4. czerwca poznaliśmy pierwszego finalistę wojewódzkiego szczebla Pucharu Polski, a został nim MKS Oława, po rozbiciu 0:4 reprezentantów Świdnicy. 11. czerwca rozegrany zostanie drugi półfinał, w którym piłkarze z Kowar przed własną publicznością zmierzą się z rezerwami Lubina, natomiast starcie finałowe zaplanowano na 18. czerwca 2014r.
Wskazanie zdecydowanego faworyta graniczy z cudem, ponieważ mimo różnicy jednego poziomu rozgrywkowego (IV Lig i III Liga), obie ekipy mają w ręku argumenty przemawiające za ich zwycięstwem. Niżej sklasyfikowana Olimpia jest jedynym uczestnikiem wojewódzkich półfinałów ze szczebla niższego niż III Liga, a w dodatku jako jedyna zakwalifikowała się do omawianego etapu drugi sezon z rzędu (w poprzedniej edycji rozgrywek Olimpia przegrała dopiero w finale z Czarnymi Rokitki 3:2). Kowary zresztą nie od dziś notują znacznym progres – jeszcze dwa lata temu zespół ten walczył na boiskach Klasy Okręgowej, natomiast w sezonie 2012/2013, jako beniaminek IV Ligi dolnośląskiej, zdołał zawędrować aż na trzecie miejsce przegrywając z Kobierzycami walkę o III Ligę różnicą zaledwie trzech punktów. Obecna edycja rozgrywek wcale nie jest gorsza – przed ostatnią kolejką podopieczni trenera Kapelana tracą punkt do wicelidera z Jeleniej Góry i wciąż mają niemałe szanse na awans. I tu właśnie zaczyna się problem odnośnie meczu pucharowego. Dla Olimpii środowa konfrontacja będzie czwartą z rzędu rozgrywaną w odstępie 3-4 dni. Niby nic, ale szczególnie dużo sił kosztował podopiecznych trenera Kapelana sobotni mecz w Wielkiej Lipie, gdy musieli przy upalnej temperaturze stoczyć bardzo zacięty pojedynek (sędzia doliczył aż 8 minut do regulaminowego czasu gry), którego stawką było być albo nie być w grze o awans. A na tym przecież jeszcze nie koniec, bo już 14. czerwca Kowary zmierzą się w lidze z Zawidowem i jeżeli chcą myśleć o przeskoczeniu Karkonoszy, nie mogą pozwolić sobie na wpadkę. Jak widać – terminarz na finiszu rozgrywek nie oszczędza graczy z Kowar, więc rodzi się pytanie czy oni sami się oszczędzą, wychodząc 11. czerwca na plac gry jedenastką nieco odbiegającą od optymalnej? Jakoś ciężko podejrzewać trenera Kapelana o minimalizm, a przecież Piast Zawidów jest jedną ze słabiej spisujących się ekip IV Ligi, więc czy byłby sens oszczędzania się kosztem ewentualnego dotarcia do finału Pucharu Polski? Decyzja należy już do sztabu trenerskiego, a kibice zapewne będą liczyć na pojawienie się na polu bitwy Marcina Krupy, pokazującego w ostatnich meczach dobrą formę strzelecką, Damiana Chajęckiego, czy też bramkarza Emila Tryndy… Kowary w optymalnym zestawieniu na pewno nie będą łatwym przeciwnikiem dla Lubina…
… Lubina przeżywającego nienajlepszy okres w swojej historii. Przede wszystkim dość nieoczekiwany (w stosunku do przedsezonowych prognoz) spadek pierwszej drużyny z Ekstraklasy, co w dłuższej perspektywie musi odbić się na funkcjonowaniu całego klubu. Nas jednak bardziej interesują rezerwy, a te zaliczają taki po prostu przeciętny sezon, czyli czwarte miejsce w III Lidze dolnośląsko – lubuskiej i omawiany półfinał Pucharu Polski szczebla wojewódzkiego. Zagłębie II powinniśmy uznać za faworyta – przede wszystkim dla tego zespołu rozgrywki ligowe już dobiegły końca, dlatego piłkarze mogą skupić się już tylko na środowej potyczce (i ewentualnie na finale). Można też spodziewać się, że rezerwy Lubina podejdą do tej potyczki na poważnie, choćby ze względu na fakt, że dla całego klubu rozgrywki te mogą być jedynym pozytywnym akcentem w kończącym się sezonie, a ostatni raz na szczeblu wojewódzki Zagłębie II wystąpiło w 2009 roku. W ekipie trenera Pawła Karmelity najgroźniejszy jest zdecydowanie Krzysztof Piątek, który z 19 golami na koncie uplasował się na trzecim miejscu klasyfikacji króla strzelców III Ligi dolnośląsko – lubuskiej. Ważną rolę w zespole Zagłębia odgrywają też Bartosz Jaroszek, Dominika Hałdun czy Jarosław Kubicki... pozostaje mieć nadzieję, że obie drużyny wybiegną w środę w najmocniejszych składach, bo to może oznaczać naprawdę dobre zawody piłkarskie.
Nad przepisowym przebiegiem spotkania czuwać będą Panowie: Mariusz Jasina – Hubert Sarżyński, Andrzej Samołyk. Mecz rozpocznie się 11. czerwca 204 roku o godz. 17:00 w Kowarach.
Marcin Zwierzyński
portal http://dolpilka.pl
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze