Reklama

Wypadek rowerzysty na "Katordze"

05/09/2025 12:00

Wczoraj, 4 września, około godziny 13:50 ratownicy górscy interweniowali w rejonie Świeradowa-Zdroju na tzw. Katordze – jednej z trudniejszych i bardziej wymagających dróg w tej części gór. Zgłoszenie dotyczyło poważnego wypadku rowerowego.

Kolarz, który upadł na stromym i kamienistym odcinku, doznał poważnych obrażeń – urazu miednicy i biodra. Do akcji ratunkowej zadysponowano dwa zespoły ratowników ze Szklarskiej Poręby i Jeleniej Góry, w tym ratownika medycznego. Po udzieleniu niezbędnej pomocy na miejscu, poszkodowany został przekazany zespołowi ratownictwa medycznego i trafił do szpitala.

Ratownicy podkreślają, że „Katorga” to wyjątkowo wymagający szlak. Zły stan techniczny drogi – liczne ubytki w nawierzchni, luźne kamienie i strome fragmenty – w połączeniu z brakiem doświadczenia u rowerzystów znacząco zwiększają ryzyko upadku.

Reklama

Coraz częściej do niebezpiecznych zdarzeń w górach dochodzi także z udziałem rowerów elektrycznych. Wspomaganie umożliwia wjazd osobom, które nie poradziłyby sobie na tradycyjnym rowerze, jednak problem zaczyna się podczas zjazdu. Większa masa roweru, trudniejsza kontrola oraz brak doświadczenia w górskich warunkach skutkują groźnymi wypadkami.

Ratownicy apelują do rowerzystów o rozsądek i odpowiedni dobór trasy do swoich umiejętności. Góry nie wybaczają brawury, a bezpieczeństwo zawsze powinno być ważniejsze niż sportowe ambicje.

Reklama

foto: GOPR

Wypadek rowerzysty na "Katordze"

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 23/09/2025 11:41
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Euro - niezalogowany 2025-09-05 12:28:06

    Na ogląda się jeden z drugim i później skutki

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Błażej - niezalogowany 2025-09-05 13:39:20

    To nie rowerzysta , tylko kierowca skuterka elektrycznego . Skuterek elektryczny nigdy nie będzie rowerem...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Tomek M. - niezalogowany 2025-09-05 14:46:04

    Niekoniecznie. Od lat śmigam po Izerach analogiem i znam ściechy. Od paru lat mam też elektryka, ale generalnie nie jadę elektykiem czegoś, czego nie dam rady pojechać analogiem. W zależności od ścieżki, podłoża, nachylenia, ale też i pogody, czasami pewniej się czuję mając pod sobą 24 kg niż 13 kg. Rozwaga przede wszystkim. Lepiej na 5 m zsiąść niż 5 tyg. w gipsie paradować.

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo 24jgora.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości