Artykuł o bezdomnym, który od kilku dni przesiadywał na ławce przy Bramie Wojanowskiej w Jeleniej Górze, wywołał lawinę komentarzy na 24jgora i Facebooku. Mężczyzna w tragicznym stanie zdrowia – z ranami, odorem i agresywnym zachowaniem wobec przechodniów – podzielił mieszkańców na kilka obozów. Jedni domagają się zdecydowanych działań służb, inni widzą w nim przede wszystkim człowieka potrzebującego pomocy, a jeszcze inni ostro krytykują naszą redakcję za sam sposób opisania sprawy. Poniżej krótkie podsumowanie Waszych komentarzy.
„Człowiek stwarza zagrożenie dla zdrowia innych ludzi chodząc w tym stanie w miejscach publicznych… Powinien być ubezwłasnowolniony i przewieziony do szpitala” – pisała Ewa.
Wielu komentujących zwróciło uwagę, że obecność chorego mężczyzny w centrum Jeleniej Góry jest poważnym zagrożeniem. Padały opisy o załatwianiu się po bramach czy agresywnym zaczepianiu przechodniów. Dla wielu mieszkańców granica została przekroczona – współczucie wobec jednostki zaczęło ustępować obawom o zdrowie publiczne i bezpieczeństwo rodzin odwiedzających centrum miasta.
„Trzeba pomóc temu panu, to też człowiek cierpiący” – pisała Alina.
„Jeszcze trochę i muchy go zjedzą, to dramat” – dodawała Edyta.
Druga część internautów apelowała o współczucie i pomoc medyczną. Padały głosy, że to człowiek z martwicą tkanek, odmawiający wsparcia, ale nadal zasługujący na ratunek. Ten nurt komentarzy pokazuje, że mieszkańcy są rozdwojeni – z jednej strony czują wstręt i strach, z drugiej nie potrafią przejść obojętnie wobec cudzego cierpienia.
„Bezczelność ze strony redakcji udostępniając wizerunek chorego człowieka jako antyreklamę miasta. WSTYD!” – napisała Mała Mi.
„Tytuł nie ma na celu pomóc, tylko szczucie na niego. Żenada” – ocenił Piotr.
„Jakby to był twój ojciec, brat, syn – też by ‘uprzykrzał życie’? To dehumanizujące” – pisał Michał.
Część dyskusji obróciła się w stronę mediów. Wiele osób uważało, że artykuł został napisany zbyt ostrym językiem, bardziej jako sensacja niż apel o pomoc. To pokazuje, jak wrażliwy jest temat bezdomności – jeden źle dobrany tytuł czy sformułowanie może sprawić, że część opinii publicznej odbierze tekst jako stygmatyzujący, a nie informujący.
„System ma wiele luk. Jak ktoś chce, to można wszystko załatwić, a nie pozwolić umrzeć człowiekowi na ulicy” – podkreślała Katarzyna.
„Pan dzisiaj został zabrany, ale wcześniej pogotowie i policja interweniowały dziesiątki razy. Nikt nie chciał wziąć odpowiedzialności” – pisali inni.
Wielu mieszkańców pytało, dlaczego służby działają wybiórczo – raz twierdząc, że mają związane ręce, a innym razem potrafią odsunąć problem na bok, np. w dniu ważnych wydarzeń w mieście. W komentarzach często pojawiała się frustracja wobec systemu opieki społecznej i prawa, które nie pozwala zmusić człowieka do leczenia, nawet gdy zagraża własnemu życiu. To zmusza do refleksji: czy prawo chroni wolność jednostki, czy raczej odbiera jej szansę na realną pomoc?
„Zastrzelić” – pisał Dariusz.
„Utylizacja” – dorzucił Damian.
„Może ropa okaże się ekonomiczna i da się ją eksploatować?” – ironizował Tytus.
Niestety, w sieci nie zabrakło także brutalnych i pozbawionych empatii komentarzy. Część internautów reagowała agresją, proponując drastyczne rozwiązania lub szydząc z tragedii człowieka. To pokazuje ciemną stronę internetowej debaty – łatwość, z jaką niektórzy odzierają drugiego człowieka z godności, traktując go jak „problem do utylizacji”, a nie istotę ludzką.
Sprawa bezdomnego z ławką przy Bramie Wojanowskiej to coś więcej niż tylko lokalna sensacja. To test dla mieszkańców – jak reagujemy na cierpienie w przestrzeni publicznej? To także pytanie o odpowiedzialność władz miasta, służb i prawa, które z jednej strony chroni wolność jednostki, ale z drugiej uniemożliwia przymusową pomoc. Dyskusja pokazuje, że Jelenia Góra zmaga się z tym samym dylematem, co wiele polskich miast: jak znaleźć balans między współczuciem a bezpieczeństwem publicznym.
A Wy co o tym sądzicie?
Czy miasto powinno mieć prawo do przymusowej pomocy takim osobom dla dobra wspólnego, czy też szanować ich decyzję – nawet jeśli prowadzi ona do powolnej śmierci na oczach przechodniów?
# Bez litości - Bezdomny w centrum Jeleniej Góry podzielił mieszkańców
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
@Rys- no to idź i daj. Na co jeszcze czekasz? Rozwiążesz ten problem i karma do ciebie wróci.
Oczywiście że miasto powinno pomóc! Skoro pomagamy każdemu przybyszowi to czemu nie swojemu ?bo jest zchorowany ?
Od tego są portale informacyjne żeby o takich rzeczach informować. Gdyby nie było informacji w formie artykułu na łamach portalu takiego czy innego nikogo nie obeszła by sprawa takiego człowieka który z powodów takich czy innych zmaga się z problemem bezdomności i uzależnien. Takie sprawy trzeba nagłaśniać po to aby społeczeństo uświadamiac o takich problemach a służby motywować do działania. Dziękuję pozdrawiam
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
O, to, to. Święte słowa. I właśnie taki element jaki opisałeś należałoby conajmniej zamknąć w rezerwacie, zamiast wpuszczać do apartamentów.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
@Rys- no to idź i daj. Na co jeszcze czekasz? Rozwiążesz ten problem i karma do ciebie wróci.