Motocyklista nie zatrzymał się do kontroli, bo prowadził pod wpływem alkoholu. Jak się okazało w trakcie czynności - nie miał też uprawnień do kierowania pojazdami.
Policjanci z Karpacza patrolowali ulice w regionie, gdy nagle z drogi podporządkowanej wyjechał motocyklista, który na widok radiowozu zaczął nerwowo się zachowywać. W celu zweryfikowania co było przyczyną dziwnego zachowania kierującego jednośladem, funkcjonariusze postanowili zatrzymać go do kontroli drogowej. Dali mu sygnał do zatrzymania się, lecz ten zignorował go i kontynuował jazdę. Rozpoczął się policyjny pościg za motocyklistą. Po wjechaniu na wąski mostek, przez który nie dał rady przejechać mężczyzna wpadł w ręce policjantów. Okazał się nim 49-letni mieszkaniec powiatu karkonoskiego, a uciekał, bo prowadził pojazd bez uprawnień. Na domiar złego, badanie alkomatem wykazało, że 49-latek kierował pod wpływem alkoholu. W jego organizmie było 0,7 promila.
# Nietrzeźwy motocyklista nie miał uprawnień do kierowania pojazdami
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Po co mu uprawnienia jak jeździ pijany hahah
No i nie dojechał na zlot???????
Naród panie pije na potęgę. Wszystko podrożało min. 100 procent a alko ok 15. Wiec jak ma być inaczej?
A mandat prrzekrocY wartość motocykla..
Po co mu uprawnienia jak jeździ pijany hahah
No i nie dojechał na zlot???????
Naród panie pije na potęgę. Wszystko podrożało min. 100 procent a alko ok 15. Wiec jak ma być inaczej?