Reklama

Pies pogryzł sarnę

16/11/2015 01:46

To nie pierwszy taki przypadek w tej okolicy mówią mieszkańcy. Wyprowadzony na spacer, na obrzeża miasta pies, zagania sarnę w ślepy zaułek i ją zagryza, lub ciężko rani. Do takiego właśnie zdarzenia doszło w dniu dzisiejszym, tj. niedziela 15 listopada 2015 r. po godzinie 10-tej we Wleniu przy ulicy Skarpowej. Z relacji mieszkańców wynika, iż pies, podobny do Husky-ego przygonił sarnę od strony pól na ogródki przy tej ulicy, gdzie ją dopadł i próbował zagryźć.

Interweniowali mieszkańcy. Pies odgoniony od sarny pobiegł do idącego sąsiednią ulicą mężczyzny – być może właściciela. 

Zwierzę miało pogryzioną nogę, być może złamaną, być może  jeszcze jakieś inne obrażenia. Ranna sarna schowała się pomiędzy ogrodzenie a żywopłot, leżała tam i czekała..... na pomoc, albo … 

Mieszkańcy o incydencie poinformowali policję. Z informacji uzyskanych od dyżurnego KPP w Lwówku Śląskim wynika, iż o zdarzeniu poinformował on strażnika miejskiego oraz myśliwych, którzy sprawę przekazali „łowczemu”. 

Reklama

Minęły ponad 4 godziny od zdarzenia!
Mieszkańcy ulicy Skarpowej przemoczeni, zziębnięci już dawno temu udali się do domów, gdzie czekają na przybycie odpowiednich służb. Mimo upływu czasu, na terenie powiatu lwóweckiego, na terenie gminy Wleń nie ma osób odpowiedzialnych za tego typu interwencję, nie ma odpowiednich procedur dotyczących dzikiej – być może chorej – zwierzyny. Dramat trwał!

 

W ciągu kolejnych godzin sarna próbował wrócić do lasu, jednak uszła raptem kilka metrów i z braku sił położyła się w drugim końcu ogródka. 

Reklama

Po kolejnej interwencji poirytowanego opieszałością wszystkich służb mieszkańca Wlenia, o godz. 15:50 na miejsce przybył patrol policji wraz z lekarzem weterynarii z terenu gminy Lubomierz. Lekarz stwierdził, iż sarna już nie żyje. Kilka minut później przybył myśliwy z koła łowieckiego Głuszec, który zabrał martwe zwierzę do samochodu.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Pytajnik - niezalogowany 2016-01-09 22:58:49

    Zanim napiszecie komentarze przeczytajcie ustawę o ochronie zwierzą z 21 sierpnia 1997 roku znowelizowaną w 2015 roku z uwzględnieniem postulatów pseudo obrońców zwierząt. Przeczytajcie ustawę prawo łowieckie. Zwierzyna w stanie wolnym, dzikim jest własnością skarbu państwa. W skład obwodów łowieckich nie wchodzą tereny miejskie i zabudowania wiejskie. W ustawie o ochronie zwierzą wyraźnie wskazane są służby państwowe odpowiedzialne za takie przypadki. Pytam gdzie są wszystkie organizacje pozarządowe działające na rzecz ochrony piesków, kotków i zwierzą dzikich razem z lekarzem powiatowym wet? Tego by brakował aby jeszcze myśliwi interweniowali w terenach zurbanizowanych poza obwodem łowieckim to dopiero media miały by temat do oplucia myśliwych a prokurator zapewne wszcząłby postępowanie z urzędu. Przestroga dla myśliwych

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Mesliwy - niezalogowany 2016-01-09 20:42:54

    Brawo koło. Koło myśliwskie to taki przywilej gdzie są ludzie co lubią strzelać do bezbronnych zwierząt. Dla nich każdy kto idzie w pole z psem to przestępca. Ale zapominają o wpisywaniu strzelonych zwierząt i ich prawidłowej wadze, czasem mylą się im okresy a innym razem gatunki. Zapominają o tym że na polowaniu trzeba być trzeźwym a pod ambonami sterty puszek.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    dupa - niezalogowany 2016-01-09 17:35:50

    psa odstrzelic, a wlasciciela wsadzic do wiezienia !!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo 24jgora.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości