Tegoroczny 47 Jarmark Staroci i Osobliwości w Jeleniej Górze miał dwa różne oblicza. Deszczowa i ponura sobota była udręką, zarówno dla odwiedzających jak i wystawców. Na szczęście po deszczu zawsze wychodzi słońce - i w takiej aurze w niedzielę (27.09) kolekcjonerskie perełki błyszczały w pełnej krasie.
Przypomnijmy, że Jeleniogórski Jarmark Staroci i Osobliwości organizowany jest w stolicy Karkonoszy od 1973 roku. Ranga tego wyjątkowego na skalę kraju wydarzenia corocznie przyciąga do Jeleniej Góry kolekcjonerów nie tylko z Polski ale i całej Europy. Tak było i w tym roku, choć ze względu na pandemię Covid-19 impreza miała nieco skromniejszy charakter.
Jak co roku na stoiskach zlokalizowanych na Placu Ratuszowym oraz ul. 1 Maja można było znaleźć zabytkowe meble, lampy, ozdoby, bibeloty, porcelanę i piękne dekoracyjne zegary. Duże wrażenie wywierało m.in. stoisko wystawców z Niemiec, z aparatami miechowymi z przełomu XIX i XX wieku. Świetnie prezentował się i brzmiał zabytkowy gramofon na płyty winylowe napędzany ręcznie – za pomocą korby. Nie brakowało zabytkowych nart i sanek. Duże wzięcie miały ozdobne patery, filiżanki, zastawy stołowe i różnego rodzaju ozdoby. Odwiedzający chętnie zaopatrywali się także w stare pocztówki przedstawiające nasz region.
Jarmark to także spotkania, często po latach. Wystawcy nie ukrywają, że jest to doskonała okazja do spotkań, wymiany czy poszerzania swoich zbiorów czy rozmów. Wielu z nich przyjeżdża tu od wielu lat, bo jak przyznają żaden inny jarmark w Polsce nie ma takiego klimatu jak ten obywający się już od 47 lat w malowniczym otoczeniu Karkonoszy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jak widać po zdjęciach to wyłącznie jarmark osobliwości.Zero staroci.
niektóre rzeczy bardzo fajne ale tego gościa z dywanami to trochę poniosło....
Ja nabyłam piękne bibeloty z Anglii - cudowne filiżanki i słoiki na cukier. Miałam ochotę zakupić zieloną radziecką maszynę do szycia na tym samym stoisku. Żałuję że tego nie zrobiłam :(
Nie martw się, jakoś to będzie. Może kupisz inną lepszą.
Jak widać po zdjęciach to wyłącznie jarmark osobliwości.Zero staroci.
niektóre rzeczy bardzo fajne ale tego gościa z dywanami to trochę poniosło....
Ja nabyłam piękne bibeloty z Anglii - cudowne filiżanki i słoiki na cukier. Miałam ochotę zakupić zieloną radziecką maszynę do szycia na tym samym stoisku. Żałuję że tego nie zrobiłam :(