W Piechowicach odbyły się uroczyste obchody 80-lecia Ochotniczej Straży Pożarnej – jednostki, która od dekad stanowi jeden z filarów lokalnej wspólnoty. Wydarzenie połączyło elementy refleksji nad historią, modlitwy i strażackiej tradycji, a także uhonorowało tych, którzy od pokoleń czuwają nad bezpieczeństwem mieszkańców i przekazują dalej ducha ochotniczej służby.
Uroczystości zaczęły się od prezentacji historii jednostki, następnie barwny pochód przeszedł do kościoła św. Antoniego Padewskiego. Oprawę muzyczną zapewniła Orkiestra Dęta OSP Piechowice — jedyna strażacka orkiestra dęta w powiecie, od lat wizytówka miasta. Po Mszy Świętej koncelebrowanej w intencji druhów przez kapelana OSP Piechowice ks. Tadeusza Szymaniaka, delegacje złożyły kwiaty pod pomnikiem Bohaterów II Wojny Światowej („Bóg • Honor • Ojczyzna”) oraz pod tablicą poświęconą piechowickim strażakom. W części oficjalnej wręczono odznaczenia za zasługi i wieloletnią służbę; najwyższe wyróżnienie — Złoty Znak Związku — odebrał prezes OSP Piechowice Waldemar Wojtaś. W obchodach uczestniczył komendant miejski PSP w Jeleniej Górze st. bryg. mgr inż. Andrzej Ciosk oraz burmistrz Piechowic Radosław Burchacki z małżonką, zastępca burmistrza Marek Piwowarski oraz przewodniczący Ramy Miasta Józef Nadolny.
Jednostka powstała w 1945 roku, gdy odbudowywano podstawowe instytucje życia publicznego. Pierwszym prezesem OSP Piechowice był Józef Flieger — zarazem pierwszy wójt Piechowic. Jego nazwisko i biogram figurują w lokalnych opracowaniach i materiałach rocznicowych; to pod jego adresem odsłonięto w 70. rocznicę pamiątkową tablicę.
Nieco później, bo 10 października 1947 r., uchwałą zarządu OSP powołano Orkiestrę Dętą — formację, która do dziś prowadzi miejskie pochody i nadaje uroczystościom charakter, jakiego nie da się „zastąpić z playlisty”. Założycielami byli Stanisław Łuczyński i Mieczysław Maciesowicz. Z czasem orkiestra zdobywała wyróżnienia, w tym najwyższe laury na ogólnopolskich przeglądach.
Przez dekady jednostka rosła organizacyjnie i sprzętowo. W 2010 r. OSP Piechowice otrzymała nowy sztandar — symbol ciągłości i zobowiązania wobec mieszkańców. Jednostka działa operacyjnie w Krajowym Systemie Ratowniczo-Gaśniczym, co przekłada się na realną gotowość i częstsze dysponowanie do akcji w całym regionie.
Warto odnotować jeszcze jeden „piechowicki wyjątek”: od kilku lat straż ma własnego kapelana — to ks. Tadeusz Szymaniak, wikariusz parafii św. Antoniego. Dla formacji, która często działa na granicy ludzkiej wytrzymałości, duchowe wsparcie bywa również potrzebne.
Dzisiejszy scenariusz był klasyczny i… właśnie dlatego udany. Prezentacja historii jednostki (z akcentem na ludzi, nie tylko na sprzęt), przemarsz do kościoła, Msza Święta w intencji żyjących i zmarłych strażaków pod przewodnictwem kapelana OSP ks. Tadeusza Szymaniaka, z muzyczną oprawą Orkiestry Dętej. Potem — kwiaty w dwóch miejscach pamięci: pod pomnikiem Bohaterów II WŚ (Bóg, Honor Ojczyzna) i Pamięci Kresowian oraz przy tablicy strażackiej upamiętniających druhów OSP Piechowice, którzy odeszli już na wieczną służbę.
W oficjalnej części wręczono odznaczenia za zasługi i długoletnią, bezinteresowną służbę. Najwyższe wyróżnienie Złoty Znak Związku trafiło do rąk prezesa Waldemara Wojtasia — to odznaka, którą ZOSP RP honoruje osoby o szczególnym, wieloletnim wkładzie w rozwój pożarnictwa. (Funkcję prezesa pełni on nieprzerwanie od 2006 r., prowadząc jednostkę przez niełatwe lata rozwoju i modernizacji)
Jeśli ktoś w 2025 r. pyta jeszcze „po co nam ochotnicy?”, odpowiedź brzmi: bo to oni są najbliżej — geograficznie i mentalnie. Dojadą szybciej, znają każdy zaułek, często pierwsi stają oko w oko z pożarem, podtopieniem, wypadkiem. Gdy w Karkonoszach przychodzi nagłe załamanie pogody, dyspozycyjność i rozpoznanie terenu mają wartość złota. Piechowicka jednostka, działając w KSRG, bierze na siebie ten ciężar bez patosu, za to z konsekwencją.
80 lat OSP Piechowice. Święto tradycji, służby i lokalnej dumy