Takich historycznych miejsc na mapie miasta już nie ma. Jeleniogórzanie wspominają Bar po schodkach, w którym serwowane były najlepsze pity, sałatki i zapiekanki.
Powrót do przeszłości często bywa wzruszający. Wspominamy elementy życia, których najczęściej dziś już nie ma. Jeleniogórzanie wracają pamięcią do niedalekiej przeszłości, kiedy to przy ulicy 1-go Maja funkcjonował wyjątkowy punkt gastronomiczny - Bar po schodkach.
Post wspominający to historyczne miejsce pojawił się na naszej grupie Jelenia Góra Podaj Dalej. Autorka wpisu wspomniała, że chętnie wróciłaby do Jeleniej Góry, by zjeść pyszną pitę serwowaną przez bardzo uprzejmą Panią prowadzącą ten lokal. Chwilę po publikacji w komentarzach wylała się fala pozytywnych komentarzy. Użytkownicy komentujący post wrócili pamięcią do pięknych czasów świetności Baru po schodkach, kiedy to na zapiekankę czy pitę trzeba było poczekać przynajmniej kilka minut, bo to miejsce było okupowane przez tłumy mieszkańców i turystów.
Wyjątkowe smaki, świeże produkty i przystępna cena. To cechy, które wyróżniały Bar po schodkach na dawnej mapie gastronomicznej Jeleniej Góry.
Trudno nie zauważyć, że ruch na ulicy 1-go Maja niemalże wymarł. Mieszkańcy i turyści przenieśli swoje ulubione miejsca do przechadzek ze starego miasta do galerii handlowych, które wyrosły nieopodal centrum miasta. Wraz z powolnym zanikaniem ruchu na 1-go Maja zaczęły upadać drobne biznesy, które tworzyły charakter i klimat naszego miasta. To prawdopodobnie było jednym z czynników, które wpłynęły na zamknięcie historycznego Baru po schodkach. W pierwszej fazie zmian punkt gastronomiczny przeniósł się do sąsiedniego lokalu. Niestety dziś już nie funkcjonuje. Tego miejsca brakuje na gastronomicznej mapie naszego miasta, co można wywnioskować czytając komentarze pod postem na grupie Jelenia Góra Podaj Dalej.
Przez wiele lat bar funkcjonował w lokalu po schodkach po prawej stronie. Później przeniósł się do lokalu z szyldem (na zdjęciu).
# Pamiętacie Bar po schodkach? To był jeleniogórski hit gastronomiczny
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Szkoda, że Baru już nie ma :(
Dobre, świeże i naprawdę sporej były te Pity. Szkodą że już nie ma takich miejsc.
Pamiętam do plecaka że stelażem nie mogłem zmieścić.
Pity były przepyszne. Z groszkiem i prażoną cebulką :)
Pity- śmity. Pitolenie. Karasek, Teatralna- to były dopiero lokale! Jeszcze parę, po których żal nieutulony pozostał. Echhhhh!
Świetne miejsce i pyszne jedzenie. Takiej pity już nigdy nie jadłem co tam. Po przenosinach do lokalu obok to już nie było to samo jedzenie. Szkoda, że miejsce zniknęło i nie poszło z duchem czasu. Nie przeniosło się do apek z dowozem.
Pamietam p.Maryla prowadziła,smaczna pita..
Pita z sosem czosnkowym, do dzisiaj pamiętam! Nafaszerowa warzywami, człowiek się przy jedzeniu uświnił, ale było pysznie. To se ne vrati.
A kto pamięta BAR SUDECKI na il. Długiej? To było dopiero mega. Odjazdowe dania, szybko i smacznie i tanio do tego!:D
No ba! Dobrze karmili. Pierożki ruskie, pierogi sudeckie, fasolka po bretońsku, bigos... to tylko garmażeria. Do tego pełnodaniowe obiadki, surówki, zupki, ceny dla ludzi. Moje ulubione danie to była kargulena, ziemniaczki z wody i surówka z kapusty. A na górze był bar, gdzie można było walnąć lufę z galaretą. Mieszkałem 100 m obok, więc często-gęsto się tam stołowałem. Inne miejsca kultowe, to "Jelonek" i "Karzełek". Karzełem miał najlepsze ruskie pierogi ze skwarkami wielkości naparstka. Z kolei "Jelonek" miał fasolkę po bretońsku z taką wielką fasolą!
A kto pamięta bar „U Edwarda” przy dawnym dworcu PKS? To dopiero była restauracja. I smacznie było i zawsze czysto. A ilu kulturalnych i inteligentnych ludzi codziennie odwiedzało ten lokal.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Było smacznie czysto miło Panie były przemiłe szkoda że nie ma takich miejsc
A pamiętacie przyczepę Niewiadów obok nieistniejącego pawilonu przy schodach do targowiska na Kilińskiego (obok Marysieńki, sklepu Colt)? Serwowali tam hot dogi, a raczej podgrzaną bułkę z parówką na ciepło ???? ale ketchup to miał wszystkie ketchupy pod sobą.
Farmazony i tyle dziadostwo z kotletem i już. Ludzie wspominają mile bo byli młodzi i tyle w temacie
Spiepszaj osobo do galerii czy innego Mc lub KFS i zajadaj te syfy serwowane u nich.Nam pozwól powspominać dawna konkurencję dla w/w geniuszy gastronomi
Bar Andrus to było miejsce
Za dwadzieścia lat tak samo będziecie wspominać bary w dzisiejszych galeriach jakie to było och i ach! A jak dużo, a jak smacznie,a jak czysto, a jak tanio. Pól roku nie ma mc Donalda a niektórzy już tęsknią.
Zmiana lokalizacji o kilka metrów zaszkodziła mu. Niby nic a jednak
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
A kto pamieta czerwona bude na Bankowej? Jadlam tam najlepsze burgiery z lat 90. Bulka z sezamem.
A pamiętacie. A wiecie. To już było, tego nie będzie. Ludzie idzie nowe.!!! Chcieliśmy galerii, mamy. Chcieliśmy powrotu kolei, mamy. Tylko czy to się wszystkim podoba?
Szkoda, że Baru już nie ma :(
Dobre, świeże i naprawdę sporej były te Pity. Szkodą że już nie ma takich miejsc.
Pamiętam do plecaka że stelażem nie mogłem zmieścić.