Reklama

Pucharowa siódemka od Kowar

10/08/2014 13:11

Obrońca tytułu na szczeblu jeleniogórskiego OZPN nie dał najmniejszych szans Gryfowi na zwycięstwo - Olimpia Kowary w pierwszej rundzie Pucharu Polski gromi GKS aż siedmioma golami...

Żółto-niebiescy wyszli na murawę w następującym ustawieniu:

Damian Roskowiński - Daniel Koko, Arkadiusz Rewers, Tomasz Cabała, Tomasz Traube - Bartosz Herman, Robert Rodziewicz, Piotr Chlabicz, Wojciech Deliman - Paweł Ślusarczyk, Jakub Gałka

Ławka rez.:Sebastian Koman (wszedł za Jakuba Gałkę), Adrian Roskowiński (wszedł za Wojciecha Delimana), Paweł Żemetro (wszedł za Pawła Ślusarczyka)

Miłym akcentem było przedmeczowe wręczenie pucharu dla naszego beniaminka z okazji jego awansu do klasy okręgowej przez Prezesa OZPN w Jeleniej Górze - Pana Andrzeja Kowala.

Reklama

Przez pierwsze minuty spotkania Gryf zdawał się dzielnie stawiać czoła wymagającemu rywalowi zza Jeleniej Góry, jednak z biegiem meczu gra i wynik były coraz gorsze...

Już w 9.minucie faulowany był Wojciech Deliman (mocno oberwał w kostkę, którą już miał parę razy kontuzjowaną) - dalsza gra tego zawodnika była niemożliwa i Wojtek musiał zejść z boiska - wszedł za niego Adrian Roskowiński w 12 minucie.

Inicjatywę w grze zaczęli wyraźniej przejmować gracze Olimpii Kowary, czego dowodem był gol w 20 minucie, gdy z prawego rogu wrzucono piłkę w pole bramkowe Gryfa a Jakub Gilewski umieścił ją w siatce. Chwilę później sędziowie zarządzili przerwę na uzupełnienie płynów. W 39 minucie zawodnik Olimpii - Marcin Krupa został ukarany żółtą kartką za symulację.

Reklama

W 44 minucie ponownie Jakub Gilewski popisał się kapitalnym uderzeniem z 30 metrów i podwyższył wynik spotkania. Minutę później Bartek Herman został ukarany żółtym kartonikiem za spóźniony wślizg.

Po przerwie nie było lepiej - to goście kontrolowali przebieg spotkania, a ich nowy bramkarz Mateusz Gilewski nie miał praktycznie nic do roboty. W 47 minucie Mariusz Malarowski (kolejny nowy zawodnik Kowar) popisał się świetnym rajdem lewą stroną boiska i zakończył swoją indywidualną akcję pierwszym golem w barwach Olimpii.

Reklama

W 52 minucie za Jakuba Gałkę wszedł Sebastian Koman. W 61 minucie padł kolejny gol dla Kowar. W 63  minucie Tomasz Cabała "ratunkowo" faulował od tyłu piłkarza gości, za co sędzia wyrzucił go z boiska i podyktował rzut wolny, który Kowarzanie zamienili na gola.

Pogrom trwał w najlepsze - chwilę po wznowieniu gry piłka ponownie zatrzepotała w siatce bramki Gryfa - lob nad bramkarzem Roskowińskim. W 70 minucie padł następny gol z rzutu wolnego.

Gole dla Kowar zdobywali jeszcze: 2x Maciej Udod, Adrian Nowiński i Mateusz Zatylny.

Reklama

 Osiem minut później "wycięto" Roberta Rodziewicza, którego kolano poważnie ucierpiało, jednak dał radę dograć do końca. W 84 minucie meczu za "Dzikiego" wszedł Paweł Żemetro. Pod koniec spotkania z dystansu uderzył Piotr Chlabicz, jednak Gilewski był na posterunku.

Złośliwi po meczu mówili: "07-zgłoś się" - jednak trzeba docenić klasę rywala, który w nadchodzącym sezonie IV ligi powalczy o awans do wyższego poziomu rozgrywek. A już za tydzień rozpoczynają się zmagania jeleniogórskiej "okręgówki" - Gryf jedzie do Węglińca na spotkanie z Orlikami - szczegóły wkrótce.

Reklama

Dzięki dla panów: Henryka Stobieckiego i Grzegorza Bereziuka za sfotografowanie spotkania i udostępnienie zdjęć.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo 24jgora.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości