Reklama

Kiedy leśne ścieżki prowadzą do miasta. Łania pod dworcem kolejowym w Szklarskiej Porębie

05/09/2025 14:06

Łania pod dworcem kolejowym w Szklarskiej Porębie Górnej to obrazek, który jeszcze kilkanaście lat temu wywołałby sensację. Dziś takie widoki stają się coraz bardziej codzienne – zwierzęta leśne coraz śmielej wchodzą między domy, tracąc naturalny lęk przed człowiekiem. Widać je nie tylko na obrzeżach miast, ale i w samym ich sercu. Sarny, dziki, lisy, w poszukiwaniu łatwego pożywienia przekraczają granicę lasu i wchodzą w przestrzeń, która do tej pory była domeną ludzi.

To zjawisko ma swoją naukową nazwę – synurbizacja. Oznacza ono proces przystosowywania się zwierząt do życia w środowisku miejskim. Zmieniony rytm dnia, mniejsza płochliwość i gotowość do żerowania w pobliżu człowieka stają się dla nich normą. Powody są proste: po pierwsze łatwy dostęp do pożywienia – resztki w koszach, źle zabezpieczone śmietniki czy nawet nieodpowiedzialne dokarmianie. Po drugie – w miastach brakuje naturalnych drapieżników i nie prowadzi się polowań, a więc ryzyko jest mniejsze niż w lesie. Po trzecie – ekspansja osiedli i dróg coraz mocniej wcina się w dawniej dzikie tereny, zmuszając zwierzęta do adaptacji.

Efektem jest zmiana zachowań. Zwierzęta, które dawniej reagowały paniczną ucieczką na widok człowieka, dziś stoją spokojnie na ulicach czy przystankach, przyjmując obecność ludzi jako element krajobrazu. Z jednej strony budzi to sympatię i zachwyt – spotkanie z łanią, jeleniem czy lisem w centrum miasta robi wrażenie i staje się atrakcją fotograficzną. Z drugiej jednak rodzi poważne zagrożenia. Zwierzęta tracą czujność, łatwiej ulegają wypadkom, zwłaszcza na drogach. Zdarza się, że potrafią być natarczywe, jeśli przyzwyczają się do zdobywania jedzenia od człowieka.

Reklama

Przykłady z różnych części Polski pokazują, że problem narasta. W Bieszczadach niedźwiedzie regularnie podchodzą pod zabudowania, w Krakowie mieszkańcy coraz częściej zgłaszają sarny i dziki na swoich posesjach, a w Jeleniej Górze miasto apeluje do mieszkańców, by nie pozostawiali łatwo dostępnych odpadków, bo to właśnie one ściągają dziką faunę.

Spotkanie łani pod dworcem w Szklarskiej Porębie jest więc czymś więcej niż ciekawostką. To znak czasu, świadectwo zmieniającej się relacji między światem zwierząt a ludzką cywilizacją. Granica między lasem a miastem coraz bardziej się zaciera. To my, ludzie, musimy nauczyć się odpowiedzialnie reagować – nie dokarmiać, nie prowokować i dbać o to, by nasze otoczenie nie było dla zwierząt łatwą stołówką. Inaczej takich spotkań będzie coraz więcej, a z nimi także konfliktów, których wcale nie musimy prowokować.

Reklama

Kiedy leśne ścieżki prowadzą do miasta. Łania pod dworcem kolejowym w Szklarskiej Porębie

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 23/09/2025 11:40
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Inka - niezalogowany 2025-09-05 15:05:06

    Bardzo przykre...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Mieszkaniec - niezalogowany 2025-09-05 16:35:10

    Drogi autorze tych wypocin, zwierzęta leśne nie wchodzą między domy , tylko to domy wchodzą w tereny leśne , ponieważ od kilku lat cała Szklarska jest systematycznie zalewana betonem patodeveloperki ! Użyłeś, opisując ten stan, pojęcia surbinizaji . Czy surbinyzacją jest też systematyczne spuszczanie fekali do rzeki Kamienna z niewydolnej oczyszczalni ścieków imienia marnego burmistrza 4f , w ramach przystosowania się zwierząt do życia w środowisku miejskim ?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Koniec fuszerki budowlanej kie - niezalogowany 2025-09-06 00:49:05

    Tak jest! Szklarska nie jest już miastem przyjaznym dla zwierząt a dla ludzi - też wątpliwe zważając na żółtą wodę w kranie, walące się rudery w centrum i przerabianie Orlego na Ikeę

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości