Koniec afery z wodą mineralną. Żywiec Zdrój wznawia sprzedaż wody mocno gazowanej- informuje firma, powołując się na ustalenia badań inspekcji sanitarnych.
Przypomnijmy: w ubiegłym tygodniu do bolesławieckiego szpitala trafił 31-letni mężczyzna z poparzonym przełykiem. Z ustaleń policji wynikało, że wypił oryginalnie zapakowaną gazowaną wodę z etykietą Żywioł Żywiec Zdrój. Mając na uwadze dobro klientów firma zablokowała sprzedaż wody wyprodukowanej w zakładzie w Mirosławcu.
Badania sanitarne nie potwierdziły, że - poza przypadkiem z Bolesławca - woda Żywioł Żywiec Zdrój może stanowić jakiekolwiek zagrożenie dla zdrowia konsumentów. Nadal sprawdzane są wszystkie etapy magazynowania i dystrybucji produktu, w tym procedury w hurtowni wielobranżowej w Bolesławcu oferującą m.in. chemię i opakowania, z której pochodziła zgrzewka zawierająca butelkę ze skażoną wodą. Stacja Sanepid, kontrolująca produkcję wody w Mirosławcu nie stwierdziła nieprawidłowości w działaniu przedsiębiorstwa.. Badania dotyczące butelki, z której miał pić poparzony mężczyzna prowadzi Prokuratura Rejonowa w Bolesławcu.
źródło : http://Muzyczneradio.com.pl
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Do asik - żeby pomawiać kogoś o oszustwo trzeba mieć dowody..... chyba, że sądzisz tak na własnym przykładzie.....
Mi to trochę pachnie jakimś oszustwem ze strony tego Pana.Może ktoś mu zrobił psikusa
Czyli nie koniec! Dopiero jak się wyjaśni sprawa poparzonego przełyku i ewentualnej próby wyłudzenia odszkodowania, to wtedy będzie można odtrąbić koniec!
Do asik - żeby pomawiać kogoś o oszustwo trzeba mieć dowody..... chyba, że sądzisz tak na własnym przykładzie.....
Mi to trochę pachnie jakimś oszustwem ze strony tego Pana.Może ktoś mu zrobił psikusa
Czyli nie koniec! Dopiero jak się wyjaśni sprawa poparzonego przełyku i ewentualnej próby wyłudzenia odszkodowania, to wtedy będzie można odtrąbić koniec!