Reklama

Elektrykiem pod prąd - Jak redakcyjna tesla sprawuje się zimą?

14/01/2024 12:45

O ile spada zasięg samochodu elektrycznego zimą? Z czego to wynika i czy faktycznie wyłącznie z ogrzewania?

Zima to kolejny argument rozpalający dyskusję pomiędzy zwolennikami i przeciwnikami aut elektrycznych. Pomimo zauważalnych postępów technologicznych, spadek zasięgów zimą wciąż jest faktem zawsze nim będzie. Gorsze właściwości opon zimowych czy wzrost oporów powietrza, dają się odczuć we wszystkich..... autach, choć zwolennicy aut spalinowych zdają się w zasadzie nie zauważać wzrostu zużycia paliwa w miesiącach w których zmagamy się z ujemnymi temperaturami. A jak to wygląda z naszej perspektywy?

Reklama

Pierwsze doświadczenia to wyjazd w warunkach zimowych z Podgórzyna do Wrocławia. Temperatura ujemna (na trasie pomiędzy minus 10 a minus 15 stopni). Wyruszamy z baterią na poziomie 95% naładowania. Oczywiście żadnych problemów z odpalaniem.  Tesla chyba jednak trochę niepotrzebnie skomplikowała tak prozaiczną czynność jak otwieranie drzwi. Ukryte w nich klamki wysuwają się dopiero po ich naciśnięciu. Wówczas można je pociągnąć i otworzyć drzwi. Przy ujemnych temperaturach mogą lekko przymarzać. Wciąż jednak podstawowym problemem jest mała ilość stacji szybkiego ładowania. Na trasie Jelenia Góra - Wrocław jest tylko jeden supercharger - na stacji benzynowej w Kostomłotach, oferujący 4 stanowiska do ładowania.

Reklama

My postanowiliśmy uzupełnić stan baterii już w drodze powrotnej. Więc jazda do Wrocławia minęła nam bez przeszkód i postojów. Podobnie jak mniej więcej godzina jazdy miejskiej w samej stolicy Dolnego Śląska. W drodze powrotnej okazało się, że pomimo tego, że do ferii zimowych było jeszcze trochę czasu to weekendowy ruch w stronę Karkonoszy a także granicy niemieckiej jest bardzo duży. I wszystkie stanowiska do ładowania w Kostomłotach były zajęte. Co więcej w kolejce czekały jeszcze trzy kolejne tesle. Pojawia się w takiej sytuacji pytanie co robić? Komputer pokładowy wylicza, że energii w baterii wystarczy na powrót do redakcji a na miejsce dojedziemy z minimalnym zapasem 5%. Problem w tym, że warunki na trasie mogą się zmieniać a wyliczenia aplikacji są zawsze oparte o informacje z danej chwili a więc temperaturę bezpośredniego otoczenia. Ostatecznie zdecydowaliśmy się kontynuować jazdę - mając świadomość pewnego ryzyka. Na miejsce dotarliśmy z rezerwą 4% - więc w tym przypadku granica błędu aplikacji wyniosła na szczęście tylko 1%.

Reklama

Generalnie jednak aby przejechać 270 km zużyliśmy 91% zgromadzonej energii, co oznacza, że graniczny zasięg naszego auta w takich warunkach to około 300 km. A więc zdecydowanie mniej niż w warunkach letnich, kiedy jest to około 500 km. Posiłkując się statystykami generowanymi przez pokładowy komputer wygląda to tak, że średnie zużycie energii wynosiło do tej pory ok 16kW na 100 km a od momentu rozpoczęcia jazdy na oponach zimowych jest to ponad 18kW/h na 100 km.

Sporym jak się okazuje mankamentem jest brak rekuperacji czyli odzyskiwania energii podczas jazdy w sezonie zimowym. Ma to o tyle istotne znaczenie, że zwykłe hamowanie przed światłami potrafi wygenerować 30 kW mocy, a ostrzejsze zatrzymanie lub zwalnianie na autostradzie to nawet 100 kW i więcej. Tymczasem akumulatory litowo-jonowe powszechnie używane w samochodach elektrycznych wymagają określonej temperatury roboczej i w niższych temperaturach nie są w stanie przechowywać tyle energii, ile wynosi ich nominalna pojemność.

Reklama

Czy jednak te ograniczenia mogą skutecznie zniechęcać do auta elektrycznego? Mogą, ale nie muszą. My mniejszy zasięg naszej tesli po prostu staramy się uwzględniać. Pamiętajmy, że zima jest równie sroga dla jakiegokolwiek pojazdu. W aucie spalinowym niskie temperatury oznaczają np. gęstniejący olej, znacznie większe zużycie paliwa dopóki silnik spalinowy osiągnie temperaturę roboczą, czy wytrącanie się parafiny z oleju napędowego w bardzo niskich temperaturach. Paradoksalnie mróz może wręcz sparaliżować auto spalinowe, tymczasem w przypadku auta elektrycznego nam to nie grozi – musimy jedynie pamiętać o mniejszej pojemności baterii na mrozie i o kilku zasadach mówiących o tym, jak przygotować auto na zimę, aby działało w każdych warunkach. Komfort jazdy autem elektrycznym w mroźne dni jest większy. Wnętrze nagrzewa się natychmiastowo. Nie ma konieczności skrobania szyb. Tak, to również kosztem niższego zasięgu. Ale zawsze jest to coś za coś.

Reklama

Elektrykiem pod prąd - Jak redakcyjna tesla sprawuje się zimą?

 

 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Wiesio - niezalogowany 2024-01-14 15:58:06

    Trzeba miec sieczke we wbie aby kupic auto tzw. elektryczne . Prad w Polsce jest produkowany z wegla dlatego te auta jezdza na wegiel - patologio- poza tym dzieci w Afryce wydobywaja golymi rekoma kobalt aby to auto moglo jezdzic.Jesli podoba ci sie wykorzystywanie dzieci , kup auto elektryczne . Rozumiem pisowskich patologicznych autorow tego gniota , ze wykorzystywanie dziei i brak dbalosci o srodowiskoio jest cecha pisowcow i oczywiscie katolikow , POLAK potrafi !

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Tesla - niezalogowany 2024-01-18 09:11:14

    Trzeba mieć sieczkę w głowie, żeby pisać takie brednie. Nawet zasilany energią z węgla, nadal generuje mniej CO2 i zanieczyszczeń, bo sprawność silnika wynosi 90% zamiast 25%. Ktoś z nawet minimalnym IQ sprawdziłby sobie mix energetyczny w Polsce: 17.01: 24% 16.01: 18% 15.01: 37% 14.01: 39% Źródło: Electricity Maps Ale jeśli jest się trollem opłacanym z brudnych pieniędzy koncernów paliwowych, to tylko wypisuje się bzdury w Internecie

    • Zgłoś wpis
  • Kto wie - niezalogowany 2024-06-10 11:21:38

    Wszyscy ci "szczęśliwi" posiadacze elektrycznych aut nie do końca zdają sobie sprawę , że ich auto bardzo szybko stanie się elektrycznym złomem. Pierwsze wyprodukowane elektryki już są praktycznie złomem elektrycznym. Niestety akumulatory maja swój czas użytkowania i ograniczoną ilość cykli ładowania po czym ich żywot dobiega końca. Wymiana baterii akumulatorów to niestety bardzo drogi interes. Co wtedy? Auto na złom czy iść w koszty? Utylizacja takich akumulatorów to również kosztowna sprawa.

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo 24jgora.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości