Urokliwy niegdyś budynek przystanku kolejowego Szklarska Poręba Dolna od lat popadał w coraz większą ruinę. Nie było specjalnie konkretnego pomysłu na jego zagospodarowanie. W końcu sprawy w swoje ręce postanowił wziąć jeden z mieszkańców.
Jeszcze na początku XXI stulecia (a więc nie tak dawno temu) stały tu semafory świetlne, tor dodatkowy i drugi peron były czynne - stacja jakoś egzystowała. Dziś wszystko powoli ale nieubłaganie niszczeje. Przeszło stuletni budynek nie oparł się nie tyle próbie czasu ale próbom wandali. Kilkakrotnie już próbowano go podpalić. I choć jeszcze stoi to swoich funkcji jako przystanek nie jest w stanie spełniać. Przez wiele lat kiedy był jeszcze własnością kolei nie zrobiono nic aby powstrzymać dewastację poza cyklicznym zabijaniem okien. W roku 2012 przejęło go miasto ale sytuacja się nie zmieniła. Pod uwagę brana była nawet relokacja obiektu a więc jego demontaż pod nadzorem konserwatorskim z zachowaniem najbardziej wartościowych i charakterystycznych elementów i ponowne ustawienie w miejscu przystanku na Hucie. Ostatecznie również i do realizacji tej koncepcji nie doszło.

Nie wiadomo jak długo jeszcze ten stan rzeczy by się utrzymywał gdyby nie Pan Maciej Bryniarski, który do Szklarskiej Poręby Dolnej przeprowadził się kilka lat temu, bo tutaj jak mówi, znalazł wraz z rodziną spokojne miejsce do życia, z dala od miejskiego zgiełku. I postanowił wziąć się sam za coś co innym wydawało się nie do zrobienia.
Bo kiedy czegoś nie da się zrobić, trzeba poczekać na kogoś kto o tym nie wie i przyjdzie i to zrobi? (red)
Ja chyba właśnie taki jestem - odpowiada z uśmiechem Pan Maciej - Już podczas pierwszych spacerów po okolicy zwróciliśmy uwagę na opuszczony budynek stacji kolejowej, który od razu nas zauroczył. Postanowiłem więc spróbować. Z zawodu jestem stolarzem od zabytków, budynek jest w przeważającej części drewniany więc ja się w pracy przy nim dobrze odnajduję. Dodam też, że to jest moja pasja, coś co przynosi mi radość życia i nadaje mu sens.
Reklama

Po dopełnieniu niezbędnych formalności miasto wydzierżawiło budynek.
Takich ludzi należy podziwiać za odwagę, konsekwencję i wytrwałość w dążeniu do celu. Jedną z miar wartości każdego człowieka jest to ile potrafi poświęcić dla realizacji swoich celów, swoich pasji. Na pewno na tyle na ile będziemy w stanie, będziemy się starali Panu Maciejowi pomagać - deklaruje Mirosław Graf, burmistrz Szklarskiej Poręby.

Rzeczywiście trzeba być odważnym aby niemalże w pojedynkę podjąć się tak kolosalnego wyzwania, jakim jest podniesienie budynku stacji ze stanu kompletnej ruiny. Tym bardziej, że niewiele jest mechanizmów, które by zachęcały i ułatwiały remontowanie czy odbudowanie niewielkich obiektów i pozwalałyby na odtwarzanie ich dawnego stylu i piękna.
Pewnie gdybym był biznesmenem, developerem czy kimś w tym rodzaju to bym na ten budynek nawet nie spojrzał, a jeśli już to tylko po to aby go wyburzyć i postawić w tym miejscu coś co by miało na siebie zarabiać, np. kolejny apartamentowiec. Ale ja na to nie patrzę w ten sposób. I będę zadowolony jeśli w przyszłości uda się pokryć koszty utrzymania. Czy się nie boję? Pewnie, że się boję, ale wiem też, że jak nie spróbuję to się tu nic nie zmieni a stacja prędzej czy później by się zawaliła.
- tłumaczy Maciej Bryniarski

Na realizację swojego ambitnego planu dał sobie pięć lat. Docelowo w budynku będzie działało niewielkie, sentymentalne muzeum motoryzacji. Mieszkańcy będą też mieli możliwość wymiany opon w swoich samochodach czy dokonania drobnych napraw. Wewnątrz będzie też działać mała kawiarenka. Wszystkie prace są prowadzone pod nadzorem Konserwatora Zabytków.

Z sentymentu i pasji zabrał się za ratowanie starej stacji kolejowej
# Mały Bryłka
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
SZACUNEK NIEUSTAJĄCY Panie Ma cieju!!! Życzę powodzenia, dużo wytrwałości i cierpliwości w dążeniu do celu. Pozdrawiam serdecznie.
No tak ale to tego remontu potrzeba też sporo gotówki
Może naprawi Pan też muszlę koncertową na Esplanadzie bo to co tam stoi,woła o pomstę do nieba. Miasto raczej tego nie zrobi więc pewnie samo się zawali albo spłonie jak poprzednia
Brawo. I życzę aby Pan osiągnął swój cel. Uważam również, że takim ludziom powinno pomagać państwo, przecież ratują nasze dziedzictwo.
Raczej niemieckie...
Stacja jest bardzo ładna, a zaniedbana przez kolej i włodarzy. Przynajmniej raz w miesiącu Jeżdżę na roweże w te okolice Przyglądam się jak popada w ruinę. No i mamy iskierkę nadzieji. Czy jakaś tam będzie ekonomia, wszystko jest możliwe, ale temat trudny.
Ale super Dziukuje bardzo Jak tylko będę mógł będę wspieral ????
Brawo
Tu nie tylko chęci są potrzebne i pieniądze a ręce do pomocy. Przecież jeden człowiek nie jest w stanie całości ogarnąć.
Ja też szanuję w opór. No i właśnie -możnaby zorganizować jakąś akcję pomocową...
Przyłączam się do prośby dotyczącej Muszli Koncertowej. Marzę o tym, by znalazł się właśnie taki Ktoś, kto przywróciłby kształt i wygląd tej pierwszej, przedwojennej jeszcze Muszli.
@Ryży, skromnie wyposażony osobnik! Na tych terenach to prawie wszystko jest niemieckim dziedzictwem i nie ma się co obrażać. Tak toczyła się HISTORIA.
Burmistrz w "stylu V" chwali się inwestycjami i budżetem, a nie potrafił nawet zabezpieczyć przed deszczem i śniegiem budynku dawnej stacji. Taki mamy klimat....
SZACUNEK NIEUSTAJĄCY Panie Ma cieju!!! Życzę powodzenia, dużo wytrwałości i cierpliwości w dążeniu do celu. Pozdrawiam serdecznie.
No tak ale to tego remontu potrzeba też sporo gotówki
Może naprawi Pan też muszlę koncertową na Esplanadzie bo to co tam stoi,woła o pomstę do nieba. Miasto raczej tego nie zrobi więc pewnie samo się zawali albo spłonie jak poprzednia