Na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym Wojewódzkiego Centrum Szpitalnego Kotliny Jeleniogórskiej trwa walka o życie ok. 40-letniego mężczyzny.
Mężczyzna został znaleziony dziś (12 lutego) rano ok. godz. 5:50 w przejściu między blokami przy ul. Noskowskiego w Jeleniej Górze. Ratownicy, którzy przyjechali na miejsce stwierdzili, że doszło do zatrzymania krążenia. Temperatura ciała mężczyzny spadła do ok. 26 stopni. Natychmiast został zabrany do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego. Trwa akcja reanimacyjna.
Chodzi o to aby mężczyznę ogrzać, podnieść temperaturę jego ciała i przywrócić funkcje życiowe - tłumaczy Piotr Archacki, rzecznik prasowy Pogotowia Ratunkowego w Jeleniej Górze.
Reklama
Na tę chwilę nie wiadomo, czy uda się uratować życie mężczyzny. Nie wiadomo także w jakich okolicznościach znalazł się nieprzytomny na przejściu pomiędzy blokami. Przy jego ciele znaleziono butelkę wódki.
# Trwa walka o życie skrajnie wychłodzonego mężczyzny. Znaleziono go nad ranem na Zabobrzu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
To może kilka słów do tych co widzą z okna, czy z balkonu, że ktoś leży. Albo Pani czy Pan z pieskiem spacerujących po mieście. Ogarnijcie się ludzie. Tak trudno podejść i zobaczyć czy ten ktoś żyje, czy może jest pijany, czy potrzebuje pomocy czy nie. Czasami nie wystarczy zadzwonić. Podejdź, dotknij, nie ugryzie przecież. Telefon jak najbardziej, ale miejmy trochę ludzkich odruchów. Najlepiej zadzwonić i pójść w pizdu, nawet na przyjazd pogotowia czy policji nie zaczekać, bo przecież od tego są. Tak, są od tego, ale nie mniej, niż Ty drogi czytelniku. Ty też jesteś od tego, żeby podejść, zobaczyć, może czasami wystarczy udrożnić drogi oddechowe, żeby komuś uratować życie. Ludzie, nie bójmy się pomagać. Podejdźmy, zobaczmy co się dzieje.
Byle by to nie był Raper, ehh
Wystarczy nie chlać w trupa
Raper siedzi przy szkole
Nie wierzę że nikt nie widział między blokami że ktoś leży. Skoro temperatura ciała spadła do 26 stopni to nie leżał tam ani godziny, ani dwóch.
Ludzie w tych czasach mają znieczulicę poprostu to co się dzieje w tych czasach to jest masakra.
Tylko po co.
Ludzie stali się obojętni wobec drugiego człowieka pomoc jest im obca liczy się tylko kasa kasa i nic więcej już nie wspomnę o zwierzętach ludzka znieczulica nie zna granic przykre to bardzo
Jaki mamy rzad takie spoleczenstwo jedni i drudzy patrza na siebie a potem dzieje sie jak dzieje.Szkoda chlopa
Co tak lamentujecie??? Sam się oto prosił. Jak alkohol myśli za człowieka, to kiedyś musi przyjść kara. Jak przeżyje, to może zrozumie żeby odstawić alkohol, a jak nie to cóż...
Tak jak piszecie Wszystko ludzie z okna widzą ale pomóc zapytać się czy wszystko jest w porządku. Człowieka chorego leżącego nie widzą.
Pamiętacie przypadek człowieka leżącego na przystanku koło Stacji PKP w Janowicach Wielkich ? Tam stała mieszkanka, oczekując na busa . A pan leżał i żadnej reakcji . Świat się zmienia . Tylko dlaczego człowiek do człowieka staje się tak obojętny !? Przykre!
Ludzie wszystko widzą z okna, szczególnie o 5:50 rano, czy wy myślicie co wy piszecie? Gość prawdopodobnie popłynął z ilością alkoholu i moc spędził w tunelu. Wygląda na to, że niektórzy zamiast spać w nocy patrzą i filują co się na ulicy dzieje
zachęcam do apelu oraz dzwonić na policję, Rober Zięba
Selekcja a nawet autoselekcja. Nie ma co rozpaczać, trza się pomodlić. Aby wszystkie te żule, nieroby poszły w jego ślady. Amen. Na zimne noce zawsze przyjmą do Alberta, byle nie chlać. Nie chlejcie bo będziecie o(ch)lani.
Ty smieciu. Patokatolu. Matole pisiorowaty. Zycze ci abys zdechl. Chlop popil, slabo sie poczul i klęknął w tunelu,zdarza sie. Trzeba ludziom pomagac a nie chamsko pisac, srał ja na ciebie i twoich bożkow do ktorych sie modlisz,obys nigdy wiecej sexu nie zaznal jak twoj idol kurdupel i zeby cie pinokio tak klamal,zebus nawet na miske ryzu nie mial. Sramen.
a może nikt człowieka nie widział skoro to w nocy było?
Najłatwiej jest jakiemuś IDIOCIE po sześciu godzinach pisać jeszcze bardziej idiotyczne pouczenia co robić - GDZIE BYŁEŚ WCZEŚNIEJ : gościu
Patologia z zabobrza, nie ten co leżał, ci którzy widzieli i nie zareagowali.
Do wszystkich litościwych! Rzućcie się na pokrycie kosztów przywracania społeczeństwu troki, meneli i t. d. Nic nie stoi na przeszkodzie aby pomagać, ale za własne pieniądze i własnymi rękami. Nie życzę sobie aby miłością banda sięgała do mojej kieszeni.
Bydlęta od autoselekcji i polityczni niudziaże dajcie spokój po pierwsze chodzi o CZŁOWIEKA każdy może zasłabnąć i co wtedy też auto stelekcja czy wina jakiegoś polityka przestańcie i nie ujawniajcie się ze swoją wrodzoną głupotą i prostotą bo jest to porażające i czy jest to CZŁOWIEK CZY ZWIERZE POMAGAMY bo tak powinien postąpić NORMANY WARTOŚCIOWY CZŁOWIEK
Przeżył ten człowiek? Czy nie?
wszyscy co to piszecie nie znacie czlowieka tak sie składa ze to moj tata ktory skonczyl 4 studia wojskowy na emeryturze miał dom i kochająca rodzine ale popadł w depresje niestety i nie udało sie go uratowac wiec nie wyzywajcie człowieka jesli go nie znacie bo to był naprawde wspaniały czlowiek
Dokładnie, żaden menel tylko zwykły człowiek jak ty ty czy ja... Tylko że choroba nie wybiera, a to może spotkać każdego z nas. Czyta to rodzina i wiele osób które go znały, i włos się jeży na głowie. Może chociaż w takim momencie wypadałoby okazać trochę empatii chociażby dla rodziny, żadne z was nie straciło nigdy nikogo bardzo bliskiego? Właśnie.
To był kulturalny człowiek,grzeczny i na poziomie. Wykształcony i bardzo inteligentny, kochający mąż i tata, niestety choroba go pokonała i zabrała jego rodzinie. Nie poradził sobie ze swoimi życiowymi problemami. Więc ludzie trochę więcej zrozumienia i szacunku dla innych, dobrze,że wy wszyscy jesteście tacy idealni. Niech spoczywa w pokoju R.I.P.
To może kilka słów do tych co widzą z okna, czy z balkonu, że ktoś leży. Albo Pani czy Pan z pieskiem spacerujących po mieście. Ogarnijcie się ludzie. Tak trudno podejść i zobaczyć czy ten ktoś żyje, czy może jest pijany, czy potrzebuje pomocy czy nie. Czasami nie wystarczy zadzwonić. Podejdź, dotknij, nie ugryzie przecież. Telefon jak najbardziej, ale miejmy trochę ludzkich odruchów. Najlepiej zadzwonić i pójść w pizdu, nawet na przyjazd pogotowia czy policji nie zaczekać, bo przecież od tego są. Tak, są od tego, ale nie mniej, niż Ty drogi czytelniku. Ty też jesteś od tego, żeby podejść, zobaczyć, może czasami wystarczy udrożnić drogi oddechowe, żeby komuś uratować życie. Ludzie, nie bójmy się pomagać. Podejdźmy, zobaczmy co się dzieje.
Byle by to nie był Raper, ehh
Wystarczy nie chlać w trupa