Przy ulicy Łomnickiej stał zaparkowany samochód marki Ford. W środku siedziały dwie kobiety i puszczały głośno muzykę. Były pod wpływem alkoholu. Nastąpił nagły zwrot akcji.
Strażnicy miejscy z Jeleniej Góry realizowali interwencję wobec dwóch kobiet, które głośno puszczały muzykę zakłócając ciszę nocną. Interwencja miała miejsce przy ulicy Łomnickiej. Dwie kobiety po spożyciu alkoholu siedząc w samochodzie zachowywały się bardzo głośno. Po zakończeniu działań strażnicy udali się na dalszy patrol ulicy Łomnickiej, a kobiety zadeklarowały powrót do miejsca zamieszkania na nogach. Strażnicy wracając z patrolu do centrum Jeleniej Góry zauważyli poruszający się po ulicy Łomnickiej samochód osobowy, w którym wcześniej siedziały głośno zachowujące się kobiety. Postanowili oni sprawdzić czy za kierownicą Forda nie siedzi pijana kierująca. Zablokowali drogę i powiadomili policję. Okazało się, że za kierownicą Forda siedziała nietrzeźwa kobieta, wobec której chwilę wcześniej przeprowadzana była interwencja. Badanie alkomatem wykazało w jej organizmie blisko 2 promile alkoholu.
# Najpierw zakłócała ciszę nocną, a później pijana jechała samochodem
Źródło informacji Straż Miejska Jelenia Góra
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Dobrze prezes gadał , że kobitki dają w szyję.
No a to nieprawda? Polki wiecznie nawalone chodzą.
Elektorat PiS musi się napić ,bo na trzeżwo nie sposób takich głupot opowiadać jak potrafi to robić kacyk z Żoliborza.POdziękujemy dziadom niedługo.NIK działa.
Ale smieszne Peowcu
Chciałem zauważyć że w polskim prawie nie występuje pojęcie " cisza nocna " i nie ma podstawy prawnej aby karać na podstawie takiego powodu . Pojęcie to jest stworzone przez spółdzielnie mieszkaniowe i tego typu twory w wewnętrznych regulaminach .
Informacja prasowa nie powinna być napisana językiem prawniczym tylko potocznym. Jeśli jest mowa o "ciszy nocnej" , to wiadomo o co chodzi. Nie trzeba sięgać do kodeksu wykroczeń (art. 51)
Dobrze by było z tym pojęciem skończyć raz na zawsze, bo nawet u policjanta raz się spotkałem z odmową przyjęcia interwencji, bo "jeszcze nie ma ciszy nocnej". Dopiero, jak zapytałem o powtórzenie jego stopnia, imienia i nazwiska, to przyjął i wysłał patrol. Zakłócanie czyjegoś spokoju może następować o dowolnej porze dnia i nocy. Jeżeli zachowanie sąsiada jest uciążliwe na przykład w południe, to można wezwać policję, a policja może ukarać takiego delikwenta.
Prawko zabiorą na 3 miesiące i co z tego minimum na 10 lat
W polskim prawie nie ma czegoś takiego jak cisza nocna !!!!!
Mor poco tak głośno piszesz !!!? Bądź ciszej
Dwa worki na sperme w aucie.
Patologia w cholere cwaniary wielkie zaćpana
Dobrze prezes gadał , że kobitki dają w szyję.
No a to nieprawda? Polki wiecznie nawalone chodzą.
Elektorat PiS musi się napić ,bo na trzeżwo nie sposób takich głupot opowiadać jak potrafi to robić kacyk z Żoliborza.POdziękujemy dziadom niedługo.NIK działa.