W austriackich Alpach zeszła lawina, która zabrała ze sobą Daniela Chojnackiego. Wypadek miał skutek śmiertelny dla prezesa zarządu Karkonoskiej Grupy GOPR. Rodzinie i bliskim składamy serdeczne kondolencje.
Daniel Chojnacki był prawdziwym pasjonatem gór. Zdobywał szczyty, był oddanym ratownikiem Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego (grupa Karkonosze). W kwietniu 2023 roku został mianowany prezesem zarządu tej instytucji.
W Alpach zeszła lawina, która zabrała ze sobą Daniela Chojnackiego. Ratownik pomimo akcji ratunkowej zmarł w szpitalu.
Informacją podzielił się z mieszkańcami prezydent Wrocławia - Jacek Sutryk.
We wrześniu 2022 roku w górach zginął ratownik GOPR Andrzej Sokołowski z małżonką - Roksaną Knapik. Para również zginęła w wypadku w górach. To była ogromna tragedia dla całego regionu.
# Nie żyje ratownik Karkonoskiej Grupy GOPR Daniel Chojnacki
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Bardzo smutna wiadomość... Lubiłem słuchać rozmów Daniela w Radio Wrocław. Jako "Rowerowy Oficer Wrocławia" mówił zawsze ciekawie.., z pasją...
Piękna śmierć.
Pytam całkowicie poważnie: Po co ludzie chodzą w góry, skoro to takie niebezpieczne, zwłaszcza zimą! Co roku jest to samo. Idą, umierają, potem lament jaka tragedia. Sorry, ale czasami odnoszę takie wrażenie że ludzie sami się pchają do piachu... Nie zrozumiem tego nigdy. PO CO?
dokładnie w punkt...oczywiście szkoda gościa i żal...ale no właśnie... po co ???
Odpisze Ci jedno Góry zimą są najpiękniejsze. Ja tylko zimą po górach chodzę.
Po co wychodzisz, z domu jak może, cię auto potrącić? Wiesz, że więcej ginie osób pod autem jak w górach?nie wiesz, więc powiem, tak twoje pytanie nie było, poważne... było idiotyczne
Miał ochotę i frajdę to poszedł. Umarł no i trudno. Ryzyko jest wliczone w satysfakcję z tego typu przeżyć.
Już odpowiadam.Straciłem w górach wielu przyjaciół,ale człowiek nie rezygnuje z takiej pasji jak wspinaczka nawet wtedy gdy ma doczynienia ze śmiercią.Życie smakuje najlepiej wtedy gdy można je stracić...każdy z nas kto kocha góry zdaje sobie z tego doskonale sprawę że balansuje na krawędzi życia i śmierci , nie ważne czy wspina się latem czy zimą.Potrzeba bycia w górach jest jak narkotyk.Nikt tu nie lamentuje i nigdy nie lamentował po śmierci wspinacza po prostu wspominamy i oddajemy hołd.
Włącz myślenie! To był RATOWNIK! Żeby ratować tyłki Sebusiów i Grażynek, którzy w samych gaciach wybrali się na Śnieżkę - ratownicy muszą wciąż się szkolić, trenować i pokonywać własne słabości.. Ty idziesz w góry i wracasz. Ratownik czasem kilka razy musi pokonać tę samą trasę w ciągu jednego dyżuru. Albo dźwigać opasłego Janusza na noszach. Stąd wytrzymałość ratowników musi być dużo większa i stąd wyjazdy w wysokie góry. Dotarło?
Przeszarżował i tyle. Jeśli to by był trening w środowisku lawinowym, to służby ratownicze powinny być na miejscu cały czas.
to jest pasja i ryzyko z nia związane .Oni doskonale to wiedza . Ale również dobrze można zadac pytanie , dlaczego ludzie jeżdża samochodami skoro można mieć wypadek i zginąć ..... odpowiedz sobie na to to zrozumiesz po co chodzą w góry miłego dnia
Dla mnie to nie była ogromna tragedia. Gość podciął lawinisko.
Stefek, a skąd wiesz ze podciął?
Słowacki gopr wprost napisał że Sokołowski zszedł że szlaku i podciął lawinisko.
A co ma Słowacki GOPR do austriackich Alp ?
Pisz pełnym zdaniem, że o Ś. P. Sokołowskiego Tobie chodzi.
jakkolwiek straszne to i smutne to ten facet był nieodpowiedzialnym dupkiem. Mając rodzine, kilkoro małych dzieci za które sie odpowiada nie podejmuje sie takiego ryzyka. Współczuć trzeba dzieciom i żonie że miały tak nieodpowiedzialnego i lekkomyslnego ojce i meża.
Zgadzam się w 100 procentach Pamiętam go jeszcze z liceum... niestety wtedy też do skromnych nie należał
To prawda. Nastepny spowodował lawinę. A teraz lamenty.
Wg mnie każdy ma już zapisany swój los
Zdecydowanie się myślisz. Gdyby los był zapisany ludzie nie różnili by się niczym od małp w klatce. Ludzie nie są równi, mają różne cechy genetyczne, różne profile psychologiczne, różny bagaż doświadczeń życiowych, są sumą wniosków wyciąganych ze swoich błędów życiowych. Dosyć istotne jest też to, że ludzie się nie zmieniają, zmieniają się okoliczności w których zachowują się zgodnie ze swoją naturą. Każdy z nas jest otwartą książką, zakutą w kajdany przyzwyczajeń. Tu nikt niczego nie zaplanował.
Miało być: zdecydowanie się mylisz...
Niewatpliwie nalezy powolac komisje pod kierownictwem niejakiego macierewicza , to nie byl wypadek TO BYL ZAMACH ! Alleluja i do przedu .
Hahahaha dalej otwarte Karpacz kopa.
Danusia, możecie zgłosić te sprawę waszemu marszałkowi Hołowni i poprosić żeby powołał komisję sledczą i zrobił show,a ilośc lajków w internecie na pewno mu wzrośnie.
ale o co ci chodzi patologio ? czy ty patologio potrafisz czytac ze zrozumieniem ? znam cie patologio bez matury ?
Patologią to jest twoja wypowiedź, bo twój knajacki język świadczy o twoim prymitywnym wychowaniu i życiu wśród patusów. Nie odnoś tego co cię doświadczyło do innych...
...
24jgora zablokujcie komentowanie pod tym artem, bo wieśniaki się odpaliły...
R.i.P bracie
Po wyczerpującej wspinaczce alpiniści dotarli do przełęczy grzbietowej Glockturm około godziny 15:00. Ze względu na zaawansowaną porę dnia i być może zmęczenie lub warunki atmosferyczne, podjęli decyzję o rezygnacji z ataku szczytowego i powrocie. Ta decyzja zaprowadziła ich bezpośrednio na ścieżkę ewentualnych lawin. Podczas zejścia nagle i niespodziewanie zeszła lawina. Grupę zasypała ogromna warstwa śniegu, w wyniku czego jeden z narciarzy, 41-letni Polak, został całkowicie przysypany. Jego towarzysz, któremu udało się uratować przed lawiną, natychmiast zadzwonił na numer alarmowy i podjął działania ratownicze. Wersja Austriaków. Szkoda chłopa, ale pewnie trochę przeszarżował.
Sorry , że tak powiem ale według mnie jak się ma tyle dzieci na utrzymaniu oraz żonę to trzeba troszkę hamować z marzeniami i liczyć się z bliskimi oraz z odpowiedzialnością za swoje poczynania które mogą ich dotknąć . Postąpił jak typowy romantyk lub jak człowiek niedojrzały emocjonalnie. Szkoda go ale troszkę sobie w tym dopomógł swoim zachowaniem.
gdyby zginal jakis murarz to bycsie patologio scen nie robili , zginal i tyle w temacie a tu smutki , zale , skandal bo w Alpach nie ma Tuska i nie ma na kogo winy zwalic , zginal czlowiek nie jedyny w tym dniu ale polanscy musza sceny robic , bo roboty sie wezcie , kible niepelnosprawnym zbudujcie w miescie bo czlwiek ma wozku nie ma mozliwosci sie nawet wyszczac , patologia !
Dzbanie co ma znaczyć ten Tusk pod artykułem o śmierci człowieka ? Czy platfusy nie mogą wytrzymać jednego dnia bez wplatania swojego guru do każdego komentarza ? Kto choćby jednym słowem napisał , że to wina w/w przez ciebie ? Jesteś chory z nienawiści , lecz się .
GOPR jak rozumiem to jest ochotnicza służba, zginął jej jeden z członków. Natomiast mnie ciekawi jakie miał wykształcenie i czym zawodowo się zajmował ten pan. Tak pytam z ciekawości.
Formalnie zginął turysta który w Alpach zszedł ze szlaku.
Bardzo smutna wiadomość... Lubiłem słuchać rozmów Daniela w Radio Wrocław. Jako "Rowerowy Oficer Wrocławia" mówił zawsze ciekawie.., z pasją...
Piękna śmierć.
Pytam całkowicie poważnie: Po co ludzie chodzą w góry, skoro to takie niebezpieczne, zwłaszcza zimą! Co roku jest to samo. Idą, umierają, potem lament jaka tragedia. Sorry, ale czasami odnoszę takie wrażenie że ludzie sami się pchają do piachu... Nie zrozumiem tego nigdy. PO CO?