Tragicznie zakończyła się niedzielna wyprawa na ryby dla 50 -letniego mężczyzny w Wojcieszycach.
Do tragedii doszło na niewielkim stawie obok ulicy Dolnośląskiej w Wojcieszycach (w części przylegającej do Cieplic). 50-latek, zapalony wędkarz, niedzielę postanowił spędzić z wędką w ręce. Kiedy jego nieobecnośc zaczęła się przedłużać, rodzina wybrała się na poszukiwania. Przy wojcieszyckim stawie Ptaszyn szybko odnaleźli rower zaginionego. Potem wędkę i wiadro. Niestety potwierdziły się najgorsze przeczucia, bowiem 2 metry od brzegu pływało ciało mężczyzny.
W akcji ratowniczej wzięły udział jednostki Straży Pożarnej z Jeleniej Góry (JRG-1) w tym jednostka ratownictwa wodnego i Wojcieszyc (OSP). Strażacy wyciągnęli ciało na brzeg a przybyły lekarz pogotowia potwierdził zgon. Nie jest jeszcze znana przyczyna tego nieszczęśliwego zdarzenia. Wędkarz najprawdopodobniej spadł z grobli okalającej staw.
Był stosunkowo grubo ubrany a kurtka przeciwdeszczowa, którą także miał na sobie mogła dodatkowo krępować ruchy dlatego nie zdołał sie uratować i utonął. Być może też wpadł do wody w wyniku nagłego zasłabnięcia. Przyczyny wypadku ustalają obecni na miejscu zdarzenia funkcjonariusze policji.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze