Reklama

Wojna o wraki? Sprawę bada prokuratura

02/11/2019 12:49

W ubiegłą niedzielę (27.10) XIII edycja Wyścigu Wraków na jeleniogórskim poligonie przy al. Solidarności została przerwana. Jeden z kibiców zgłosił, że tuż przy wytyczonej trasie leży przedmiot przypominający niewybuch. Czy znalazł się on tam przypadkowo?

Przypomnijmy – w ubiegłą niedzielę na poligonie przy al. Solidarności odbywała się XIII edycja bardzo popularnego w ostatnim czasie wyścigu wraków. Niedługo po rozpoczęciu rywalizacji, jeden z kibiców natknął się na leżący w trawie przedmiot przypominający niewybuch. Natychmiast zaalarmowano o tym policję, która zabezpieczyła teren i wezwała na miejsce saperów. Impreza ze względów bezpieczeństwa musiała zostać przerwana, a kibiców ewakuowano z zagrożonej strefy.

Teoretycznie, obecność niewybuchu na terenie byłego poligonu nie powinna nikogo dziwić. W praktyce jednak organizatorzy wyścigu mają swoje podejrzenia, co do pochodzenia pocisku. Leżał on na zboczu wzniesienia, na którym rywalizację kierowców oglądają kibice.

Reklama

- O fakcie tym dowiedzieliśmy się bezpośrednio od policji. To policjanci wskazali mi ten granat, informując, że dostali informację od jednej z osób będących na widowni – mówił w wywiadzie dla Telewizji Dami (link) Kamil Tokarz, organizator Jelenich Wraków dodając, że już nie pierwszy raz ktoś próbował zakłócić przebieg imprezy.

W przeszłości zdarzało się bowiem, że wzywana była policja do kontroli uczestników zabawy lub inspekcja transportu drogowego w celu skontrolowania lawet, na których pojazdy przywożono na teren poligonu.

Reklama

- Złożyliśmy odpowiednie pisma z prośbą o wyjaśnienie tego, gdyż wydaje mi się, że nie jest to przypadek – tłumaczy Kamil Tokarz. Osoba, która znalazła niewybuch i wskazała miejsce tego znaleziska jest związana z osobą, która odgrażała nam się od dłuższego czasu, że zakończy naszą imprezę. Jest to organizator konkurencyjnej imprezy – dodaje organizator Jelenich Wraków w materiale TV Dami.

O zdanie na temat podejrzeń postanowiliśmy więc zapytać organizatora Wrak Race Karkonosze.

- W niedzielę podczas odbywającego się wyścigu wraków byłem zajęty zupełnie innymi działaniami. Prowadziłem zbiórkę na rzecz OSP Wiejska. Nie mniej zapoznałem się z sytuacją i zdziwiłem się z falą hejtu, która dotknęła moją osobę. Po pierwsze nie jestem dla organizatorów Jelenich Wraków żadną konkurencją. Ja nie organizuje swoich zawodów co tydzień, a jedynie okolicznościowo. Nie żyje z organizowania wyścigu wraków. Drugi zarzut dotyczył wzywania służb w celu kontroli zawodów prowadzonych przez Jelenie Wraki w Kowarach. Jest to nieprawdą. Co więcej zadzwoniłem do Inspekcji Transportu Drogowego i w tym dniu podczas tych zawodów nie było przeprowadzonej żadnej kontroli! - mówił Łukasz Szeszko.

Reklama

Organizator Wrak Race Karkonosze wskazuje, że imprezy organizowane na poligonie mogą być uciążliwe dla mieszkańców pobliskich osiedli.

- Można to sprawdzić, że na policję wielokrotnie ze skargami zgłaszali się mieszkańcy, którym przeszkadzał hałas i wzmożony ruch – mówi Łukasz Szeszko.

Organizator Wrak Race Karkonosze kategorycznie zaprzecza domysłom, jakoby niewybuch miała na miejsce „podrzucić” osoba z jego środowiska.

- Na miejscu dokonano detonacji znalezionego pocisku. Okazało się że był on uzbrojony i eksplodował. Czy znacie kogoś kto podjąłby ryzyko przeniesienia takiego pocisku? Co w przypadku, gdy pocisk eksplodowałby w obecności kibiców? Co wtedy powiedziałby organizator? Że to ja zrobiłem? - pyta retorycznie Łukasz Szeszko. Na tę chwilę wygląda to tak, że organizator zaniedbał pewne rzeczy i teraz szuka winnego – dodaje.

Reklama

Organizator Wrak Race Karkonosze nie pozostaje także głuchy na pomówienia, które pojawiły się w komentarzach pod informacją o przerwaniu ostatnich zawodów na poligonie.

- Osoby, które pomawiają mnie bezpodstawnie zostaną pociągnięte do odpowiedzialności prawnej – kończy Łukasz Szeszko.

Tymczasem organizator przerwanej XIII edycji wyścigu wraków poinformował, że impreza zostanie powtórzona w dniu 24 listopada, a uczestnicy którzy opłacili swój start w XIII edycji będą mogli wystartować za darmo. 

# Wojna o wraki? Sprawę bada prokuratura

Reklama

 

 

 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2019-11-02 13:19:44

    To jest historyczny fakt: polak polakowi wilkiem. Kraj juz jest podzielony przez dwie partie, a mendy sa w kazdej z tych partii takie same. teraz czeka nas kolejny rozbor Polski miedzy Amerykanami a ZSRR. Nie wierze w słowa zadnego z tych organizatorow, bo prawda zawsze lezy po srodku a tych dwoje to tylko zwykłe .....piiiip....

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2019-11-02 13:33:54

    Panie Łukaszu to proszę wytłumaczyć jak Pańska przyjaciółka, będąc na miejscu dla widzów mogła z kilku metrów zobaczyć ów granat. Przecież on był przykryty sianem i bardzo niewiele wystawal z ziemi. A , prócz tego co ona w ogóle tam robiła skoro tak Pan nie lubi konkurencji. Śmieszne te Pańskie oficjalne wytłumaczenie.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2019-11-02 13:54:52

    wszyscy zwalają winę na organizatorów W K Karkonosze. Ale faktycznie nie wiedzą co było na wrakach w Strzyżowcu jak grupa poligonowa rozwaliła imprezę i jakie były warunki na torze. Nie chce się czytać tych głupich komentarzy jak ktoś wie a nie widział. To jest poligon i niewybuchy są rzeczą normalną. Jak kogoś osądzacie to zastanówcie się czy jest on winny, od plot to się chce normalnie wymiotować.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo 24jgora.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości