawet kilkunastu tysięcy złotych.
Aby „odebrać" należne środki, mężczyzna został nakłoniony do zainstalowania aplikacji umożliwiającej zdalną kontrolę nad jego telefonem. Wykonywał kolejne operacje bankowe instruowany przez oszustów, a na jego koncie pojawił się przelew w wysokości około 12 tysięcy złotych. Następnie zaciągnął kredyt na 20 tysięcy złotych, który miał rzekomo zasilić dalsze inwestycje.
Po sfinalizowaniu transakcji kontakt z rozmówcami urwał się. Przestępcy usunęli aplikację z telefonu ofiary i zniknęli. Zaalarmowany mężczyzna niezwłocznie skontaktował się z bankiem, by zablokować konto i zastrzec dokumenty.
Policja przestrzega przed tego rodzaju metodami i przypomina: nie należy instalować oprogramowania na polecenie nieznajomych, udostępniać danych do logowania ani podejmować decyzji finansowych pod presją czasu. Szybka reakcja i ograniczone zaufanie do nieznanych rozmówców mogą uchronić przed poważnymi stratami.
Stracił prawie 30 tysięcy złotych przez fałszywych doradców inwestycyjnych
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Pazerność gubi, mają tylko ten zysk przed oczami tracąc racjonalne myślenie,brawo!
Co za dzban....
Batyrioza?
Ale co se pograł To jego
Brawo.
Darzbór!
Pazerność gubi, mają tylko ten zysk przed oczami tracąc racjonalne myślenie,brawo!
Co za dzban....
Batyrioza?