Śmieci nie trafią do lubańskiego kamieniołomu. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Jeleniej Górze zablokowało plan zmiany kierunku rekultywacji wyrobiska Księginki, który zakładał zasypanie go milionami ton odpadów przemysłowych. Decyzja kończy — przynajmniej na tym etapie — wieloletni spór i oznacza realną ochronę cennego przyrodniczo oraz krajobrazowo obszaru.
Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Jeleniej Górze uchyliło rozstrzygnięcia umożliwiające realizację tzw. rekultywacji przez wypełnianie wyrobiska odpadami. W praktyce chodziło o możliwość zdeponowania w dawnym kamieniołomie w Lubaniu nawet ponad 13 milionów ton odpadów przemysłowych. Skala przedsięwzięcia była ogromna — to nie byłby „techniczny zabieg”, tylko wieloletnia operacja transportowa i środowiskowa, z tysiącami kursów ciężarówek i trwałą zmianą charakteru miejsca.
Sprawa budziła sprzeciw mieszkańców oraz środowisk przyrodniczych od dłuższego czasu. Wskazywano na ryzyka dla wód, gleby i powietrza, ale też na brak wystarczająco rzetelnych analiz przyrodniczych. Teren kamieniołomu Księginki nie jest bowiem martwą dziurą w ziemi — z czasem stał się siedliskiem wielu gatunków zwierząt i ptaków, w tym chronionych. Podnoszono również argument, że planowana forma „rekultywacji” stałaby w sprzeczności z funkcją krajobrazową i edukacyjną tego miejsca.
Wyrobisko jest jednym z rozpoznawalnych punktów na trasie Szlaku Wygasłych Wulkanów — projektu geoturystycznego obejmującego najciekawsze obiekty dawnego wulkanizmu na Dolnym Śląsku. Przekształcenie tego obszaru w wielkie składowisko odpadów byłoby więc nie tylko zmianą środowiskową, ale też symbolicznym strzałem w kolano lokalnej turystyki. Trudno promować dziedzictwo geologiczne, jednocześnie zasypując je przemysłowym urobkiem.
Decyzja SKO nie musi jeszcze definitywnie zamykać całej sprawy — w postępowaniach administracyjnych często pojawiają się kolejne odwołania i próby modyfikacji wniosków. Na dziś jednak plan zasypywania kamieniołomu odpadami został skutecznie zablokowany. Władze miasta zapowiadają dalsze działania na rzecz zachowania obecnego, przyrodniczo-krajobrazowego kierunku zagospodarowania terenu.
Krótko mówiąc: tym razem wygrała geologia, przyroda i zdrowy rozsądek. A to trio rzadko dostaje tak jednoznaczny werdykt administracyjny.
Kamieniołom nie będzie wysypiskiem. Jest decyzja jeleniogórskiego SKO
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Bardzo dobra decyzja,to można zamienić w piękne uroczysko.
Bardzo dobra decyzja,to można zamienić w piękne uroczysko.