Wczoraj (14.01) na ul. Obrońców Pokoju w Karpaczu doszło do wypadku. Do szpitala trafił 51-letni mężczyzna potrącony przez samochód.
Do zdarzenia doszło ok. godz. 21:25. Ze wstępnych ustaleń wynika, że 18-letnia kobieta straciła panowanie nad pojazdem, zjechała na chodnik i potrąciła 51-letniego pieszego. Mężczyzna został zabrany do szpitala.
Poszkodowany odniósł obrażenia powyżej dni 7, został hospitalizowany. Uczestnicy zdarzenia trzeźwi. Policjanci zatrzymali kierującej prawo jazdy, a pojazd został odholowany na policyjny parking. Obecnie policjanci wyjaśniają szczegółowo wszystkie okoliczności tego zdarzenia – informuje podinsp. Edyta Bagrowska, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Jeleniej Górze.
Reklama
W tym samym dniu na ulicach kotliny jeleniogórskiej doszło do kilku kolizji. Głównie związanych z niedostosowaniem prędkości do warunków panujących na drodze. Ciągłe opady śniegu sprawiają, że zwłaszcza w górskich kurortach jak Karpacz czy Szklarska Poręba na drogach jest ekstremalnie ślisko.
Jeleniogórska policja apeluje o ostrożność i rozsądek na drodze. Kierowcy „noga z gazu”. Dostosujmy prędkość do warunków panujących na jezdni. Zachowujmy bezpieczne odległości między pojazdami, bowiem „najechanie” na tył innego auta, to częsta przyczyna zdarzeń drogowych. Brawura, nadmierna prędkość, alkohol to najczęstsze przyczyny kolizji czy wypadków – dodaje rzecznik KMP w Jeleniej Górze.
Reklama
# Wypadek w Karpaczu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Winni rodzice że małolatowi dali auto . Brak doświadczenie jazdy w zimie,komórka ,pośpiech .
W takim razie wszyscy zaczynajmy jeździć po 30 urodzinach wtedy pierwszej zimy za kierownica z pewnością będziemy mieli większe doświadczenie ze względu na wiek. Tu nie chodzi o rozsądek czy wiek, taka sytuacja mogła przytrafić się każdemu dorosłemu.
Bardzo proszę najbliższą rodzinę poszkodowanego pieszego o kontakt na adres e-mail: [email protected]
Paulinka robisz loda to napisze?
Witam, jestem mieszkańcem bahusa w Karpaczu, Oskarżanie dziewczyny jest zupełnie bez postawne, po 1 ona nie wjechała nawet na centymetr chodnika podczas zdarzenia, po drugie słyszałem jej rozmowę z policja i Panów funkcjonariuszy którzy dzwonili na skargę do ludzi odpowiedzialnych za od śnieżenia naszego pięknego miasta. Sam widziałem jak im się radiowóz poślizgnął. Ludzie pomyślcie trochę za nim zaczniecie kogokolwiek osądzać
A kto ma być winny? Ulica? Mając prawo jazdy w teorii potrafisz jeździć w każdych warunkach. Jest ślisko pada śnieg jedziesz wolniej. Takie to proste a zarazem dla niektórych niemożliwe..
Proszę osobę poszkodowaną w wypadku lub jej rodzinę o kontakt, przekażę istotne informacje w sprawie. Dawid Petrus tel.579925890
Winna czy nie to zależy kim był poszkodowany, to jest Polska.
Kierowała pojazdem? Jeśli tak, to ponosi 100% odpowiedzialności za wybryki pojazdu. NIEDOSTOSOWANIE SZYBKOŚCI DO WARUNKÓW NA DRODZE. Droga może być lodowiskiem, kierujący ma oczy i mózg oraz zdolność przewidywania skutków zachowania tony żelastwa. Jeśli nie, to stwarza zagrożenie i nie nadaje się do kierowania taczkami.
Dużo mądrali to pokażcie waszą jazdę tu na drodze. Auto samo zjeżdża bo nikt nie odsniezy drogi. A na górny Karpacz wjechać to czasem nie możliwe. A są właśnie tacy turyści ze mają letnie opony. Ale są super kierowcami śmiechu warte. Czasem zjechanie do centrum ok 4km zajmuje 1,5godz. Pozdrawiam mądralo.
Po pierwsze ona nie potrąciła pieszego. Autor artykułu wprowadza w błąd. Nie dowiedział się wszystkiego. Byłem na miejscu zdarzenia i kobieta uderzyła w znak drogowy a znak z kolei był źle umieszczony i wyleciał z chodnika i uderzył pieszego w głowę. Artykuł ma sporo błędów.
idź do okulisty człowieku, samochód potrącił pieszego
Skończcie z tym głupim sloganem "noga z gazu"!!! Taka wypowiedź to idiotyzm, gdyż z niej może wynikać, że szybkość zależy li tylko od wciśnięcia gazu, co w przypadku pojazdów z napędem spalinowym jest akurat NIEPRAWDĄ, gdyż mają one SKRZYNIE BIEGÓW. "Noga z gazu" w aucie osobowym to może być tylko redukcja szybkości ze 140 na 120 km/h, ale np. ze 120 na 50 km/h, to nie jest "noga z gazu", lecz konieczność OBNIŻENIA BIEGU i to o 2, jeśli nie o trzy. pardoksalnie, przy małych szybkościach może być bardziej wciśnięty gaz (na niskim biegu - szczególnie na jedynce) i mamy wtedy do czynienia z powolnymi obrotami kół a bardzo szybkimi - silnika. Tylko tramwaj nie ma skrzyni biegów (jest elektryczny) i to on powinien jechać jak najwolniej i zapraszać pieszych na drugą stronę.
Winni rodzice że małolatowi dali auto . Brak doświadczenie jazdy w zimie,komórka ,pośpiech .
W takim razie wszyscy zaczynajmy jeździć po 30 urodzinach wtedy pierwszej zimy za kierownica z pewnością będziemy mieli większe doświadczenie ze względu na wiek. Tu nie chodzi o rozsądek czy wiek, taka sytuacja mogła przytrafić się każdemu dorosłemu.
Bardzo proszę najbliższą rodzinę poszkodowanego pieszego o kontakt na adres e-mail: [email protected]