Wczoraj (05.05) około godziny 14. na drodze 296 w miejscowości Pisarzowice doszło do zdarzenia drogowego z udziałem dwóch Volkswagenów: busa LT i osobowego Passata.
Jak relacjonują osoby znajdujące się na miejscu kolizji, kierowca busa jadąc od strony Lubania najechał na krawężnik. W wyniku tego busem zaczęło rzucać po drodze. Kierowcy dość długo udawało się utrzymać auto na jezdni. Niestety bus kolejny raz najechał na wysoki krawężnik omal nie wpadając do rowu. Po tym manewrze auto wywróciło się na drogę i zsunęło do rowu po przeciwnej stronie jezdni.
Pasażerowie busa mogą mówić o dużym szczęściu, bowiem na pace przewożone były betonowe płyty, które pozrywały zabezpieczenia. W trakcie prób zapanowania nad busem z naprzeciwka jechał VW Passat, który został lekko uszkodzony. Na szczęście wszyscy wyszli ze zdarzenia bez szwanku. Utrudnienia na drodze trwały do godziny 17.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Co to za autko leżało na boku na asfalcie w Trzcińsku obok chatki nr 92? Na jezdni ślady hamowania, załapał skarpę, odbił się, szyba boczna wypadła na asfalt, jakieś połamane plastiki i kupa huku. Po kwadransie nie już nikogo nie było, tylko został śmietnik na jezdni.
Co wy chcecie od aut. Za tydzień na giełdzie będzie jak nowe i nie bite z małym przebiegiem, a dziadek Jurgen płakał jak...
Jak to: jak przeszedł przegląd? Normalnie, wieczorem w domu sąsiada, przy wódeczce pewnie. :) Takie rzeczy są możliwe na wioskach.
Jaki właściciel takie auto
Masakra
pewnie lepiej go przeszedł niż twój rower....
DROGA OK ALE JAK TEN BUS PRZESZEDŁ PREGLAD!!!???
Znowu ta licha droga
Co to za autko leżało na boku na asfalcie w Trzcińsku obok chatki nr 92? Na jezdni ślady hamowania, załapał skarpę, odbił się, szyba boczna wypadła na asfalt, jakieś połamane plastiki i kupa huku. Po kwadransie nie już nikogo nie było, tylko został śmietnik na jezdni.
Co wy chcecie od aut. Za tydzień na giełdzie będzie jak nowe i nie bite z małym przebiegiem, a dziadek Jurgen płakał jak...
Jak to: jak przeszedł przegląd? Normalnie, wieczorem w domu sąsiada, przy wódeczce pewnie. :) Takie rzeczy są możliwe na wioskach.