Jeleniogórzanka Maja Włoszczowska postanowiła wrócić do rodzinnego domu by dobrowolnie przejść kwarantannę. Odpowiedzialną decyzję sportsmenki docenili internauci. Wielu z nich oferuje swoją pomoc.
Maja Włoszczowska znajdowała się na zgrupowaniu w hiszpańskim Alicante. W obliczu rozprzestrzeniania się koronawirusa postanowiła jednak poddać się kwarantannie. - Kwarantannę już zaczęłam w Hiszpanii we wtorek - informowała za pośrednictwem facebooka. Kolarka górska postanowiła jednak w bezpieczny sposób powrócić do rodzinnego domu w Jeleniej Górze. - Lot prywatnym samolotem pomógł uniknąć zagrożeń po drodze. Nigdy jednak nie wiadomo czego się dotknęło, więc mimo iż nie muszę, izoluję się kolejne dwa tygodnie - dodała. W drodze powrotnej wspierali ją znajomi, którzy podstawili auto na lotnisko we Wrocławiu. Maja Włoszczowska pozostawała w kontakcie z Prezydentem Jeleniej Góry Jerzym Łużniakiem, który udzielał jej informacji o aktualnym stanie w stolicy Karkonoszy.
Nasza mistrzyni nie przerywa treningów. Cały czas przygotowuje się bowiem do Igrzysk Olimpijskich w Tokio, które stoją pod znakiem zapytania. - Ścigania w najbliższym czasie nie będzie (a szkoda, bo noga sama się zaczęła kręcić), ale nie odpuszczamy! Nawet jeśli przyszłość jest niepewna zamierzam podtrzymywać kondycję. I do tego Was namawiam. Ale! Treningi grupowe - tylko wirtualnie - apeluje Maja Włoszczowska.
fot. facebook Maja Włoszczowska
# Maja Włoszczowska na kwarantannie w Jeleniej Górze