Tuż po godzinie 13. w całym regionie słyszalny był potężny huk. Wzbudziło to powszechne zaniepokojenie mieszkańców.
Podejrzany odgłos przypominający eksplozję słyszany był na terenie powiatów lwoweckiego, lubańskiego, bolesławieckiego, złotoryjskiego i oczywiście karkonoskiego. Huk był tak duży, że w wielu domach zatrzęsły się szyby. Służby otrzymały wiele zgłoszeń o podejrzanym wybuchu jednak żadne nie wskazywało jego lokalizacji. Ani policja ani straż pożarna nie otrzymały informacji o lokalnych zagrożeniach.
Wstrząs odnotowały jednak stacje sejsmologiczne. Według wstępnych informacji można przyjąć, że mieliśmy do czynienia ze zjawiskiem tzw. bomby sonicznej, które może wystąpić gdy samolot ponadźwiękowy porusza się z prędkością ponad barierą prędkości dźwięku. W tym czasie zaobserwowano przelot trzech wojskowych myśliwców. To każe przypuszczać, że maszyny lecąc w danym kierunku "ciągnęły" za sobą ten odgłos huku.
Grom dźwiękowy – efekt akustyczny towarzyszący rozchodzeniu się fali uderzeniowej, występujący także po jej rozprężeniu się. Huk ten trwa, dopóki wywołujący go obiekt utrzymuje prędkość naddźwiękową. Jest tak silny, że może uszkodzić nawet ściany budynków. Gdy samolot porusza się w powietrzu, wywiera na nie ciśnienie. Zmiany ciśnienia powietrza rozchodzą się w przestrzeni jak dźwięk.
Gdy samolot porusza się z prędkością poddźwiękową, słyszymy w zasadzie tylko silniki. Gdy prędkość samolotu będzie taka jak prędkość rozchodzenia się dźwięku, na przodzie samolotu powstanie jakby “ściana” – bariera. Zwiększenie prędkości spowoduje rozcięcie tej bariery i powstaje fala. Tworzy się stożkowaty obszar rozprzestrzeniający się do tyłu. Wierzchołek tego stożka znajduje się na samolocie. To nic innego jak ciągła fala uderzeniowa. Tak długo jak samolot leci z prędkością naddźwiękową tak długo rozchodzi się fala uderzeniowa. Stożek fali uderzeniowej ulega zakłóceniom w powietrzu, refrakcji, wygaszeniu. Może też docierać na ogromne odległości (nawet 100 km).
W latach pięćdziesiątych zeszłego stulecia w USA zbudowano naddźwiękowy bombowiec B-58 Hustler. Jednym z jego zastosowań miało być latanie na małej wysokości, przy prędkości naddźwiękowej, nad torami kolejowymi lub drogami – i pozostawianie za sobą postępującego z prędkością wielu setek metrów na sekundę pasa zniszczeń.
W miarę zwiększania się odległości od samolotu generowana fala uderzeniowa słabnie i degeneruje się w silną falę dźwiękową, nie siejącą zniszczeń, ale stwarzającą dyskomfort mieszkańcom. Dlatego zabronione są loty z prędkością naddźwiękową nad gęsto zaludnionymi obszarami.
Odgłos eksplozji słyszany w całym regionie
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
To Kaczor pierdnął.
A tyś się zesrał....
Tylko ze przy tym huku widzieliśmy rozbłysk jakby bomba. Więc nie gadajcie bzdur o huku ponaddźwiękowym. No chyba, że przy tym huku wytworzonym przez samolot jest również potężny rozbłysk widziany w dzień
No ale tak właśnie się dzieje XDDD
za młodego wiele razy słyszałem przekraczanie bariery dźwięku przez samoloty. To nie brzmiało jak przekraczanie bariery lecz jak detonacja może w kamieniołomach
Samolot by było słychać a nie sam huk ale siła tv i internetu nie zna granic - już wmówili ludziom że samolot
Kaczor mały kulawy s z c z o c h żoliborski trenował ucieczkę przed rozwściecxonym narodem z ten kraju. Dopadniemy ciebie kulawy destrojerze zawsze i wszędzie.
Możemy nie zdążyć - już ma sinicę centralną - może wyciągnie kopyta.
Ubeku masz dużo czasu i ciągle pierdzisz na forum.
Upadlina walczy za Polaków żeby im bomby na głowę nie spadały
W Cieplicach aż szyby w oknach się zatrzęsły. Przyszły ciemne chmury, więc myślałam, że to grzmot pioruna. Od piorunów też są takie efekty wizualno-dzwiękowe. Suche burze ostatnio przechodzą niezapowiedziane.
"PiS-owska swołocz nie zamieciecie katastrofy ekologicznej na Odrze pod dywan".
Czubku buały kaftan by się przydał !!!
Larwa pierdła i teraz będzie juz cienko pierdzieć ;-))))
i znowu nikt nic nie wie jak z Odrą.
To szczury z uSSarmy ryją tunele pod Bolesławcem, pewnie natrafili na twardą skałę i zdetonowali ładunek wybuchowy...
Latał latał.... Tak jebło że meble w domu podskoczyły. U mnie Nad domem latał. Później było słychać go jeszcze dwa razy wieczorem ale już nie tak donośnie.
No tak rzeczywiście to się zgadza że po tym jak jebło to się chmury czarne zebrały i wiatr się zerwał hahahah szczerze mówiąc wystraszyłem się.
Do Antylewak zmień leki bo te już nie działają, i przestań się chwalić tym małym przyrodzeniem.
To Kaczor pierdnął.
A tyś się zesrał....
Tylko ze przy tym huku widzieliśmy rozbłysk jakby bomba. Więc nie gadajcie bzdur o huku ponaddźwiękowym. No chyba, że przy tym huku wytworzonym przez samolot jest również potężny rozbłysk widziany w dzień