Reklama

TRUPIE MUCHY" I FETOR ROZKŁADAJĄCYCH SIĘ CIAŁ...

25/01/2016 21:36

"Trupie muchy" i fetor rozkładających się ciał przez kilka dni spędzał sen z powiek przerażonych lokatorów jednego z bloków na Zabobrzu. Much prawdopodobnie już nie ma , ale z całą pewnością nieprzyjemny zapach nadal jest wyczuwalny.

W niewyjaśnionych okolicznościach, prawdopodobnie na początku stycznia 2016, dwoje starszych ludzi zmarło w swoim mieszkaniu przy ul. Sygietyńskiego. Zanim odkryto ten fakt minęło sporo czasu. Jak poinformowała policja, śmierć tych osób nastąpiła z powodów naturalnych. Zwłoki przekazano rodzinie, podobnie jak klucze do lokalu, w którym zostały one znalezione.
Na podstawie bardzo nieprzyjemnego zapachu można tylko domniemywać, że ciała znajdowały się w mieszkaniu dosyć długo. Ekipa, która je wynosiła, pozostawiła otwarte okna, żeby przewietrzyć opustoszałą kwaterę. Zimno wyziębionego mieszkania zmusiło sąsiadów do dogrzewania własnych kwater. Z powodu bardzo silnego fetoru nie dało się wytrzymać w sąsiadujących lokalach.
Rodzina pani Bożeny była zrozpaczona. Pani Bożena szczególnie bała się o swojego niepełnosprawnego syna, który ma dziecięce porażenie mózgowe i z racji niższej odporności jest szczególnie narażony na wszelkiego typu infekcje. Obawiano się „trupich much", które mogłyby roznosić groźne bakterie.
- Dzwoniłam do Sanepidu. To ode mnie dowiedzieli się o tym zdarzeniu. Nikt ich wcześniej nie powiadomił. Dlaczego? „Trupie muchy" latają nadal, więc pewnie mają tam jeszcze jakieś pożywienie. Ja wynajmuję mieszkanie od miasta. Czy miasto nie powinno robić wszystkiego, żebym ja, jako najemca, miała prawo do godnego mieszkania bez strachu? W naszym mieszkaniu, jak zawieje, jest w dalszym ciągu czuć ten odór typowy dla nieboszczyków – poinformowała pani Bożena.
Zrozpaczona kobieta obawia się, że muchy mogą złożyć larwy i dalej się rozprzestrzenić. W swojej desperacji gotowa jest złożyć powiadomienie do prokuratury, że instytucje miasta stwarzają zagrożenie dla jej zdrowia i rodziny.
Mieszkanie należy do gminy. 21.01.2016 przeprowadzono już jego dezynfekcję i dezynsekcję, o czym niestety nie poinformowano zaniepokojonych i zdezorientowanych sąsiadów. Pozamykano również okna. W najbliższych dniach powinien również zniknąć nieprzyjemny zapach. Pozostaje jeszcze kwestia uprzątnięcia mieszkania. Jak poinformowano w administracji, w dniu dzisiejszym, tj. w poniedziałek 25.01.2015, rodzina zmarłych przekazała klucze do mieszkania i zgodę na dalsze działania. Sąsiedzi mają nadzieję, że lokal zostanie wkrótce doprowadzony do użyteczności.

Reklama

źródło :portalik24.pl

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Co to ma być? - niezalogowany 2016-01-26 22:01:14

    Nastąpił hurtowy zgon z przyczyn naturalnych. Ci lekarze są bezlitośni.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Ja - niezalogowany 2016-01-26 15:36:45

    W jednym momencie z przyczyn naturalnych . . . -nie chce mi sięwierzyć

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    prorok - niezalogowany 2016-01-26 09:40:46

    nikogo nie obchodzi dlaczego zmarli - bez udziału osób trzecich to nie znaczy że jedno drugiego nie otruło i samo siebie, może słabo zbadano ten udział osób trzecich bo jak nie ma wbitego ktoś noża w plecy to nie znaczy że jego śmierć była naturalna... Nieprzeprowadzenie śledztwa w tej sprawie jest jawnym olaniem tych ludzi. Należało im się sprawdzenie toksykologiczne i dokładne oględziny z sekcja zwłok. Ale to koszta są i szkoda pieniążków było na to. Panie Radny Szymański prosze w tej sprawie nie interpelacje a zawiadomienie o mozliwości popełnienia przestepstwa przez policję która niedopełniła obowiązków wyjaśnienia tych zgonów. I wówczas powiem że sie pan naprawde zainteresował losem tych ludzi, ale zmarli nie glosują więc chyba źle myślę

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo 24jgora.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości