Prezydent Miasta Jeleniej Góry Jerzy Łużniak oraz Przewodniczący Rady Miejskiej Wojciech Chadży zapraszają na miejskie uroczystości Narodowego Święta Niepodległości oraz wydarzenia towarzyszące, które będą miały miejsce w Jeleniej Górze w dniach 9-15 listopada 2019 r.
Od 5 do 8 listopada (lub do wyczerpania puli) mieszkańcy Jeleniej Góry, jeleniogórskie wspólnoty mieszkaniowe mogą bezpłatnie otrzymać flagi państwowe. Po raz 11. Urząd Miasta Jelenia Góra realizuje kampanię społeczną, której celem jest zachęcenie do wspólnego świętowania uroczystości patriotycznych i wywieszania na swoich domach „biało-czerwonej”. Najbliższe dni, będą najlepszą do tego okazją - świętować przecież będziemy 101. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości, której główne miejskie obchody będą miały miejsce 11 listopada. (Informacja o miejskich uroczystościach oraz wydarzeniach towarzyszących w załączeniu).
By otrzymać flagę należy, z dokumentem potwierdzającym zamieszkanie na terenie miasta, udać się do magistratu, do punktu informacji w Urzędzie Miasta przy ul. Sudeckiej 29.
Flagi dostępne są w ograniczonej ilości i wydawane są bez drzewca, w który wspólnota czy właściciel nieruchomości musi zaopatrzyć się we własnym zakresie. Wymiary wydawanych flag to 70 x 112 cm.
Świętujmy razem niepodległość Polski!

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Aleksander Ścios - Bez Dekretu Nie uznaję autorytetów ani prawd objawionych III RP piątek, 1 listopada 2019 LISTOPAD TO DLA POLSKI NIEBEZPIECZNA PORA… Zbyt trudna, by ją odrzucić i zgasić lichtarzepamięci. I nadto znacząca – gdy niepokoi tchórzy echem wydarzeń - tego, co musi być szalone, by nazwane najświętszym w naszej historii. To pora niebezpieczna. Gdy budzi Wysockich, Sowińskich, Piłsudskich. Gdy z mroków zapomnienia powołuje Guślarzy i chóry nocnych ptaków. Pora, jakże sprawiedliwa - równie sycąca Poetów, jak prostych grabarzy. To pora, gdy idą między żywych duchy - i razem się bratają. Ci z Cytadeli i Pragi, z tymi spod Zadwórza. Tłumy z Lasu Katyńskiego, z garstką spod Smoleńska. A tak zbratani, jak tylko ręka kata może złączyć ofiary. Oni się modlić przychodzą na groby w dnie narodowej, tak zwanej, żałoby… Miał rację książę Konstanty bojąc się listopada. To w naszych dziejach miesiąc niezwykły, w którym liberum conspiro kończy się śpiewem Pierwszej Brygady i wybucha radością Niepodległej. Mieli rację jego sukcesorzy, gdy z lękiem wypatrywali naszych codziennych spisków i kroków mściwych synów. Dziś powinni się bać. Pamięci o Tych, którzy odeszli – choć mogli z nami pozostać. I gniewu tych, którzy zostali – na przekór zmorom, ze słowa - gesta – cienia. Czekam na Polski Listopad. Porę niebezpieczną dla głupców i kuglarzy. Dla Obcych - rechoczących z odmowy „zemsty i odwetu” i tych, którym roi się wspólnota upiorówz żyjącymi. Groźną dla ludzi bez pamięci, świadków „pierwszej perspektywy” i bywalców salonu. Czekam na porę tak niebezpieczną, bo naznaczoną nadzieją. Nie tę lichą, marną, co rdzeń spróchniały w wątły kwiat ubiera - ale listopadową, zwyczajną, która czerpie odwagę z rzeczy wyklętych. Czy ludzie, którzy po nią sięgają – wiedzą co im grozi? Czy znają karę za uleganie satyra obietnicom? Za zniweczenie, może ostatnich marzeń. Jeśli jeszcze wierzą, że Bóg cara zrobił carem - lepiej im było się nie urodzić. A nam – nie doczekać tej Nocy. *** Ten listopadowy tekst jest zapowiedzią pożegnania. Z nadzieją dla Przyjaciół, którzy przez 12 lat budowali tu wspólnotę myśli i próżną radością wrogów, w których wolna myśl wywołuje nienawiść. Dziękuję za wszelkie dobro, bo tylko ono warte jest zapamiętania. Dziękuję za wspólne chwile, radości i smutki. Za świętym Jerzym, moim wielkim Patronem, chciałbym dziś powtórzyć: „Prośmy Boga o nadzieję, bo tylko ludzie silni nadzieją są zdolni przetrwać wszelkie trudności. Prośmy o wewnętrzną radość, bo jest ona najgroźniejszą bronią przeciwko szatanowi, który smutny jest z urodzenia”. Napisałem o zapowiedzi, bo moja walka jeszcze się nie skończyła. Choć oblężenie trwa, trwa również walka. Więc jeśli będzie podróż niech będzie to podróż długa, powtórka świata elementarna podróż rozmowa z żywiołami, pytanie bez odpowiedzi, pakt wymuszony po walce... Dopóki jest nadzieja. Aleksander Ścios BEZ DEKRETU blog
Msza Święta ,Złożenie wieńców ,Rozdanie medali ,spęd emerytów ,weteranów ,rencistów. I nic dla młodych.Czy w Polsce wszystkie Święta Państwowe muszą być smutne???
Raczej zadaj pytanie dlaczego to nie Ty jesteś w pierwszym szeregu razem z rozradowanymi swoimi dziećmi tylko post-komunistyczne szumowiny Obcych, mentalni i organizacyjni zdrajcy i następcy Płatnych Zdrajców Pachołków Rosji, wymieszani z Machałkową i Mrozem. Dlaczego Machałek i Mróz swoją obecnością wraz z księdzem alkoholikiem legitymizują swołocze postsowjetskie i obcych. Czytaj blog Bez Dekretu Aleksander Ścios.
Udział Patogenu Obywatelskiego i członków prawnych następców Płatnych Zdrajców Pachołkow Rosji to patologizowanie prawdy historycznej. Oni - obcy, wyzuci z polskiej racji stanu winni we własnym gronie obchodzić na śmietniku rocznicę bolszewickiego zamachu stanu zbrodniarza Lenina.
I kolejne ryje beda wystawione do zdjecia. Nie mogę już patrzeć na tego zezolca, wszedzie już jest, rzygac się chce. Niech posprzątają te plakaty po wyborach bo dalej straszą!
Przesłanie do obcych : "Nie będziemy razem, bo nie ma przyzwolenia na zdradę o świcie i na fałsz przekraczający ludzką miarę. Nie możemy być razem, bo nasz gniew jest dziś bezsilny, gdy zabrano nam tylu niezastąpionych. Nigdy nie będziemy razem, bo pamiętamy - kto siał nienawiść i chciał zebrać jej żniwo." - Aleksander Ścios blog Bez Dekretu ... jest również moim przesłaniem.
O, widzę, że jakiemuś pajacowi podłączono znowu internet w izolatce! Pielęgniarz się zgodził bez gadania, czy musiałeś mu zrobić loda?
Aleksander Ścios - Bez Dekretu Nie uznaję autorytetów ani prawd objawionych III RP piątek, 1 listopada 2019 LISTOPAD TO DLA POLSKI NIEBEZPIECZNA PORA… Zbyt trudna, by ją odrzucić i zgasić lichtarzepamięci. I nadto znacząca – gdy niepokoi tchórzy echem wydarzeń - tego, co musi być szalone, by nazwane najświętszym w naszej historii. To pora niebezpieczna. Gdy budzi Wysockich, Sowińskich, Piłsudskich. Gdy z mroków zapomnienia powołuje Guślarzy i chóry nocnych ptaków. Pora, jakże sprawiedliwa - równie sycąca Poetów, jak prostych grabarzy. To pora, gdy idą między żywych duchy - i razem się bratają. Ci z Cytadeli i Pragi, z tymi spod Zadwórza. Tłumy z Lasu Katyńskiego, z garstką spod Smoleńska. A tak zbratani, jak tylko ręka kata może złączyć ofiary. Oni się modlić przychodzą na groby w dnie narodowej, tak zwanej, żałoby… Miał rację książę Konstanty bojąc się listopada. To w naszych dziejach miesiąc niezwykły, w którym liberum conspiro kończy się śpiewem Pierwszej Brygady i wybucha radością Niepodległej. Mieli rację jego sukcesorzy, gdy z lękiem wypatrywali naszych codziennych spisków i kroków mściwych synów. Dziś powinni się bać. Pamięci o Tych, którzy odeszli – choć mogli z nami pozostać. I gniewu tych, którzy zostali – na przekór zmorom, ze słowa - gesta – cienia. Czekam na Polski Listopad. Porę niebezpieczną dla głupców i kuglarzy. Dla Obcych - rechoczących z odmowy „zemsty i odwetu” i tych, którym roi się wspólnota upiorówz żyjącymi. Groźną dla ludzi bez pamięci, świadków „pierwszej perspektywy” i bywalców salonu. Czekam na porę tak niebezpieczną, bo naznaczoną nadzieją. Nie tę lichą, marną, co rdzeń spróchniały w wątły kwiat ubiera - ale listopadową, zwyczajną, która czerpie odwagę z rzeczy wyklętych. Czy ludzie, którzy po nią sięgają – wiedzą co im grozi? Czy znają karę za uleganie satyra obietnicom? Za zniweczenie, może ostatnich marzeń. Jeśli jeszcze wierzą, że Bóg cara zrobił carem - lepiej im było się nie urodzić. A nam – nie doczekać tej Nocy. *** Ten listopadowy tekst jest zapowiedzią pożegnania. Z nadzieją dla Przyjaciół, którzy przez 12 lat budowali tu wspólnotę myśli i próżną radością wrogów, w których wolna myśl wywołuje nienawiść. Dziękuję za wszelkie dobro, bo tylko ono warte jest zapamiętania. Dziękuję za wspólne chwile, radości i smutki. Za świętym Jerzym, moim wielkim Patronem, chciałbym dziś powtórzyć: „Prośmy Boga o nadzieję, bo tylko ludzie silni nadzieją są zdolni przetrwać wszelkie trudności. Prośmy o wewnętrzną radość, bo jest ona najgroźniejszą bronią przeciwko szatanowi, który smutny jest z urodzenia”. Napisałem o zapowiedzi, bo moja walka jeszcze się nie skończyła. Choć oblężenie trwa, trwa również walka. Więc jeśli będzie podróż niech będzie to podróż długa, powtórka świata elementarna podróż rozmowa z żywiołami, pytanie bez odpowiedzi, pakt wymuszony po walce... Dopóki jest nadzieja. Aleksander Ścios BEZ DEKRETU blog
Msza Święta ,Złożenie wieńców ,Rozdanie medali ,spęd emerytów ,weteranów ,rencistów. I nic dla młodych.Czy w Polsce wszystkie Święta Państwowe muszą być smutne???
Raczej zadaj pytanie dlaczego to nie Ty jesteś w pierwszym szeregu razem z rozradowanymi swoimi dziećmi tylko post-komunistyczne szumowiny Obcych, mentalni i organizacyjni zdrajcy i następcy Płatnych Zdrajców Pachołków Rosji, wymieszani z Machałkową i Mrozem. Dlaczego Machałek i Mróz swoją obecnością wraz z księdzem alkoholikiem legitymizują swołocze postsowjetskie i obcych. Czytaj blog Bez Dekretu Aleksander Ścios.