Przybywa coraz więcej zwolenników spędzania upalnych dni i szukania orzeźwienia na dzikich kąpieliskach. Jednym z takich kąpielisk jest żwirownia w Wojanowie.
Powody wybrania żwirowni zamiast otwartych zorganizowanych kąpielisk są różne, m.in. wysokie ceny wstępu na baseny, zbyt duża ilość ludzi korzystających z miejskich akwenów przez co jest nieco tłoczno, czy po prostu uwielbienie do spędzania upalnych dni na łonie natury. Amatorów kąpieli do żwirowni nie zniechęca nawet duża ilość utonięć na tego typu dzikich i nielegalnych akwenach czy brak ratowników. Niestety, na żwirowni napotkać można też mocno zaśmiecone brzegi, które od czasu do czasu starają się porządkować wędkarze.
W przyszłym roku teren akwenu ma zostać ogrodzony, żeby uniemożliwić kąpiele i stworzyć lepsze warunki dla wędkarzy. Obowiązuje tu także zakaz kąpieli, jednak nikt nie zwraca na to szczególnej uwagi, a na terenie żwirowni widać dosłownie tłumy ludzi. Oprócz kąpieli czy opalania, można zobaczyć także grillujących czy grających w piłkę. Z jednej strony dziwi fakt, że rodzice bez obaw pozwalają korzystać z tego niebezpiecznego miejsca dzieciom , z drugiej natomiast, ceny wstępu np. na basen przy ulicy Sudeckiej (12 zł) są duże i nie każdy może sobie pozwolić na taki codzienny wydatek. Apelujemy o rozsądne korzystanie z tego typu miejsc, bo o tragedię jak widać w ostatnim czasie, nie trudno…
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
to fakt, żwirownia jest bardzo niebezpieczna jeśli chodzi o kąpiele w tej wodzie. I nie chodzi tylko o fakt żeby wyrównać ten teren. Woda tutaj jest baardzo zanieczyszczona, obumarłe ryby to częsty widok przy brzegu. Bóg wie jakie tu są bakterie i zarazki. No i podwodne wiry które nie raz kogoś pochłonęły. Byłam kilka lat temu świadkiem jak młody chłopak (14l.) wskoczył do wody, nie udało się go uratować. Żwirownia to teren dla wędkarzy a nie dla wszystkich ludzi. Ale jeśli co niektórzy nie umią czytać tabliczek zakazujących kąpieli, nic nie robią sobie z tego że czuć jak ta woda śmierdzi, widać jaka jest brudna i tym bardziej że nawet blisko brzegu można stracić grunt pod nogami. Można tu przyjechać, zrobić sobie grilla, poopalać się ale kąpiel tutaj to na prawde masakra. Woda w basenie na Sudeckiej jest czystsza niż tu, wole pójść tam i wyjść z wody niż utopić sie na żwirowni. Nawet mistrz pływania może nie wyjść z wody na żwirowni...
a nie lepiej przystosować brzegi żwirowni do korzystania z nich przez plażowiczów???Wystarczy wyrównać teren koparko-spycharkami, poustawiać kosze na śmieci, można wprowadzić opłate za wstęp,ale symboliczną. Np na Złotnikach na teren prywatny przy zalewie za wstęp płaci się 3 zł od dorosłego i trzy od samochodu,na cały dzień. Akwen patroluje nawet policja. Można??? Można.Tylko trochę trzeba chcieć... Ale nie w Jeleniej. U nas najlepiej zagrodzić, postawić zasieki najlepiej pod prądem. Tylko ciekawe, bo nie można ponoć zabronić ludziom dostępu do zbiorników wodnych,chyba,ze stanowią własność prywatną i są wykupione.Jak ktoś je dzierżawi to ma obowiązek dostęp taki umożliwić...
to fakt, żwirownia jest bardzo niebezpieczna jeśli chodzi o kąpiele w tej wodzie. I nie chodzi tylko o fakt żeby wyrównać ten teren. Woda tutaj jest baardzo zanieczyszczona, obumarłe ryby to częsty widok przy brzegu. Bóg wie jakie tu są bakterie i zarazki. No i podwodne wiry które nie raz kogoś pochłonęły. Byłam kilka lat temu świadkiem jak młody chłopak (14l.) wskoczył do wody, nie udało się go uratować. Żwirownia to teren dla wędkarzy a nie dla wszystkich ludzi. Ale jeśli co niektórzy nie umią czytać tabliczek zakazujących kąpieli, nic nie robią sobie z tego że czuć jak ta woda śmierdzi, widać jaka jest brudna i tym bardziej że nawet blisko brzegu można stracić grunt pod nogami. Można tu przyjechać, zrobić sobie grilla, poopalać się ale kąpiel tutaj to na prawde masakra. Woda w basenie na Sudeckiej jest czystsza niż tu, wole pójść tam i wyjść z wody niż utopić sie na żwirowni. Nawet mistrz pływania może nie wyjść z wody na żwirowni...
a nie lepiej przystosować brzegi żwirowni do korzystania z nich przez plażowiczów???Wystarczy wyrównać teren koparko-spycharkami, poustawiać kosze na śmieci, można wprowadzić opłate za wstęp,ale symboliczną. Np na Złotnikach na teren prywatny przy zalewie za wstęp płaci się 3 zł od dorosłego i trzy od samochodu,na cały dzień. Akwen patroluje nawet policja. Można??? Można.Tylko trochę trzeba chcieć... Ale nie w Jeleniej. U nas najlepiej zagrodzić, postawić zasieki najlepiej pod prądem. Tylko ciekawe, bo nie można ponoć zabronić ludziom dostępu do zbiorników wodnych,chyba,ze stanowią własność prywatną i są wykupione.Jak ktoś je dzierżawi to ma obowiązek dostęp taki umożliwić...