W dniu 15 września 2020 roku zostaliśmy zaskoczeni informacją o zamiarze połączenia Muzeum Przyrodniczego z Muzeum Miejskim "Dom Gerharta Hauptmanna". W tej sprawie nie było z nami żadnych rozmów, konsultacji ani spotkań - mówi Stanisław Firszt Dyrektor Muzeum Miejskiego "Dom Gerharta Hauptmanna" w Jeleniej Górze.
Procedury już ruszyły w błyskawicznym tempie. Według nas połączenie naszych instytucji nie ma żadnych podstaw merytorycznych ani finansowych i nie daje, wbrew twierdzeniom pomysłodawców żadnych istotnych oszczędności. Tworzenie na tej bazie efemerydy w postaci Muzeum Miejskiego w Jeleniej Górze nie spowoduje zmniejszenia, ale zwiększenie kosztów.
Jedynym efektem będą wyłącznie szkody dla muzealnictwa i kultury całego regionu. Prosimy o pochylenie się nad tą sprawą bowiem skutki jakie wywoła będą nieodwracalne i od początku wywołają głęboki społeczny negatywny sprzeciw - pisze w liście otwartym Stanisław Firszt.
Reklama
Z koncepcją połączenia muzeów nie zgadza się również prezes KARR Hubert Papaj.
Jest to pomysł zły, o czym świadczy list otwarty obydwu dyrektorów muzeów.
Dodatkowo uniemożliwia realizację przez Urząd Marzałkowski ewentualnego utworzeniav„Dolnośląskiego Muzeum Literatury im. Gerharta Hauptmanna". Temat jest ciągle aktualny, zakładał on przejecie muzeum Gerarda Hauptmana przez samorząd wojewódzki, takie rozwiązanie nie tylko by podniosło rangę placówki zlokalizowanej w Jeleniej Górze, ale dużo bardziej odciążyło budżet Jeleniej Góry a o to chyba chodzi pomysłodawcom środowej uchwały?
ReklamaTakie nowe centrum literacko-kulturalne w Karkonoszach to byłoby coś. Z jeszcze większym wykorzystaniem zgromadzonych zasobów bibliotecznych w Jagniątkowie - dla wszystkich, badaczy literatury, studentów, zwykłych miłośników książek czy turystów, którzy nie chodzą bezrefleksyjnie po szlakach. A Szklarska Poręba mogłaby bardziej wyeksponować i propagować polską literaturę powojenną w Karkonoszach (choćby Sztaudynger, Centkiewiczowie, Kozikowski, ze współczesnych - Różewicz). Nasz Lubań też "zapomniał" po kilku latach o Arno Schmidcie, który teraz w Niemczech przeżywa swój renesans. Zlikwidowano nawet salę jego imienia. W takim sprofilowanym muzeum wszystkie te postacie mogłyby "odżyć" i zostać przywrócone pamięci.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
sam dyrektor mówi że został poinformowany o zamiarze połączenia muzeów. czyli został poinformowany. Po drugie gdyby mój podwładny w razie planowanych zmian w firmie od razu pisał do mediów to na następny dzień byłby bezrobotny.
W poprzednim komentarzu proponuje się typowo komunistyczne maniery. Cała postawa dyrektora ma wyrażać bezgraniczny szacunek dla wszelkiej władzy i ślepe realizowanie idiotycznych pomysłów.
Bardzo głupi pomysł jeden dyrektor i dwa muzea o różnych profilach. Czy tutaj nie będzie konfliktu interesu dla jednego dyrektora? Inwestować w zakupy dzieł literackich czy ptaszki? Które muzeum będzie lepiej miało?
J.G. nie ma szczęścia do włodarzy...Brak koncepcji na rozwój miasta i brak odpowiednich przychodów do kasy miejskiej powodują, że rodzą się takie bzdurne koncepcje! Co ma noblista wspólnego z ptakiem? Ano dla władz naszego miasta to jedno! Kłopot i wydatek pieniędzy, a jak się połączy, to i jeden czy dwa etaty się zlikwiduje, bo z pewnością nie więcej, na papierze będzie, że się coś zrobiło! A jakie oszczędności?! Mam kolejny tego typu pomysł - połączcie Książnicę z Teatrem, potem szpital z MPGK, MPK z WORD-em...Możliwości wiele..., tylko komu i co z tego przyjdzie?! Gdzie myśl jakaś, jakiś wzniosły cel? Nie macie pomysłów? Przyjdźcie do mnie, albo do innych mieszkańców!
Gdzieś tutaj musi być drugie dno.
I wszyscy znają drugie dno, tylko nikt tego głośno nie powie
Wszystko rozchodzi się o to żeby Gabrysia Z mogła sobie na emeryturze czymś porządzić.bo skoro tak się śpieszą to nowy dyrektor już czeka prawda?
Poniemiecki skansen można w ogóle zlikwidować.
Zobacz ile jest polskich wątków w tym poniemieckimomencie skansenie. Kiedy tam byłeś? No więc nie trolluj i nie pisz głupstw.
Szczytem poPiSu byłoby połączenie PUP-u i PiP-u
sam dyrektor mówi że został poinformowany o zamiarze połączenia muzeów. czyli został poinformowany. Po drugie gdyby mój podwładny w razie planowanych zmian w firmie od razu pisał do mediów to na następny dzień byłby bezrobotny.
W poprzednim komentarzu proponuje się typowo komunistyczne maniery. Cała postawa dyrektora ma wyrażać bezgraniczny szacunek dla wszelkiej władzy i ślepe realizowanie idiotycznych pomysłów.
Bardzo głupi pomysł jeden dyrektor i dwa muzea o różnych profilach. Czy tutaj nie będzie konfliktu interesu dla jednego dyrektora? Inwestować w zakupy dzieł literackich czy ptaszki? Które muzeum będzie lepiej miało?