Reklama

Śmiertelny wypadek na stoku w Harrachovie. Rodzina zmarłej narciarki i policja proszą o pomoc świadków.

28/02/2026 11:12

Tragiczne zdarzenie, do którego doszło w ośrodku narciarskim w Harrachovie, wstrząsnęło środowiskiem miłośników sportów zimowych po obu stronach granicy. W wyniku zderzenia dwóch narciarzy na jednej z tras zginęła kobieta w wieku seniorskim. Śledczy wciąż odtwarzają przebieg wypadku i apelują do osób, które mogły być w pobliżu, o kontakt. Do poszukiwań świadków włączyła się również rodzina zmarłej.

Do tragedii doszło w piątek 20 lutego 2026 roku około południa na czerwonej trasie nr II w Ski areálu Harrachov. Według dotychczasowych ustaleń w środkowej części stoku, mniej więcej 50 metrów nad dolną stacją niewielkiego wyciągu, zderzyli się mężczyzna i kobieta. Na miejsce natychmiast skierowano ratowników medycznych, górskie pogotowie oraz śmigłowiec lotniczego pogotowia ratunkowego. Mimo długiej reanimacji życia kobiety nie udało się uratować. Drugi uczestnik kolizji nie odniósł obrażeń.

Jak informują czeskie służby, miejsce wypadku znajduje się na odcinku określanym jako „Hank” – to bardziej stroma część trasy, jednak szeroka i uznawana za dobrze widoczną. Tego dnia warunki narciarskie były bardzo dobre: słoneczna pogoda, dobra widzialność i dobrze przygotowana nawierzchnia. Według relacji osób przebywających w ośrodku nie było także dużego tłoku, co sprawia, że okoliczności wypadku są tym bardziej trudne do jednoznacznego wyjaśnienia.

Reklama

Śledztwo prowadzą kryminalni z Semil wspólnie z policją z Harrachova. Sprawa została zakwalifikowana jako podejrzenie nieumyślnego spowodowania śmierci. Przeprowadzono już sekcję zwłok, która – jak przekazują funkcjonariusze – dostarczyła nowych informacji, jednak szczegóły na obecnym etapie nie są ujawniane. Policja podkreśla, że kluczowe mogą okazać się relacje świadków oraz materiały wideo lub zdjęcia wykonane w czasie zdarzenia.

Ważnym szczegółem jest fakt, że mężczyzna uczestniczący w kolizji poruszał się na mononarcie, czyli jednej szerokiej narcie z mocowaniem obu nóg ustawionych w kierunku jazdy. Nie był to sprzęt używany przez osobę z niepełnosprawnością. Z informacji przekazanych przez rodzinę wynika, że narciarz nie oddalił się z miejsca zdarzenia i pozostaje do dyspozycji śledczych. Mimo to brak bezpośrednich świadków utrudnia dokładne odtworzenie przebiegu wypadku.

Reklama

Rodzina zmarłej zdecydowała się opublikować apel w mediach społecznościowych. Córka kobiety podkreśla, że trudno uwierzyć, iż na popularnym stoku, w słoneczny dzień, nikt nie zauważył momentu zderzenia. Bliscy proszą o kontakt wszystkich, którzy mogli znajdować się w pobliżu: osób stojących w kolejce do wyciągu, narciarzy przejeżdżających obok, pasażerów kolejki linowej czy osób nagrywających przejazdy kamerami sportowymi.

Policja potwierdza, że przyjmie każde zgłoszenie, nawet jeśli ktoś nie widział samego momentu kolizji, ale posiada zdjęcia lub nagrania wykonane w tym czasie. Takie materiały mogą pomóc ustalić prędkość jazdy, tor przejazdu lub zachowanie uczestników bezpośrednio przed zderzeniem. Funkcjonariusze przypominają, że na stoku przebywało wtedy wiele osób, dlatego istnieje duża szansa, że ktoś nieświadomie zarejestrował istotne szczegóły.

Reklama

Osoby, które mogą mieć jakiekolwiek informacje, proszone są o kontakt z czeską policją pod numerem alarmowym 158. Możliwy jest również kontakt z rodziną poprzez media społecznościowe.

Tragedia w Harrachovie jest pierwszym śmiertelnym wypadkiem narciarskim w tym sezonie zimowym, choć ratownicy zwracają uwagę na rosnącą liczbę kolizji na stokach. Najczęściej dochodzi do zderzeń między narciarzami lub uderzeń w stałe przeszkody, co kończy się poważnymi urazami kończyn. Tym razem jednak skutki okazały się tragiczne.

Reklama

Rodzina zmarłej podkreśla, że nie szuka sensacji, lecz prawdy o tym, co wydarzyło się na stoku. Każdy szczegół – nawet pozornie nieistotny – może pomóc wyjaśnić okoliczności wypadku i dać odpowiedzi na pytania, które dziś pozostają bez odpowiedzi.

Śmiertelny wypadek na stoku w Harrachovie. Rodzina zmarłej narciarki i policja proszą o pomoc świadków.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Sąsiadka z dołu. - niezalogowany 2026-02-28 13:07:47

    Mononarta podrasowana, a tak w ogóle to tam powinno być rondo, albo oddzielający pas zieleni.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo 24jgora.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości