Do zdarzenia doszło na wysokości skrzyżowania ulic Wolności i Junaków.
Przyczyną zdarzenia było niemal klasyczne najechanie na tył pojazdu poprzedzającego. W sumie zderzyły się trzy samochody. Jedna osoba trafiła do szpitala. Zablokowane były dwa pasy wewnętrzne w obu kierunkach. Na miejscu policja, pogotowie i straż pożarna.
Zderzenie trzech aut na ulicy Wolności
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
120 to tam norma.
Tutaj akurat pierwszy pojazd ustępował pierwszeństwa skręcającej karetce na sygnale a ci z tyłu tak jak piszesz chyba za szybko jechali i nie zdążyli wychamować
Jeżeli norma, to znaczy, że tak jeździsz.
Żeby komentować, trzeba znać całą sytuację "od środka", jeśli Ciebie tam nie było to nie zabieraj głosu i nie rozsiewaj swoich wymyślonych wersji.Karetka nigdzie nie skręcała, tylko Pan z 1-szego auta był nad wyraz uprzejmy i WYPUSZCZAŁ karetkę z podporządkowanej....i tyle w temacie. Nadgorliwość często bywa gorsza od zwykłej uprzejmości......Kapujesz gościu?????
Uważaj bo ci żyłka pęknie.
Żeby znać całą sytuację trzeba być przechodniem, który stojąc twarzą w kierunku zdarzenia na chodniku po drugiej stronie ulicy (w bezpiecznej odległości), który także nie był zafrasowany ani jednym szczegółem życia codziennego, miał wyciszony telefon i był skierowany twarzą w kierunku zdarzenia. Oczywiście nie trzeba dodawać że akurat w momencie zdarzenia był zaraz "po mrugnięciu okiem", znał wszystkich uczestników i ich problemy które mogły się przełożyć na tak feralne zdarzenie. Nadmienię tylko że ÓW przechodzień miał także pełną świadomość sytuacji drogowej w regionie oraz stanu technicznego uczestniczących pojazdów. .... Do rzeczy : gadanie trzy po trzy...zachowanie odpowiedniej odległości m-dzy pojazdami (dostosowanej do prędkości) i NIKT NIKOMU NA TYŁ NIE NAJEDZIE. Wolności zwłaszcza w tym rejonie jest problematyczna, ze względu na dużą ilość zjazdów, niestety dziury w nawierzchni ( a za czym idzie KRÓLESTWO LEWEGO PASA). Takie sytuacje się zdarzają na drogach, codziennie. Najlepiej po prostu wyciągać wnioski z cudzego nieszczęścia.
Aby komentować należy znać przepisy r.d.Bo jeśli "karetka" była poj. uprzywilejowanym to nie nadgorliwość nie uprzejmość ale stosowanie się do tych przepisów gościu.
Co za burak, kierowca 1go auta za uprzejmy? Na nast raz nie zapierdalaj i nie siedź na ogonie.
Polska dziczo. Odległość.
znów się ścigali, łukaszek znów się chce ścigać pewnie był u oskara w cieplicach obmyślali plan kolejnego wyścigu
Królowie "lewego pasa". Ze względu na przedszkole i drogę do szkoly na ul. Leśnej jest tam -zdaje mi się_ 40kmh. W osi przejścia dla pieszych, na wysokości prawego pasa ( w kierunku JG) od "zawsze" istnieje zapadająca się studzienka, a asfalt wokół niej to fragment czołgowiska, dlatego znający to miejsce kierowcy w trosce o swoje wypasione fury zawczasu zajmują wewnętrzny pas ruchu. Było "zielone", więc jaki problem? W końcu "Superbem" można "depnąć", a że akurat padał deszcz i było ślisko, to i hamowanie "nie wyszło". Kierująca trzecim autkiem chyba nawet nie probowala hamować.
120 to tam norma.
Tutaj akurat pierwszy pojazd ustępował pierwszeństwa skręcającej karetce na sygnale a ci z tyłu tak jak piszesz chyba za szybko jechali i nie zdążyli wychamować
Jeżeli norma, to znaczy, że tak jeździsz.