Mieszkaniec Krapkowic pod Opolem wybrał się w podróż na podwójnym gazie. Został zatrzymany dopiero w Zgorzelcu po przejechaniu 250 kilometrów.
Jak to się stało, że kompletnie pijany 40. latek przejechał swoim samochodem przez całe województwo dolnośląskie, pozostanie tajemnicą. W każdym razie dopiero zjeżdżając z autostrady w Zgorzelcu w oczy policjantów rzucił się styl jego jazdy. Jechał bowiem od krawężnika do krawężnika na przemian przyspieszając i zwalniając. Został przez nich natychmiast zatrzymany. Badanie alkomatem wykazało 1,5 promila alkoholu. Jak tłumaczył funkcjonariuszom, po wypiciu kilku piw postanowił odwiedzić znajomą w Zgorzelcu. Teraz za swoje nieodpowiedzialne zachowanie odpowie przed sądem. Następnym razem sugerujemy panu aby po wypiciu kilku piw raczej zadzwonił tylko do znajomej zamiast jechać tak daleko.
Przejechał 250 km mając we krwi półtora promila
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Krajowa Administracja Skarbowa twierdzi, w odpowiedzi na interpelację Senatora Brejzy , że granatnik dla Komendanta Głównego Policji nie został oclony bo był przeznaczony do użytku rodzinnego. A wy co się dziwicie? Jak komendant ma mafię w rodzinie, to musi być gotowy.
Wypity jesteś..?
czyli blisko jechać to już można ? Co wy wypisujecie za bzdury ?
Pewnie ktoś z pis
Krajowa Administracja Skarbowa twierdzi, w odpowiedzi na interpelację Senatora Brejzy , że granatnik dla Komendanta Głównego Policji nie został oclony bo był przeznaczony do użytku rodzinnego. A wy co się dziwicie? Jak komendant ma mafię w rodzinie, to musi być gotowy.
Wypity jesteś..?
czyli blisko jechać to już można ? Co wy wypisujecie za bzdury ?