Utrudnienia na drodze w kierunku centrum Jeleniej Góry występują po zderzeniu trzech pojazdów na ulicy Konstytucji 3-go Maja.
Dziś (7.11) około godziny 10 na ulicy Konstytucji 3-go Maja w Jeleniej Górze doszło do zderzenia trzech pojazdów, w tym ciężarówki. Kolizja miała miejsce na prawym pasie ruchu w kierunku od Maciejowej do centrum Jeleniej Góry.
Na miejscu są już obecni jeleniogórscy policjanci, którzy ustalą co było przyczyną zdarzenia i jaki był jego dokładny przebieg.
Kierowcy muszą liczyć się z utrudnieniami. Apelujemy do wszystkich użytkowników ruchu drogowego, by ograniczyć prędkość. Dziś jezdnie są dość śliskie przez wysoką wilgotność powietrza. To sprawia, że droga hamowania zdecydowanie się wydłuża.
foto - Karkonoska Fotografia Ratownicza

# Ciężarówka i dwie osobówki zderzyły się na ulicy Konstytucji 3-go Maja
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Winę za wypadek ponosi osoba, pewnie Łużniak, która zgodziła się na te światła co się same zapalają i gasną bez sensu. Przed osobówką szybko włączyło się czerwone światło, chociaż na pasach nikogo nie było, kierowca gwałtownie zahamował, w tym momencie jadąca z tyłu ciągnik z naczepą nie miał żadnych szans uniknięcia kolizji i wbił się w osobówki, bo tam stały dwa albo trzy rozbite auta osobowe. Nie wiem jakie były rejestracje, miejscowi wiedzą żeby jechać tam na czerwonym, ale obok stały krokodyle.
Te światła włączają się wyłącznie gdy jedzie się ze zbyt dużą prędkością.
Ty możesz jechać przepisowo, ale ktoś za Tobą, nawet 50-100m, zasuwa ile fabryka dała, ale "czerwone" zatrzymuje Ciebie, a ten za Tobą dojeżdża do świateł w momencie, kiedy ma już zielone.
Potwierdzam - te światła wyhamowują do zera tylko tych co jadą zgodnie z przepisami. W tym kraju wszystko jest już przeciw normalnym obywatelom.
kierowca tira, najmądrzejszy w całej wsi
Winę za wypadek ponosi osoba, pewnie Łużniak, która zgodziła się na te światła co się same zapalają i gasną bez sensu. Przed osobówką szybko włączyło się czerwone światło, chociaż na pasach nikogo nie było, kierowca gwałtownie zahamował, w tym momencie jadąca z tyłu ciągnik z naczepą nie miał żadnych szans uniknięcia kolizji i wbił się w osobówki, bo tam stały dwa albo trzy rozbite auta osobowe. Nie wiem jakie były rejestracje, miejscowi wiedzą żeby jechać tam na czerwonym, ale obok stały krokodyle.
Te światła włączają się wyłącznie gdy jedzie się ze zbyt dużą prędkością.
Ty możesz jechać przepisowo, ale ktoś za Tobą, nawet 50-100m, zasuwa ile fabryka dała, ale "czerwone" zatrzymuje Ciebie, a ten za Tobą dojeżdża do świateł w momencie, kiedy ma już zielone.