Potrzebna pomoc na zorganizowanie powrotu mieszkanki Jeleniej Góry z Kenii. Kobieta ze względu na pogarszający się stan zdrowia nie może powrócić do kraju zwykłym lotem rejsowym. Konieczny jest specjalny transport medyczny.
Dramat jeleniogórzanki w Kenii - potrzebna pomoc!
Sytuacja jeleniogórzanki jest bliźniaczo podobna do tej w której znalazła się niemal dwa lata temu Magdalena Żuk. Pani Danuta - pracująca na co dzień w branży turystycznej wybrała się wraz ze swoim partnerem na urlop do Kenii. Tam zaczęła dziwnie się zachowywać - była agresywna, miewała stany lękowe. Lekarz ogólny po przeprowadzeniu badań wskazał na problemy psychiczne, które nigdy wcześniej nie występowały. Jeleniogórzanka jest wożona po różnych szpitalach, które naliczają bardzo wysokie opłaty. Lekarze podają jej leki na uspokojenie, które zamiast uspokoić powodują pobudzenie, agresję, wahania nastroju - od pobudzenia i euforii do dziwnych stanów lękowych. Występują również urojenia. Polka została przewieziona do kliniki w Nairobi. Z Polakami w stolicy cały czas jest konsul, który podejmuje wszelkie działania, by mogli oni bezpiecznie powrócić do kraju.
Ze względu na pogarszający się stan zdrowia kobieta nie ma pozwolenia na powrót zwykłym lotem rejsowym. Jedynym wyjściem zorganizowanie transportu medycznego, którego koszt może wynieść nawet 400 tysięcy złotych. Córka Pani Danuty prosi o pomoc i zorganizowała już specjalną zbiórkę pieniędzy - "liczy się każda złotówka".
Link do zbiórki : https://zrzutka.pl/4ntcx7
Szerzej o sytuacji Polki w Kenii możecie przeczytać na portalu Onet : https://podroze.onet.pl/aktualnosci/listy-do-redakcji-horror-polakow-w-kenii/v55qg5x?fbclid=IwAR34GCxgVB3vZ8DFr0KSQf7dGfcXNkkSLWijaDuAAGs4oY3xLr4opNGMXNs
Na prośbę rodziny komentarze pod artykułem zostały wyłączone.