27-letni kierowca nie przeżył wypadku. Jego auto rozbiło się na drzewie.
Tragiczny wypadek miał miejsce na terenie powiatu bolesławieckiego. 27-letni kierowca samochodu osobowego marki BMW nie opanował swojego pojazdu, stracił panowanie, zjechał z drogi i z impetem uderzył w drzewo. Zarówno kierowca jak i pasażer osobówki zostali przetransportowani do szpitala. Niestety na skutek zbyt poważnych obrażeń, 27-letni kierujący BMW - mieszkaniec Nowogrodźca - zmarł.
Bolesławieccy policjanci apelują o rozwagę i dostosowanie prędkości do panujących warunków na drodze. Pomimo że temperatury są dodatnie, każdy kierowca musi pamiętać, że szczególnie w ciągu nocy jezdnia może być śliska, a opady zmniejszają przyczepność pojazdu i wydłużają drogę hamowania. - czytamy w komunikacie bolesławieckiej policji.
Reklama
# Kierowca BMW zginął po uderzeniu w drzewo
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ojej, kolejne BMW..... a to peszek
Kolejny co leciał za nisko
marka zobowiązuje
Nie marka ani szpanerstwo tylko rozwaga i myślenie. Sam jeżdżę od 40 lat tylko BMW bez wypadku. To już moje czwarte auto. Przez te lata nabyłem doświadczenia. Doskonale wiem co to auto potrafi. Młodzi zamiast myśleć cisną gaz zafascynowani jak auto pięknie przyspiesza. Wystarczy ,że droga będzie mokra czy zamarznięta , niewłaściwe opony czy chęć zaimponowania koledze i tragedia gotowa. Przestanie być złośliwi i nie wyskakujcie z tymi durnymi komentarzami.
Kto pisze te artykuły??? Wypadek był wczoraj nie dzisiaj!! Trzeba wpisywać datę, a nie mieszacie ludzia w głowach jak by ten wypadek był z dziś. Masakra
A co za różnica kiedy buG zabrał do siebie kolejnego aniołka z BMW?
No tak.... BMW! Dobrze,że nikomu krzywdy nie zrobił
jeżdżę szybko ale bezpiecznie - to tyle
Do czasu... On z pewnością też tak jeździł
Wszyscy mający uciechę z tego artykułu niech uświadomią sobie, że szczęścia w ten sposób nie zaznają bo oddalają się od niego złudnie wmawiając sobie, że fałszywa radość daje im poczucie szczęścia. Zakopujecie własne szczęście tą zawiścią i zarażacie tym innych w tym swoich najbliższych. Jakbyście pomyśleli nad tym, to Wasze straty są niewspółmierne do chwilowego poczucia się mądrzejszymi czy lepszymi. Nie znałem tych osób, może to brawura kierowcy, może inne okoliczności, mi daje do myślenia aby mnie to nie spotkało, bo zapomnieć, zamyślić się, skupić nie na tym co trzeba, każdemu się zdarza, a gdy chodzi o bezpieczeństwo nasze i innych trzeba o tym pamiętać.
Zjedz Snikersa
Do Ggtt: ty tak poważnie, czy może lewak? Gość sam sobie strzelił samobója na drzewie, być może tym samym nie zabił kogoś innego. Spieszmy się kochać drzewa, tak szybko tracą korę.
musiał nieźle grzać tym samochodem.
27 lat i BMW, wszystko wskazuje na to, że był lans a nie było umiejętności. Selekcja naturalna po raz kolejny odrobiła zadanie domowe. Kasacja beemwki sugeruje, że delikwent się nie męczył, nie chciał żyć, krótka piłka. Jestem wdzięczny temu drzewo za pomoc przy odchwaszczaniu, bo gość mógł skasować jakąś niewinną rodzinę wracającą spokojnie z zakupów.
Kupię AKU
bmw nie bierze jencow zwlaszcza takie 20-letnie
Na pewno wolno jechał i przestrzegał zasad ruchu drogowego. Dlaczego mi takich potencjalnych morderców nie żal.
I na pewno beemka nie była lekko bitym czterośladem, po którym Jürgen wciąż płacze...
Na pewno ma to coś wspólnego z napędem na tył tylko co hmm...
Wale konia jak widzę ałdi
Ojej, kolejne BMW..... a to peszek
Kolejny co leciał za nisko
marka zobowiązuje