Do siedziby straży miejskiej zgłosiła się kobieta, która poinformowała mundurowych, że jej samochód został skradziony. Sprawa była bardzo pilna, nie było ani chwili do stracenia.
W środę (13.05) do jeleniogórskich strażników miejskich zgłosiła się kobieta, która zwróciła się do mundurowych z prośbą o pomoc. Poinformowała, że jej samochód, który zaparkowała w rejonie skrzyżowania ulicy 1-go Maja z aleją Wojska Polskiego, został skradziony. Strażnicy natychmiast przystąpili do działań, gdyż w tej sytuacji nie było ani chwili do stracenia. Do czynności wyjaśniających zaangażowano operatora monitoringu miejskiego, który przejrzał nagrania i szybko doszedł do tego co stało się z samochodem. Sprawa była o tyle pilna, że kobieta za kilka chwil miała jechać za granicę, a była przekonana, że samochód, którym miała podróżować został skradziony.
Operator monitoringu miejskiego obejrzał nagrania i doszedł do tego, że samochód zgłaszającej jest po prostu zaparkowany w zupełnie innym miejscu. Stał na parkingu przy ulicy Okrzei, a nie tak jak zgłaszała rozgorączkowana kobieta, przy skrzyżowaniu 1-go Maja z Wojska Polskiego. W tej sytuacji nie była to kradzież, a pośpiech.
Strażnicy miejscy na swojej stronie internetowej napisali, że cieszą się z tego, że mogli pomóc.

# Zgłosiła kradzież auta, ale tak naprawdę zapomniała gdzie zaparkowała
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
We wtorek w Jeleniej Górze odbędzie się kilka konkursów na dyrektorów szkól . Czy pani Marta nauczycielka z sp6 ma jakieś grube plecy czy znajomości w UM Jelenia Góra ? Skąd wie że zostanie dyrektorem w sp3 ? Czy to jest transparentny konkurs czy ustawka pod konkretną osobę ?
Becia Nie -wiem
We wtorek w Jeleniej Górze odbędzie się kilka konkursów na dyrektorów szkól . Czy pani Marta nauczycielka z sp6 ma jakieś grube plecy czy znajomości w UM Jelenia Góra ? Skąd wie że zostanie dyrektorem w sp3 ? Czy to jest transparentny konkurs czy ustawka pod konkretną osobę ?
Becia Nie -wiem